Po blisko miesięcznym urlopie świąteczno-noworocznym na lokalne parkiety wrócili koszykarze walczący o awans do II ligi. W miniony weekend rywalizację wznowili jednak tylko zawodnicy Batu Sierakowice, którzy po raz drugi w sezonie ograli Nowet Bryzę Kolbudy, tym razem u siebie 92:73.
Losy spotkania praktycznie od początku do końca nie były dla gospodarzy zagrożone. Dominowali w każdej z czterech kwart, choć ich przewaga nie była wcale druzgocąca, szczególnie w pierwszej połowie. Dobrze ustawione celowniki Damiana Królikiewicza i Waldemara Makurata pozwoliły jednak zejść ekipie Batu na przerwę z czteropunktową zaliczką, przy stanie 45:41.
Po zmianie stron miejscowi poprawili jeszcze skuteczność, i to zarówno w ofensywie, jak i obronie. Poza wymienioną dwójką tradycyjnie już dobre zawody rozgrywał Kamil Izraelski. Dwucyfrowym dorobkiem punktowym mógł się po ostatniej syrenie pochwalić także Mateusz Grajek. Goście mieli w swoich szeregach co prawda Mariusza Włodarskiego, który rzucił 21 punktów, ale sam nie był w stanie nawiązać wyrównanej walki z koszykarzami z Sierakowic. Drugą połowę Kolbudy przegrały już wyraźnie 47:32 i cały mecz jak najbardziej zasłużenie 92:73.
Wygrana cieszy tym bardziej, że w ostatnich dwóch meczach pierwszej części sezonu Bat dwukrotnie schodził z parkietu jako pokonany. Punkty ważne także dlatego, że zaskakującej porażki doznał lider grupy – Ósemka Wejherowo, a to pozwala wciąż realnie myśleć o włączeniu się do walki o awans. Póki co, Sierakowice zajmują w tabeli trzecie miejsce.
Siódmy mecz w rozgrywkach mieli także rozegrać niepokonani dotąd liderzy grupy A – Sokół Kartuzy. Na prośbę zespołu ŻTS OFKI Nowy Dwór Gdański mecz przełożono jednak i rozegrany zostanie dopiero 28 lutego. Szkoda, bo zapowiadał się wyjątkowo ciekawie. W pierwszej rundzie sezonu lepsi okazali się Kaszubi, wygrywając 92:72, ale jak się okazało dla nowodworzan była to jedyna porażka i później zanotowali oni pięć kolejnych zwycięstw. Dzięki temu zajmują obecnie pozycję wicelidera i wydaje się, że tylko oni są w stanie jeszcze zagrozić Sokołowi w drodze do awansu do II ligi.
Komentarze