Reklama

Antoś jest po pierwszej chemii - trwa zbiórka na kolejne dawki

Trzyletni Antoś Zieliński z Kiełpina przebywa na terapii w Stanach Zjednoczonych. Walczy ze złośliwym siatkówczakiem obuocznym. W Nowym Jorku jest pod opieką najlepszych specjalistów od tego typu nowotworu. Chłopczyk mógł tam wyjechać dzięki ogromnemu zaangażowaniu wielu osób, które włączyły się w zbiórkę na jego rzecz. Koszty leczenia są olbrzymie. W czwartek Antoś przyjął pierwszą dawkę chemii, przed nim jeszcze kilka kolejnych, jednak wciąż potrzebna jest pomoc, by opłacić całą terapię. Trwa zbiórka na platformie pomagam.pl oraz licytacje na Facebooku. Liczy się każdy gest.

Walka o oczka Antosia trwa. Po spotkaniu ze specjalistami okazało się, że w prawym oczku guzy są nieaktywne i na chwilę obecną nie ma potrzeby poddawania go zabiegom, jednak w lewym jest duży aktywny guz oraz liczne rozsiewy, które wymagają pilnego dalszego leczenia. Chłopiec może wyzdrowieć dzięki kosztownej terapii pod okiem najlepszych na świecie ekspertów od siatkówczaka. Leczenie trzylatka odbywa się w dwóch nowojorskich szpitalach - NY Sloan Kettering Cancer Center i NY Presbyterian Hospital. W drugiej placówce Antoś będzie otrzymywał chemię dotętniczą, która ma rozprawić się z guzem lewego oczka. W czwartek przyjął pierwszą chemię, podano ją dotętniczo pod narkozą.

- Antoś jest już po zabiegu, na razie czuje się dobrze, trochę zjadł i wypił dużo swojego ulubionego apple juice. Teraz jeszcze trochę odpocznie i za kilka godzin pojedziemy do mieszkania - informowali rodzice Antosia po zabiegu.

Reklama

Pomiędzy wizytami w NY Presbyterian, gdzie Antoś otrzymuje chemię, będzie odwiedzał dra Abramsona w drugim szpitalu, gdzie otrzyma zastrzyki z melfalanu bezpośrednio do guza. Kolejna chemia ma zostać podana za około cztery tygodnie, jednak każda dawka wymaga przedpłaty, a koszt jednej to 45 tysięcy dolarów. Antoś będzie potrzebował trzech lub czterech.

- Po pozytywnej weryfikacji ze strony Siepomaga udało nam się rozszerzyć kwotę zbiórki, tak aby obejmowała ona wszystkie przewidziane na chwilę obecną chemie dotętnicze. (...) Gdyby nie Wasza hojność i wsparcie, leczenie Antosia w USA nie byłoby możliwe i na dzień dzisiejszy bylibyśmy już zapewne po usunięciu lewego oczka, a w prawym mogłaby nastąpić całkowita utrata wzroku. Dzięki Wam jednak walczymy dalej i mamy pewność, że Antoś jest pod najlepszą możliwą opieką medyczną. Jeżeli mamy wygrać z tym okropnym rakiem to tylko tu - piszą rodzice trzylatka.

Reklama

Gdyby nie Wasze wsparcie, zarówno to finansowe, jak i mentalne, chyba nie bylibyśmy w stanie tego przetrwać. Dajecie nam siłę i wiarę w lepsze jutro dla naszego Synka. Dziękujemy Wam za wszystko, bądźcie z nami podczas tej trudnej drogi, bądźcie z Antosiem - podkreślają.

Chłopczykowi można pomóc wpłacając środki na konto nowej zbiórki - https://www.siepomaga.pl/antos-zielinski.

Wsparcia można też udzielić uczestnicząc w licytacjach, oferując swoje przedmioty i usługi lub licytując wystawione na grupie - Licytujemy dla Antosia.

Reklama

Historia Antosia

Antoś Zieliński ma zaledwie trzy lata, jest mieszkańcem Kiełpina. Dokładnie rok temu, w marcu 2020 roku zmieniło się całe jego, beztroskie dotąd życie dwulatka i jego bliskich. Zdiagnozowano u niego  złośliwy nowotwór oka – siatkówczaka w postaci obuocznej. O zdrowie chłopca przez rok walczyli lekarze z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Antoś przeszedł  łącznie cykli chemioterapii ogólnej i dotętniczej, trzy krioterapie. Niestety mimo starań lekarzy, leczenie nie przynosi oczekiwanych rezultatów.  Antoś stracił wzrok w lewym oczku, a w prawym oczku znacznie pogorszyło się widzenie. W obu nadal są guzy, a lewe zakwalifikowane jest do usunięcia. Siatkówczak jest nowotworem wyjątkowo złośliwym i szybko rozwijającym się, a czasu zostało coraz mniej. W Polsce nie ma szans na uratowanie wzroku. Nadzieja pojawiła się za oceanem.

Reklama



W nowojorskiej klinice Memorial Sloan Kettering International Center pracują najlepsi lekarze na świecie, specjalizujący się w leczeniu siatkówczaka. Zakwalifikowali Antosia do leczenia i obiecali, że będą walczyć o wzrok chłopca. Pierwszy etap (krioterapia i laseroterapia) będzie kosztował 87 tysięcy dolarów - około 400.000 złotych. Warto zaznaczyć, że zebrane pieniądze, które potrzebne są Antosiowi to kwota, która obejmuje tylko pierwszy etap leczenia. Cały kosztorys leczenia będzie znany dopiero po ustaleniu planu ratowania chłopca.

Trzylatek jest też pod opieką Fundacji Dzieciom Wspólnota "Zdążyć z pomocą". Można mu przekazać 1 proc. podatku.

W formularzu PIT  należy wpisać numer KRS 0000037904, a w rubryce „Informacje uzupełniające - cel szczegółowy 1%” 38671 Zieliński Antoni.

Reklama

- Dla szybszej weryfikacji i księgowania wpłat bardzo prosimy nie wpisywać zdrobnień ani słów odmienionych przez przypadki jak również słów: dla, na, leczenie, rehabilitacja, itp. Prosimy o zaznaczenie w zeznaniu podatkowym pola „Wyrażam zgodę” - informuje Fundacja.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości