Reklama

Antoś jest po kolejnej chemii - wciąż potrzebne wsparcie na dalsze leczenie

Od kilku tygodni Antoś Zieliński z Kiełpina znajduje się pod opieką najlepszych na świecie specjalistów w walce ze złośliwym siatkówczakiem obuocznym. Chłopiec choruje od roku i tylko terapia w Stanach da mu możliwość pokonania nowotworu i uratowania oczek. Ogromnie kosztowna terapia nie byłaby możliwa do podjęcia, gdyby nie pomóc setek osób, które wsparły leczenie. Pieniądze są jednak wciąż potrzebne, by opłacić całość procesu walki o zdrowie. Trwa zbiórka na platformie pomagam.pl oraz licytacje na Facebooku. Liczy się każdy gest.

Leczenie trzylatka odbywa się w dwóch nowojorskich szpitalach - NY Sloan Kettering Cancer Center i NY Presbyterian Hospital. W drugiej placówce Antoś będzie otrzymuje chemię dotętniczą, która ma rozprawić się z guzem lewego oczka. 6 maja chłopiec przyjął kolejną dawkę. Jego stan zdrowia się poprawia. W prawym oczku guzy są nieaktywne. W lewym oczku ostatnie podanie dotętnicze chemii okazało się na tyle skuteczne, że nie trzeba było podawać zastrzyków z melfalanu.

- Moi drodzy, minął już tydzień od ostatniej chemii, Antoś przez ten czas dochodził do siebie. Szczęśliwie mimo słabszej odporności udało się uniknąć infekcji i nasz zuch jest zdrowy i z każdym dniem czuje się coraz lepiej. Na pewno duży wpływ na to ma fakt, że cała nasza rodzinka jest razem i możemy się wzajemnie wspierać. W przyszły wtorek czekają Antosia badania krwi, które pokażą jak zareagował organizm, ale jesteśmy przekonani że wszystko powinno być w porządku. Dziękujemy wszystkim za wasze wsparcie i pomoc - napisali w piątek rodzice Antosia.

Reklama

Chłopczykowi można pomóc wpłacając środki na konto nowej zbiórki - https://www.siepomaga.pl/antos-zielinski.

Wsparcia można też udzielić uczestnicząc w licytacjach, oferując swoje przedmioty i usługi lub licytując wystawione na grupie - Licytujemy dla Antosia.

Bieżące informacje na temat przebiegu leczenia Antka można śledzić na profilu Antoś Zieliński kontra siatkówczak na Facebooku.

Historia Antosia

Antoś Zieliński ma zaledwie trzy lata, jest mieszkańcem Kiełpina. Rok temu, w marcu 2020 roku zmieniło się całe jego, beztroskie dotąd życie dwulatka i jego bliskich. Zdiagnozowano u niego  złośliwy nowotwór oka – siatkówczaka w postaci obuocznej. O zdrowie chłopca przez rok walczyli lekarze z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Antoś przeszedł  łącznie cykli chemioterapii ogólnej i dotętniczej, trzy krioterapie. Niestety mimo starań lekarzy, leczenie nie przynosi oczekiwanych rezultatów.  Antoś stracił wzrok w lewym oczku, a w prawym oczku znacznie pogorszyło się widzenie. W obu nadal są guzy, a lewe zakwalifikowane jest do usunięcia. Siatkówczak jest nowotworem wyjątkowo złośliwym i szybko rozwijającym się, a czasu zostało coraz mniej. W Polsce nie ma szans na uratowanie wzroku. Nadzieja pojawiła się za oceanem.

Reklama

W nowojorskiej klinice Memorial Sloan Kettering International Center pracują najlepsi lekarze na świecie, specjalizujący się w leczeniu siatkówczaka. Zakwalifikowali Antosia do leczenia i obiecali, że będą walczyć o wzrok chłopca. Pierwszy etap (krioterapia i laseroterapia) będzie kosztował 87 tysięcy dolarów - około 400.000 złotych. Warto zaznaczyć, że zebrane pieniądze, które potrzebne są Antosiowi to kwota, która obejmuje tylko pierwszy etap leczenia. Cały kosztorys leczenia będzie znany dopiero po ustaleniu planu ratowania chłopca.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości