Paweł Skrzypkowski, 13-letni mieszkaniec Banina został bohaterem, ratując życie swojej mamie i dwóm siostrom. W sytuacji poważnego zagrożenia zachował spokój, wezwał pomoc, zaś nieprzytomnych członków rodziny wyniósł z wypełnionego czadem pomieszczenia. - Gdyby nie jego opanowanie i trzeźwość umysłu, finał tej historii mógł być zupełnie inny - nie ma wątpliwości Edmund Kwidziński, Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Kartuzach.
O przypadku zatrucia czadem w jednym z domów rodzinnych w Baninie pisaliśmy już na początku lutego. Dwie osoby z objawami zatrucia tlenkiem węgla trafiły wówczas do szpitala. Dopiero teraz wyszło jednak na jaw, kto zainicjował akcję ratunkową. Okazał się nim 13-leteni chłopiec, który swoją bohaterską postawa ocalił życie matce i siostrze.
5 lutego w godzinach rannych nastolatek zastał swoich bliskich w łazience. Zarówno mama, jak i siostra były nieprzytomne. W wyniku rozszczelnienia instalacji grzewczej pomieszczenie wypełniło się czadem, którego stężenie cały czas rosło. Gdyby pomoc nadeszła kilkanaście, może kilkadziesiąt minut później, mogłoby już być za późno.
Paweł nie tylko jednak pojawił się w samą porę, ale i zachował dokładnie tak jak należało. Chłopiec wyciągnął najpierw matkę i siostrę z łazienki, a następnie otworzył okna by wywietrzyć dom. Wezwał także straż pożarną oraz pogotowie ratunkowe. Czekając na pomoc zajął się młodszą siostrą i wyszedł przed dom by ratownicy szybciej trafili na miejsce. Następnie opowiedział im dokładnie co się stało.
- Zachował zimną krew i najprawdopodobniej uratował życie swojej rodzinie. To, jak się zachował, na pewno zasługuje na wyróżnienie - uważa Zygfryd Pituła, prezes gminny Związku Ochotniczych Straży Pożarnych w Żukowie.
I rzeczywiście Paweł został wyróżniony. Najpierw w swojej rodzinnej miejscowości gratulacje złożyli mu druhowie miejscowej jednostki OSP. W środę uhonorowany został także w swojej szkole, Gimnazjum nr 31 w Gdańsku. W czasie uroczystego apelu dziękowali mu burmistrz gminy Żukowo, Jerzy Żurawicz, wspomniany Zygfryd Pituła, dyrekcja oraz koleżanki i koledzy.
- Postawa Pawła jest imponująca - mówił burmistrz Żurawicz. - Opanowanie i rozwaga, które wykazał podczas akcji ratowniczej powinno być wzorem dla innych. Dziękuję ci, Paweł - dodał.
Słów uznania nie kryje też komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej, Edmund Kwidziński, przekonując, że umiejętność zachowania trzeźwości umysłu w chwili zagrożenia okazała się kluczowa dla przebiegu i skuteczności akcji ratunkowej. Akcji, która uchroniła jego najbliższych przed śmiercią.
Skromny nastolatek nie uważa się jednak za bohatera. Twierdzi, że jedynie zrobił to, co po prostu należało zrobić w tamtej sytuacji.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze