Reklama

Balowali do białego rana. Zjazd absolwentów I LO w Kartuzach

17/09/2007 16:00
W sobotę w I Liceum Ogólnokształcącym w Kartuzach, po dziesięciu latach, odbył się kolejny zjazd absolwentów tej szkoły. Nauczyciele i byli uczniowie, a przybyło ich około 800, mieli znakomitą okazję, aby powspominać stare, dobre czasy. Niejednemu z nich zakręciła się łezka w oku...

80. rocznica istnienia pierwszej kartuskiej szkoły średniej rozpoczęła się mszą świętą w miejscowej kolegiacie. W Domu Rzemiosła odbyła się część oficjalna. Tam na ręce Marii Mejer-Kobieli, obecnej dyrektor I LO w Kartuzach, liczne gratulacje i życzenia składali między innymi Piotr Karczewski - wojewoda pomorski oraz władze samorządowe powiatu i kartuskiej gminy. Miłą niespodziankę przygotowali aktualni uczniowie "jedynki". Swoim ciekawym występem wzbudzili wiele emocji i wzruszeń.

Z Domu Rzemiosła wszyscy uczestnicy udali się do gmachu szkoły, aby tam rozpocząć bal absolwentów. Spotkania klasowe i zabawa na parkiecie nowej sali gimnastycznej trwała do białego rana.

- Podczas tegorocznego zjazdu dało się zauważyć, że najwięcej przybyło absolwentów ze starszych roczników - stwierdził jeden z byłych uczniów. - Byliśmy zaskoczeni nowoczesnym wyglądem naszej szkoły, którą w ostatnich latach rozbudowano. Duża, nowa sala gimnastyczna w niczym nie przypomina tej starej, ciasnej, w której ćwiczyliśmy na lekcjach wychowania fizycznego. W latach 70. było nas około czterystu, a dzisiaj uczniów w szkole jest ponad tysiąc. Świadczy to o tym, że nasz ogólniak ciągle się rozwija.

Ci wszyscy, którzy zdecydowali się przyjechać na zjazd, otrzymali pamiątkową książkę, w której zawarto interesujące artykuły dotyczące historię szkoły.

- Najbardziej wzruszył nas rozdział poświęcony tym, którzy odeszli od nas w minionym dziesięcioleciu - powiedziała Maria Okrój, maturzystka z 1972 r. - Wyjątkowo wzruszyłam się tekstem o tak wybitnej i znanej postaci, jaką był wieloletni dyrektor Teodor Elas. - Największą niespodzianką dla koleżanek i kolegów z naszego rocznika była obecność Krzysztofy Błaszkowskiej - kontynuowała pani Maria. - Na zjazd przyjechała ona specjalnie z Londynu. Ostatni raz widzieliśmy się 35 lat temu. Naprawdę się wszyscy wzruszyliśmy.

Następnego dnia odbyła się msza św. w intencji zmarłych absolwentów i pracowników szkoły w kościele pw. św. Kazimierza. Potem nastąpiło uroczyste zakończenie tegorocznego zjazdu absolwentów, po czym wszyscy rozjechali się do swoich domów z miłymi wspomnieniami.

pio, L.T.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości