Dnia 11 listopada br cała Polska obchodziła osiemdziesiątą siódmą rocznicę odzyskania niepodległości. Dzień ten jest datą szczególną w kalendarzu świąt państwowych.
Zwyczajowo jest dniem wolnym od pracy i nauki, upamiętnia bowiem okres, w którym Polacy, po 128 latach zaborów i czterech ciężkich latach walk o własne państwo, uzyskali wreszcie namiastkę władzy państwowej w osobie powracającego z więzienia w Magdeburgu Józefa Piłsudskiego.
Tego właśnie dnia, w Warszawie, przyjął on tytuł Naczelnika Państwa i związane z tym tytułem obowiązki. W konsekwencji odrodzone państwo polskie uzyskało zalążek władzy centralnej.
W minionym już wieku XX niewiele jest dat w polskiej historii, które mogą choćby równać się z 11 listopada. Był czas, że próbowano wymazać tę datę z kalendarza, zmusić Polaków, by o niej zapomnieli. Komunistyczny punkt widzenia wiązał ten dzień z powstaniem burżuazyjno - obszarniczej Polski, tak odległej przecież od haseł rewolucyjnych, z którymi wiązali swoją ideologię państwową bolszewicy, a za ich przykładem – polscy komuniści.
Jednak pół wieku niepodzielnego panowania ich w naszym kraju nie zdołało wykorzenić wiedzy o tym, co wydarzyło się 11 listopada i jaką moc symboliczną ma ta data. Oni odeszli, a 11 listopada znowu obchodzimy najważniejsze święto państwowe – Święto Odzyskania Niepodległości.
Z tej okazji uczniowie klasy drugiej czeczewskiego Zespołu Szkół przygotowali krótki apel okolicznościowy, przypominający symbolikę wydarzeń, które doprowadziły do odzyskania niepodległości. Poruszono ważkie kwestie, takie jak patriotyzm, walkę o język polski pod zaborami i samą Pierwszą Wojnę Światową – brzemienne w skutkach starcie pomiędzy krajami Europy, które w konsekwencji przywróciło wiele krajów do istnienia.
Uczniowie zaśpiewali polskie pieśni narodowe, przypominając dumne strofy „Roty”, napisane przez Marię Konopnicką jeszcze pod zaborami, pełne woli walki zwrotki pieśni żołnierskich „Pierwsza Brygada” oraz „Białe Róże”. Nie zabrakło oczywiście polskiego hymnu narodowego, którym jest nieprzypadkowo w tamtym właśnie okresie podniesiony do tej zaszczytnej rangi Mazurek Dąbrowskiego.
Wybrane pieśni miały ważne znaczenie, były kwintesencją polskiego zbrojnego patriotyzmu i dumy narodowej. Ale słowa wierszy miały też inne znaczenie. Miały przypomnieć o miłości do Ojczyzny, jaką jesteśmy jej winni. Przypominały o trudnościach, jakie napotykali polscy uczniowie we Wrześni i Drzycimiu, pragnący mówić po polsku. I wreszcie – przypominały o wielkiej ofierze krwi, jaką złożyli żołnierze, walczący na wszystkich frontach za Polskę, wolną i niepodległą.
Ich sen, marzenie, któremu poświęcili życie, spełniło się. Polska jest obecnie wolna i niepodległa, choć nawet w minionym wieku XX próbowano tę raczkującą niepodległość zdusić.
Apel przypominał, że mamy powody do dumy, ukryte we własnej historii. Ale przypomniał też o odpowiedzialności, wielkiej odpowiedzialności, jaką nakłada na nasze barki wspomniana ofiara krwi, złożona przez Polaków, którzy umarli za naszą wolność. Mamy obowiązek uczynić wszystko, co w naszej mocy, by dbać o nasz kraj, o jego rozwój i przetrwanie. Aby przelana wtedy krew nie poszła na marne.
Apel został przygotowany przez uczniów klasy II Gimnazjum, z pomocą jednego z uczniów klasy III, pod kierunkiem nauczycieli Pani Lucyny Reiter - Szczygieł i Arkadiusza Domaros.
Arkadiusz Domaros
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze