Gratulacje, podarunki i bukiety kwiatów składano w poniedziałek Gertrudzie Wrońskiej z Babiego Dołu z okazji stulecia jej urodzin. Rodzina, przyjaciele, sąsiedzi i przedstawiciele władz gminnych życzyli dostojnej jubilatce dalszych długich lat w zdrowiu, pomyślności i szczęściu rodzinnym.
Uroczystości rozpoczęły się już w wigilię rocznicy urodzin. W niedzielę jubilatkę odwiedziły dzieci, wnuki, prawnuki, którzy wręczyli 100 czerwonych róż, a sąsiedzi w podarunku przynieśli smakowite torty. Jak wyznała nam Gertruda Wrońska wszystkie przygotowane dla niej niespodzianki bardzo jej się podobały, ale najbardziej wzruszył ją występ kapeli, którą zamówił dla niej mąż wnuczki Beaty Cirockiej.
Ksiądz Edward Berezowski, proboszcz parafii w Skrzeszewie, przekazał na ręce jubilatki przywiezione z Watykanu udzielone przez papieża Benedykta XVI apostolskie błogosławieństwo z okazji 100. rocznicy urodzin. Dla mieszkanki Babiego Dołu był to wyjątkowy prezent.
Dostojna jubilatka mieszka wraz z córką Ireną Potrykus. Niedaleko jej domu mieszka syn Stefan. Stulatka doczekała się sześciorga wnuków i tyleż samo prawnuków.
- Dla mojej mamy zawsze najważniejszy był dom i rodzina - wyznała córka Irena. - Jej zaradność sprawiała, że biedy nie zaznaliśmy, bo ona umiała świetnie wiązać koniec z końcem. Przez całe życie trudniła się krawiectwem. Z jej zdolności korzystała nie tylko najbliższa rodzina, ale też sąsiedzi i znajomi.
Kiedy na świat przyszedł syn pani Ireny, sklepowe półki świeciły pustkami. Wówczas babcia na drutach zrobiła sweterek dla wnuka, rajstopki, a do chrztu z welonu ślubnego córki, uszyła nakrycie na becik, z którego później skorzystało jeszcze wiele innych osób. To jeden z wielu przykładów na to, że zawsze umiała znaleźć wyjście z każdej sytuacji.
Wnuczka Beata Cirocka do dzisiaj zachowała uszytą przez babcię spódnicę i kamizelkę. Pani Gertruda wykonała ten strój, mając już ponad 80 lat. Podobną pamiątkę, studniówkową sukienkę, zachowała też niedaleka sąsiadka i żukowska radna Maria Kankowska - Kamińska.
- Cała moja rodzina darzy panią Gertrudę wielkim szacunkiem - stwierdziła pani Maria. - Być może jej życzliwość i niesiona innym pomoc sprawiła, że nasza nestorka dożyła tak sędziwego wieku w dobrej kondycji. - Do tej pory czuję smak przygotowywanych przez nią takich kaszubskich dań jak - zupa przegotówka czy pulki ze śledziem - dodała.
- W ubiegłym roku, gdy mama obchodziła swoje 99 urodziny, byłam pewna, że dożyje stu lat powiedziała córka Irena. - Postanowiłam więc przed czasem kupić nowy duży stół, bo ten stary jest zbyt mały na przyjęcie wielu gości. Jak widać, zakup się przydał.
- Babcia od lat obiecuje, że po jej śmierci otrzymam w spadku meble - dorzuciła wnuczka Beata. - Na takie oświadczenie niezmiennie odpowiadałam jej, że zwarłam z Panem Bogiem specjalny pakt - babcia ma dożyć stu lat. I to się udało. Teraz ten pakt muszę odświeżyć i przedłużyć.
Longina Templin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Następne sto lat w zdrowiu