Członkowie Zespołu Pieśni i Tańca "Bazuny" z Żukowa przebywali od 29 czerwca do 4 lipca na Węgrzech. Tam, wspólnie z innymi muzykami ludowymi, koncertowali i poznawali lokalną kulturę i obyczaje.
Zespół wziął udział w przedsięwzięciu pod nazwą "Festiwal Żniwny w Szil w roku węgierskiego przewodnictwa w Unii Europejskiej oraz wzmacniania więzi międzyludzkich wewnątrz Unii". W jego skład wchodził między innymi Międzynarodowy Festiwal Tańca Ludowego. Zespół "Bazuny" otrzymał zaproszenie na festiwal od Stowarzyszenia Orkiestr "Cytra" oraz Samorządu Gminy Szil. W imprezie uczestniczyły także zespoły ludowe z Hiszpanii, Włoch oraz dziewięć zespołów węgierskich. Zgodnie z ideą festiwalu występowały one w pobliskich miejscowościach. "Bazuny" zaprezentowały swój program w Zsebeháza oraz w Rábacsanak. Mieszkańcy obu wsi nagrodzili występujących gorącymi oklaskami.
Podczas pobytu w Szil prezes zespołu "Bazuny" Robert Regliński, choreograf Jerzy Soliwoda oraz tancerze Andrzej i Krystyna Siebertowie wzięli udział konferencji dotyczącej zakończenia przez Węgry prezydencji w Unii Europejskiej i przekazania jej Polsce.
Bardzo piękną częścią imprezy był Festiwal Żniwny. Rozpoczął się on uroczystością w kościele, podczas której każdy z zespołów wykonał pieśń poświęconą Matce Boskiej. Następnie wszyscy wyruszyli wozami konnymi na pole złocistego, dorodnego żyta. O wykonanie pierwszych, najważniejszych pociągnięć kosą gospodarze żniw poprosili Roberta Reglińskiego. Dopiero potem sześcioosobowe drużyny żniwiarzy z kilku okolicznych wsi przystąpiły do zawodów w koszeniu zboża.
Tego dnia na ulicach Szil można było obejrzeć i kupić wyroby rękodzieła węgierskiego. Były tam ozdoby misternie wykonane ze słomy, a także przedmioty z wikliny, z drewna, gliny i metalu. Późnym popołudniem główną ulicą przeszedł wielojęzyczny, kolorowy korowód złożony z tancerzy i kapel, budząc ogromne zaciekawienie widzów. Każdy z zespołów wykonał kilkuminutowy program, który z budynku urzędu gminy oglądali przedstawiciele miejscowej władzy. Wieczorem wystąpiły kolejno wszystkie zespoły, gorąco oklaskiwane przez mieszkańców. Burmistrz Lengyel Lajos wręczył im upominki i dyplomy, a integracyjny wieczorek taneczny na wolnym powietrzu rozpoczął się czardaszem - tradycyjnym tańcem węgierskim. Do zabawy włączyli się Hiszpanie, Włosi i oczywiście Kaszubi.
Zespół "Bazuny" nie tylko godnie reprezentował na festiwalu Polskę i Kaszuby, ale także poznawał Węgry i odpoczywał. Obejrzał imponujący wielkością i kunsztem architektonicznym zamek Esterházych w Fertőd, zwiedzał miasto Sopron, zażył zdrowotnych kąpieli w źródłach termalnych w Bük. Mocna nić sympatii połączyła "Bazuny" ze Schwarczkopfem Gyulą - szefem zespołu z Szil i jednocześnie organizatorem imprezy. Nie przeszkodziła w tym nawet nieznajomość egzotycznie brzmiącego języka węgierskiego, ponieważ pomocą służyły tłumaczki: pani Halina Sowa-Bárczi oraz pani Grażyna Jaworska z Żukowa. Zwłaszcza pani Grażyna, znająca nie tylko język, ale także mentalność i zwyczaje Węgrów, okazała się wręcz nieoceniona. Wszyscy wrócili syci wrażeń i przekonani, że powiedzenie "Polak, Węgier dwa bratanki…" jest jak najbardziej aktualne!
nadesłane/SP Przodkowo
oprac:Justyna Marszk
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze