Od południa na boisku sportowym przy szkole podstawowej w Baninie trwała wyjątkowa impreza - Piknik Charytatywny dla Jasia Bohatera, dwuletniego chłopca potrzebującego pomocy w walce o zdrowie i samodzielność. Organizatorzy przygotowali mnóstwo atrakcji - sportowych, muzycznych, literackich i kulinarnych, a także gier i zabaw dla najmłodszych. Dzięki temu udało się zrealizować planowany cel - zebrać jak najwięcej funduszy na rzecz małego Jasia.
Akademia Piłkarska Banino przeprowadziła piłkarski turniej rodzinny. Po sportowych emocjach przyszedł czas na występy. Milusińskich rozbawiał klaun, a na estradzie zaprezentował się zespół Blue Eyes. W programie były też zajęcia z tańca współczesnego i baletu dla dzieci, występ zespołu Bernarda Dornowskiego, pokaz iluzji w wykonaniu Mariusza Czajki oraz występ wokalistki Adrianny Latarskiej.
Do akcji włączyli się też pisarze. W spotkaniu pt."Książki, które pomagają" wzięli udział: Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński, Anna Sakowicz, Anna Kasiuk, Anita Scharmach i Ewa Formella. Oprócz przeprowadzonego panelu dyskusyjnego, zaproszeni goście przeznaczyli swoje książki z autografami na licytację.
Na amatorów zagadek czekał escaperoom, a na amatorów jazdy dwuśladowcem - segway. Nie brakowało przeróżnych gier i zabawa dla dzieci. Mogły one korzystać bez ograniczeń z zjeżdżalni, dmuchańców, bramki celnościowej czy malowania twarzy.
Dla miłośników czytania przygotowano kiermasz książek, a dla łasuchów kiermasz ciast. Kulinarnych rarytasów na pikniku nie brakowało.
Na takiej imprezie nie mogło zabraknąć loterii i licytacji. "Pod młotek" poszły m. in. piłki z podpisami piłkarzy Lechii Gdański i koszykarzy Trefla Sopot czy voucher na skok w tandemie. Piłkę od koszykarzy i koszulkę z podpisami polskiej reprezentacji w koszykówce zlicytowano za 1000 złotych. Szczęśliwym właścicielem został Tomasz Bogdevic.
- Organizowaliśmy już dwie zbiórki na "Się pomaga". Doszliśmy do wniosku, że trzeba zorganizować coś dla ludzi, którzy nam pomagają, żeby to nie była tylko zbiórka internetowa. W ten sposób będzie coś od nas dla osób wspierających, a jednocześnie kolejna zbiórka dla naszego Jasia. Stąd powstał pomysł zorganizowania pikniku. Przygotowania trwały od lipca - powiedziała Katarzyna Bisztyga, mama Jasia.
- Jesteśmy osobami dość otwartymi z dużą dozą entuzjazmu. Jesteśmy też harcerzami, więc wolontariat nie jest nam obcy. Wcześniej na co dzień pracowaliśmy z harcerzami i to jest duża pula ludzi, która nas bardzo wspiera i pomaga. Druga grupa to nasi przyjaciele z pracy. Ponadto jest rodzina, która z licznych zakątków Polski przyjechała dzisiaj na piknik, do tego jeszcze cała rzesza znajomych internetowych, która doprowadziła do tego, że informacja poszła w świat. Dobro z którym spotkaliśmy się przy organizacji pikniku, przekroczyło nasze oczekiwania. Za co wszystkim serdecznie dziękujemy - dodał Filip Bisztyga, ojciec Jasia.
Jaś Bohater to mały - Wielki Chłopiec, którego wola i determinacja życia jest większa niż cała dotychczas rozwinięta medycyna. Każdego dnia zaskakuje dorosłych - zarówno swoich rodziców, jak i lekarzy. Zaczął od tego, że przeżył 23 minuty reanimacji, mimo tego, że lekarze nie dali mu nawet 1 procent szans. Pierwsze 2 miesiące życia spędził na OIOMie i w hospicjum. Jaś 14 września kończy 2 latka i każdego dnia osiąga nowe postępy. Środki zebrane podczas pikniku w 100 procentach przekazane zostaną na konto Jasia w fundacji Dzieciom Zdążyć z Pomocą, której Jaś jest członkiem.
L.T.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze