Reklama

Astra – Cartusia 0:0. Znad morza tylko z punktem

22/09/2009 13:10
Nie takiego wyniku spodziewali się piłkarze i sympatycy Cartusii po wyjazdowym spotkaniu z przeciętnie spisującą się w tym sezonie Astrą Ustronie Morskie. Zamiast pewnych trzech punktów był kolejny remis – trzeci w ostatnich czterech kolejkach. Punkty zgubiły też jednak Chojniczanka i Orkan, dzięki czemu fotel lidera „bałtyckiej” III Ligi udało się zatrzymać w Kartuzach.

Biało-niebiesko-czarni rozpoczęli dość niemrawo, od pierwszych minut oddając inicjatywę gospodarzom. Być może byli zbyt pewni swego, gdyż jeszcze w czerwcu na tym samym stadionie zwyciężyli bezproblemowo 7:2. Tym razem publiczności goli nie było dane widzieć wcale. Więcej chęci do gry wykazywali w pierwszych trzech kwadransach miejscowi, ale optycznej przewagi nie byli w stanie przełożyć na klarowne okazje bramkowe. Albo piłka po ich strzałach mijała światło bramki, albo pewnie interweniował Czyżniewski. Podopieczni Pawła Budziwojskiego zdołali odpowiedzieć zaledwie dwoma groźnymi strzałami. Z rzutu wolnego zbyt lekko strzelał Zagórski, a chwilę później Mitura główkował tuż nad poprzeczką. Na nic więcej Kaszubów nie było stać.

Niewiele brakowało, abyśmy stracili jednak Pawła Rubina. Nasz pomocnik w walce o piłkę tak niefortunnie zderzył się z rywalem, że na chwilę musiał opuścić murawę z rozciętą głową. Wrócił jednak na nie z opatrunkiem i dotrwał do ostatniego gwizdka sędziego.

W drugiej połowie gra się wyrównała, do głosu coraz częściej zaczęli dochodzić kartuzianie, by w ostatnich 20 minutach całkowicie przejąć kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Szczególnie bliscy szczęścia byli w samej końcówce, gdy dwukrotnie stanęli przed szansą przechylenia losów spotkania na swoją korzyść. Precyzji zabrakło jednak zarówno Banaszakowi, jak i Rubinowi. Pierwszy otrzymał prostopadłe podanie i znajdując się już w polu karnym huknął co sił, przenosząc piłkę nad poprzeczką. Drugi na trzy minuty przed końcem znalazł się w sytuacji sam na sam i choć posłał futbolówkę obok bramkarza miejscowych, ta zamiast do siatki, obiła tylko zewnętrzną część słupka i wyszła w pole.

Wynik nie uległ więc zmianie i spotkanie zakończyło się rozczarowującym 0:0. Kompletu punktów szkoda tym bardziej, że wobec wpadek najgroźniejszych rywali w walce o awans można było odskoczyć na trzy „oczka”. Na pocieszenie pozostaje fakt, że Cartusia jest już jedyną ekipą w całej stawce, która nie zaznała jeszcze w tym sezonie goryczy porażki i wciąż dzierży miano lidera III ligi.

Astra Ustronie Morski – Cartusia Kartuzy 0:0

Cartusia: Czyżniewski – Kempiński, Mach (46` Domjan), Stencel, Kitowski – Rubin, Bubienko (55` Banaszak). Kordyl, Dawidowski, Zagórski (60` Grzędzicki) – Mitura (55` Konkol)

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości