Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gdyby nawet wprowadzono teren zabudowany, to nie zmieni to tego, że przy przejściu dla pieszych można jajko znieść, zanim ktoś stanie. W Kartuzach na Wzgórzu "teren zabudowany" naprawdę niczego nie zmienia... A wyjazd z podporządkowanej z jednoczesnym skrętem w lewo także tutaj sprawia wiele kłopotów. Kiedyś czekałem tak długo, że nie wytrzymałem i ... zrobiłem takie wymuszenie, że we Wiadomościach TVP1 bym wystąpił, gdyby to ktoś nagrał :D Sugerowałbym wprowadzenie - i w Baninie, i w Kartuzach na Wzgórzu - "złośliwych świateł" na pasach. Takich, jakie są w Kczewie. Jedziesz za szybko, to "bęc": czerwone światło nawet wtedy, gdy nie ma żadnego pieszego w promieniu stu metrów od przejścia. Nie ma sensu wprowadzanie ograniczenia prękości do 50 km/h z jednoczesnym przyzwolenie na jazdę 60-70 km/h, trzeba wymuszać stosowanie obecnie obowiązującego ograniczenia do 70 km/h. Wolałbym, aby zastosowano takie światła, a nie fotoradar :) Pozdrawiam Japco
Zastanawiam się, do ilu jeszcze musi dojść stłuczek i wypadków, by całą Lotniczą w Baninie uznano za znajdującą się w terenie zabudowanym... Na Lotniczej od strony Miszewa jest znak z ograniczeniem prędkości do 70 km/godz., ale 1) jest prawie niewidoczny za gałęziami i liśćmi drzew, 2) wielu kierowców czyta to tak: "no to spokojnie można jechać 80, przekroczenie o 10 w terenie niezabudowanym to małe wykroczenie". Postawienie znaku o terenie zabudowanym mogłoby sporo zmienić... Stłuczka, o której tu mowa, miała miejsce na skrzyżowaniu ulicy Pszennej i Lotniczej. W tym miejscu jest bardzo duży ruch, Pszenną jeżdżą mieszkańcy dużego Osiedla Rodzinnego i zapewne niektórzy mieszkańcy Osiedla Familijnego (i oczywiście mieszkańcy innych ulic w tej okolicy). Lotnicza w tym miejscu krzyżuje się też ze Źródlaną, którą też jeździ mnóstwo samochodów - wyjechanie z którejś z tych bocznych ulic na Lotniczą prawie przez cały dzień nie jest łatwe, szczególnie jeśli się skręca w lewo. Obok tego skrzyżowania są 2 sklepy i 2 przystanki autobusowe... A samochody pędzą tu i 80 km/godz., i szybciej. Dodam jeszcze, że przejście przez ulicę Lotniczą (na pasach) w godzinach szczytu jest bardzo ryzykowne w sytuacji, gdy auta pędzą tu tak szybko... Niezmiernie rzadko kierowcy przepuszczają pieszych czekających przed przejściem - a przecież kierujący mają taki obowiązek. Czy większość kierowców tego nie wie, czy lekceważy?
Gdyby nawet wprowadzono teren zabudowany, to nie zmieni to tego, że przy przejściu dla pieszych można jajko znieść, zanim ktoś stanie. W Kartuzach na Wzgórzu "teren zabudowany" naprawdę niczego nie zmienia... A wyjazd z podporządkowanej z jednoczesnym skrętem w lewo także tutaj sprawia wiele kłopotów. Kiedyś czekałem tak długo, że nie wytrzymałem i ... zrobiłem takie wymuszenie, że we Wiadomościach TVP1 bym wystąpił, gdyby to ktoś nagrał :D Sugerowałbym wprowadzenie - i w Baninie, i w Kartuzach na Wzgórzu - "złośliwych świateł" na pasach. Takich, jakie są w Kczewie. Jedziesz za szybko, to "bęc": czerwone światło nawet wtedy, gdy nie ma żadnego pieszego w promieniu stu metrów od przejścia. Nie ma sensu wprowadzanie ograniczenia prękości do 50 km/h z jednoczesnym przyzwolenie na jazdę 60-70 km/h, trzeba wymuszać stosowanie obecnie obowiązującego ograniczenia do 70 km/h. Wolałbym, aby zastosowano takie światła, a nie fotoradar :) Pozdrawiam Japco
Zastanawiam się, do ilu jeszcze musi dojść stłuczek i wypadków, by całą Lotniczą w Baninie uznano za znajdującą się w terenie zabudowanym... Na Lotniczej od strony Miszewa jest znak z ograniczeniem prędkości do 70 km/godz., ale 1) jest prawie niewidoczny za gałęziami i liśćmi drzew, 2) wielu kierowców czyta to tak: "no to spokojnie można jechać 80, przekroczenie o 10 w terenie niezabudowanym to małe wykroczenie". Postawienie znaku o terenie zabudowanym mogłoby sporo zmienić... Stłuczka, o której tu mowa, miała miejsce na skrzyżowaniu ulicy Pszennej i Lotniczej. W tym miejscu jest bardzo duży ruch, Pszenną jeżdżą mieszkańcy dużego Osiedla Rodzinnego i zapewne niektórzy mieszkańcy Osiedla Familijnego (i oczywiście mieszkańcy innych ulic w tej okolicy). Lotnicza w tym miejscu krzyżuje się też ze Źródlaną, którą też jeździ mnóstwo samochodów - wyjechanie z którejś z tych bocznych ulic na Lotniczą prawie przez cały dzień nie jest łatwe, szczególnie jeśli się skręca w lewo. Obok tego skrzyżowania są 2 sklepy i 2 przystanki autobusowe... A samochody pędzą tu i 80 km/godz., i szybciej. Dodam jeszcze, że przejście przez ulicę Lotniczą (na pasach) w godzinach szczytu jest bardzo ryzykowne w sytuacji, gdy auta pędzą tu tak szybko... Niezmiernie rzadko kierowcy przepuszczają pieszych czekających przed przejściem - a przecież kierujący mają taki obowiązek. Czy większość kierowców tego nie wie, czy lekceważy?