Tragiczny wypadek miał miejsce w nocy z niedzieli na poniedziałek na drodze krajowej nr 20 w Babim Dole. Samochód osobowy zderzył się z łosiem, który nagle wtargnął na jezdnię. Choć kierowcy nic się nie stało, zwierzę nie przeżyło zderzenia, a samochód został poważnie uszkodzony.
W nocy z niedzieli na poniedziałek doszło do dramatycznego zdarzenia na drodze krajowej nr 20 w Babim Dole. Kierujący samochodem osobowym stał się uczestnikiem kolizji z nieoczekiwaną przeszkodą - łosiem, który nagle pojawił się na jezdni.
Według informacji przekazanych przez mł. bryg. Marka Szwabę, oficera prasowego KP PSP w Kartuzach, zdarzenie miało miejsce około drugiej w nocy, kiedy to łoś wtargnął na drogę bezpośrednio przed jadący pojazd, uniemożliwiając kierowcy uniknięcie zderzenia.
-W najmniej oczekiwanej chwili zwierzę wbiegło pod koła jadącego pojazdu. Kierowca nie mógł nic zrobić - powiedział Marek Szwaba.
Niestety, w wyniku kolizji zwierzę nie przeżyło, a samochód osobowy został poważnie uszkodzony. Cały przód pojazdu uległ zgnieceniu, a straty materialne oszacowane zostały na około 10 tysięcy złotych. Na szczęście kierowca wyszedł z zdarzenia bez poważniejszych obrażeń.
Młodszy brygadier Szwaba podkreśla, że zdarzenia tego typu są trudne do przewidzenia i zabezpieczenia się przed nimi w pełni.
-W takich sytuacjach jak ta, ciężko o zalecenia dla kierowców, ponieważ jest to sytuacja nagła i niespodziewana. Na pewno trzeba pamiętać o zachowaniu szczególnej ostrożności - Rzecznik prasowy KP PSP w Kartuzach.
Niemniej, w rejonach zalesionych i lasach, gdzie takie zdarzenia mogą mieć miejsce, zawsze należy zachować szczególną ostrożność i uważać na ewentualne pojawienie się zwierząt na drodze oraz dostosować swoją prędkość do zasad i panującej atmosfery.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze