Reklama

Autokar spod Przodkowa rozbił się w Czechach (uzupełnienie)

Autokar podprzodkowskiej firmy Irbus uległ wypadkowi w Czechach. Niedaleko miasta Cerna Hora na Morawach wiozący z Chorwacji polskich turystów pojazd wjechał z dużą prędkością na rondo, po czym wpadł do znajdującego się za nim rowu. 29 osób doznało lekkich obrażeń ciała.

Do wypadku doszło w poniedziałek, we wczesnych godzinach rannych. Autokar firmy Irbus z Barwika (gm. Przodkowo), wracał do kraju z Chorwacji, wioząc 49 uczestników wycieczki dla rencistów i emerytów z Polic. Jak na antenie TVN24 relacjonował jeden z uczestników, autobus nie zwalniając wjechał na rondo, przejechał przez jego środek i zaraz za nim wpadł do rowu.

Co było przyczyną zdarzenia nie wiadomo. Ireneusz Drążkowski, właściciel firmy i jednocześnie wiceprzewodniczący Rady Gminy Przodkowo w wypowiedzi udzielonej dziennikarzom TVN24 zapewniał, że wchodzący w skład taboru jego firmy pojazd był sprawny, a kierowcy nie powinni być przemęczeni.

Zdaniem czeskich służb ratunkowych, decydujące znaczenie mogła mieć w tym wypadku nadmierna prędkość lub zaśnięcie kierowcy. 44 pasażerów jeszcze tego samego dnia wróciło do kraju podstawionym autokarem zastępczym. Kolejnych trzech dołączyło do nich już następnego dnia.

- W szpitalu pozostały zaledwie dwie osoby. Na szczęście nikt nie odniósł poważnych obrażeń. Cały czas jesteśmy z wszystkimi w kontakcie i staraliśmy się zapewnić im maksymalną opiekę i wsparcie. Natychmiast zadbaliśmy o autobus zastępczy. Chciałbym też zapewnić, że żaden z kierowców nie zasnął. Do wypadku doszło krótko po zmianie, obaj ze sobą rozmawiali, a w drodze byli od zaledwie kilkunastu godzin. Wcześniejsze 48 godzin spędzili natomiast w hotelu - powiedział nam kilka dni po zdarzeniu Ireneusz Drążkowski, właściciel firmy Irbus. - To rondo było dość małe, a do tego autokar jechał w gęstej mgły. Kierowca najechał na wysoki krawężnik, pojazd podbiło i niestety nie udało się już go opanować, bo zaraz za rondem wjechał do rowu. Takie rzeczy się niestety zdarzają, ale najważniejsze, że nikt poważnie nie ucierpiał - dodał.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości