- Można powiedzieć, że nasze życzenia się spełniły, bo okres świąt wielkanocnych był w tym roku bardzo spokojny - podsumowuje Jarosława Krefta, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach. I rzeczywiście, poza kilkoma niegroźnymi kolizjami, interwencjami domowymi i czwórką nietrzeźwych kierujących, na terenie powiatu działo się niewiele.
Najpoważniejszą pozycją w policyjnych raportach ze świątecznego weekendu jest czterech kierowców, którzy wsiedli za kierownicę, mimo że ich stan trzeźwości im na to nie pozwalał.
Całkowitym brakiem wyobraźni wykazał się 34-letek, który w Wielką Sobotę ruszył na wyprawę Fiatem Seicento, mimo że w jego krwi płynęło aż 2,5 promila alkoholu. Podróż zakończył w Miechucinie, gdy zatrzymał go patrol policji. Co więcej, mężczyzna nie dość, że był pijany, nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi.
W samą Wielkanoc wpadli także kolejni dwaj nietrzeźwi zmotoryzowani - w Somoninie i w Hopowie. Pierwszy z nich kierował fiatem z blisko promilem alkoholu w organizmie. Drugi wsiadł na motorower z wynikiem nieco wyższym. Obaj mają po 22 lata.
Wreszcie jako ostatni w policyjnych raportach zapisał się 47-latek, który w Starej Maszynie jechał motorowerem na podwójnym gazie. Badanie alkomatem wykazało u niego prawie 1,5 promila alkoholu.
Całą czwórkę czeka teraz spotkanie z sędzią. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi kara pozbawienia wolności do lat 2 oraz sądowy zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi.
Poza nietrzeźwymi kilku interwencji wymagały także kolizje, do których doszło na naszych drogach. W żadnych z tych przypadków nie doszło jednak do poważnych obrażeń u uczestników czy dłuższych utrudnień w ruchu.
Bartek Gruba
Info: KPP Kartuzy
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze