Reklama

Babi Dół. Druga ofiara śmiertelna wypadku w Tuchomiu. Sprawca popełnił samobójstwo?

25-latek, który był uczestnikiem środowego śmiertelnego wypadku w Tuchomiu, najwidoczniej nie wytrzymał presji. W czwartek odebrał sobie życie poprzez powieszenie w lesie w okolicach Babiego Dołu.

Młody mężczyzna targnął się na swoje życie. W czwartek w samo południe odnaleziono jego ciało wiszące na drzewie.

Najprawdopodobniej 25-latek był sprawcą środowego wypadku, do którego doszło na drodze krajowej nr 20 w Tuchomiu. W jego wyniku śmierć na miejscu poniósł 55-letni kierowca fiata, który zderzył się z kierowanym przez niego golfem. Siła uderzenia był tak duża, że fiat uderzył w barierki, przeleciał około 30 metrów i zatrzymał się w przydrożnym rowie.

Jak wynika z pierwszych ustaleń policji, kierowca fiata próbował uniknąć zderzenia z golfem, który najprawdopodobniej wymusił pierwszeństwo, wyjeżdżając z podporządkowanej drogi. Jednak nie zdążył. Kierowca golfa był trzeźwy.

Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ZanetkaW - niezalogowany 2013-08-04 07:46:51

    @Ruda985: zgadzam się z Tobą!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ruda985 - niezalogowany 2013-08-02 10:11:51

    Nie znałam chłopaka, może rzeczywiście był taki, jak piszecie, a NIE BYŁ tylko kolejnym "palantem w golfie" (powiecie, że się czepiam, ale jeżdżąc po naszych drogach zdążyłam wyrobić sobie negatywne zdanie o większości wielbicieli tego auta). Widać, że go to ruszyło, skoro zdecydował się na taki krok. Ale z drugiej strony okoliczności wypadku budzą w wielu złość, bo wystarczyło 30 sekund, żeby się zatrzymał i upewnił, a obaj żyliby dalej. Tym bardziej, że każdy, kto jeździ po naszych drogach, na codzień ma do czynienia z cwaniaczkami, którym wydaje się, że wszystko im wolno- mogą się wpychać komuś przed maskę, przejeżdżać na czerwonym itp., bo zdążą i nie obowiązują ich żadne zasady. Może kierowca fiata jechał za szybko, ale obejrzyjcie sobie testy zderzeniowe- w cale nie trzeba jechać nie wiadomo jak szybko, żeby były duże zniszczenia i pasażerowie zginęli. Zwłaszcza, że fiat to nie żadne drogie auto z super wzmocnieniami itp. Przez jeden głupi błąd, którego można było łatwo uniknąć, chłopak przegrał swoje życie, przyczynił się do śmierci niewinnego i sprawił ogromny ból rodzinie tego człowieka i swojej również. Owszem każdy z nas mógł się znaleźć na jego miejscu, dlatego z jednej strony współczuję, bo nie chciałabym za nic żyć z takim ciężarem. Ale złe oceny też rozumiem, bo na naszych drogach króluje hamstwo i bezmyślność. I przez to jest tyle wypadków, a wcale nie tylko przez prędkość, jak to nam wmawiają.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    olcia22 - niezalogowany 2013-08-02 07:09:30

    Mały; co dziennie z Jurkiem gadałem był dobrym kolegą i sąsiadem jak mógł to zawsze pomógł. nie wiecie jak dokładnie było a piszecie był załamany tym wypadkiem i w tym przypadku psycholog był konieczny. najlepiej było go wysadzić przed domem tak jak to zrobili młodzi policjanci i pól godziny potem się powiesił.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości