Reklama

Bat potwierdził swoją dominację. Koszykarskie derby powiatu

28/04/2009 11:00
Koszykarze Bat-u Sierakowice po raz drugi już w tym sezonie pokonali ekipę Sokoła Kartuzy. Potwierdzili tym samym, że są najlepszą drużyną w powiecie kartuskim. Podobnie jak miało to miejsce w grudniu w Kartuzach i tym razem oba zespołu pokazały zaciętą walkę, a szala zwycięstwa przechyliła się na korzyść sierakowiczan dopiero w ostatniej kwarcie. Ostatecznie Bat zwyciężył 74:69.

To był naprawdę niezły pokaz basketu. Choć lokalnym koszykarzom daleko do popisów samego Lebrona czy Kobe"ego, mecz mógł się podobać. Nie brakowało w nim udanych akcji, szybkich kontrataków i przede wszystkim walki o zwycięstwo. Nawet tradycyjnie już seriami popełniane błędy nie rzucały się aż tak w oczy, choć to one głównie przesądziły o losach derbowej potyczki.

Zaczęło się zgodnie z przewidywaniami, a więc od gładkiego prowadzenia gospodarzy, którzy po pierwszej kwarcie mieli już dziesięć punktów przewagi. Tak mocne otwarcie, ustawiło, zdawać by się mogło, dalszy przebieg meczu. Nic z tych rzeczy! Po krótkiej przerwie Sokół wyszedł na parkiet odmieniony i zaczął systematycznie odrabiać straty. Zadanie miał utrudnione, bo na ławce siedziało zaledwie dwóch rezerwowych, ale z każdą minutą przewaga Batu topniała w oczach. Pod koniec pierwszej połowy wynosiła ona już tylko pięć punktów, a miejscowi prowadzili jeszcze 41:36.

To co stało się w trzeciej kwarcie przerosło chyba nawet najśmielsze oczekiwanie zawodników Sokoła. Tę partię zwyciężyli bowiem różnicą aż czternastu „oczek”. Na parkiecie brylował Piotr Kryszewski, który w całym meczu rzucił 28 punktów. Nieco słabiej niż zwykle spisywał się natomiast Mariusz Markowski. W całym meczu uzbierał on zaledwie 7 punktów. Wszystko wskazywało jednak na to, że nie przeszkodzi to podopiecznym Tomasza Sikory w odniesieniu dość niespodziewanego zwycięstwa nad wyżej notowanym rywalem.

Wychodzący na ostatnią odsłonę meczu kartuzianie mieli dziewięciopunktową zaliczkę, a i postawa gospodarzy nie wskazywała, aby cokolwiek miało jeszcze odwrócić losy meczu. A jednak! Sygnał do ataku dał miejscowym Kamil Izraelski, najlepszy zawodnik pierwszego spotkania obu zespołów. Trafiać zaczęli też celniej Łukasz Kordunowski i długo nieobecny w składzie Bat-u Waldemar Makurat. Po drugiej stronie kosza z kolei dało o sobie najwyraźniej znać zmęczenie. Przyjezdni przez dziesięć minut powiększyli swój dorobek punktowy o zaledwie 11 oczek, tracąc przy tym 25.

W efekcie sierakowiczanie nie tylko odrobili straty, ale i odskoczyli rywalom na tyle, by spokojnie dowieźć komplet punktów do końcowej syreny. Niesamowity mecz skończył się ósmą wygraną Bat-u, który na kolejkę przed końcem sezonu wciąż zachowuje szansę na czwarte miejsce w tabeli. Sokoła z kolei do samego końca czeka rywalizacja z Neptunem Gdańsk o przedostatnią lokatę w stawce.

Bat Sierakowice – Sokół Kartuzy 74:69

Bat: Kamil Izraelski 22, Łukasz Kordunowski 14, Waldemar Makurat 12, Łukasz Puzdrowski 9, Damian Królikiewicz 7, Marcin Kałduński 4, Sławomir Bladowski 4, Radosław Kruze 2, Andrzej Cymerman 0

Sokół: Piotr Kryszewski 28, Andrzej Gruchała 13, Marcin Drywa 11, Mariusz Markowski 7, Bartosz Regliński 6, Tomasz Dułak 4, Tomasz Bronk 0

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości