Reklama

Błażej Reiter - opowieść o muzyce i pasji

Parafianie z Chmielna znają go doskonale. Od czterech lat dba o oprawę muzyczną liturgii w tamtejszej świątyni. Znakomicie radzi sobie nie tylko na organach, ale również na akordeonie. Błażej Reiter z Wygody Łączyńskiej, bo o nim mowa, to niezwykle utalentowany muzyk i najmłodszy organista w powiecie kartuskim. Został nim w wieku zaledwie szesnastu lat.

Muzyka to jego największa pasja. Towarzyszy mu od najmłodszych lat. Z nią wiąże swoją przyszłość. Pytany o to jaką rolę w życiu artysty odgrywa talent, przytacza myśl Ignacego Jana Paderewskiego. Według mistrza to: „jeden procent talentu, dziewięć procent szczęścia i dziewięćdziesiąt procent pracy”. Błażej Reiter, absolwent chmieleńskiego gimnazjum, od kilkunastu lat ćwiczy grę po kilka godzin dziennie.

Od czterech lat wierni z parafii pw. Apostołów Piotra i Pawła w Chmielnie mogą słuchać go podczas coniedzielnych i świątecznych mszy św. Niewielu z nich wie, że młody organista to również świetny akordeonista. W ubiegłym roku rozpoczął w tym kierunku studia na Akademii Muzycznej w Gdańsku. Wcześniej z wyróżnieniem ukończył Ogólnokształcącą Szkołę Muzyczną I i II Stopnia w Gdańsku. Był też jednym z najmłodszych słuchaczy studium organistowskiego w Pelplinie.

Reklama

Z melodią od najmłodszych lat

Edukację muzyczną rozpoczął bardzo wcześnie – już w wieku pięciu lat.

- Rodzice zauważyli, że jestem bardzo umuzykalniony, więc zapisali mnie na indywidualne lekcje gry na pianinie do nauczyciela, który przyjeżdżał w te okolice z Gdańska. Uczył mnie gry na pianinie przez trzy lata – opowiada młody artysta.

W wieku ośmiu lat rodzice zaproponowali chłopcu, by zmienił instrument na akordeon. Przez kolejne trzy lata zgłębiał tajniki gry na nim pod okiem tego samego nauczyciela.

Reklama

- W wieku jedenastu lat na pewien czas przerwałem naukę. Okres ten poświęciłem na dokonywanie własnych muzycznych odkryć w domowym zaciszu. Trochę eksperymentowałem, grałem utwory ze słuchu – opowiada dwudziestolatek.

Wszystko zmieniło się, gdy pewnego dnia pojechał na Festiwal Muzyki Akordeonowej do Sulęczyna.

- Tata zabrał mnie na koncert muzyki francuskiej, który odbywał się w plenerze w ramach festiwalu. Gdy usłyszałem wygrywane w jego trakcie melodie zachwyciłem się. Otworzyłem się wówczas na nowe horyzonty muzyczne i zmotywowałem do bardziej wytężonej pracy. Zacząłem się interesować tą muzyką i sam się w niej wprawiałem – mówi organista.

Reklama

Gdy Błażej był w drugiej klasie gimnazjum, rozpoczął naukę w Państwowej Szkole Muzycznej I stopnia w Kartuzach. Kształcił się w klasie akordeonu pod okiem mgr Marka Rogowskiego. Tam zaczął odnosić pierwsze sukcesy – wygrywając liczne konkursy muzyki akordeonowej.

- Od nauki w szkole muzycznej wszystko się zaczęło. Tam zapoznałem się z prawdziwą literaturą akordeonową  i muzyką klasyczną. Myślę, że był to efektywny czas – dodaje.

Dwa lata później rozpoczął naukę w prestiżowej Ogólnokształcącej Szkole Muzycznej I i II Stopnia im.Feliksa Nowowiejskiego w Gdańsku. Tam kształcił się pod okiem znakomitego muzyka i kompozytora prof. Krzysztofa Olczaka. W trzeciej klasie miał okazję zagrać koncert z prawdziwą orkiestrą. Doświadczenie to wspomina do dziś i marzy, by je kiedyś powtórzyć. Szkołę skończył z wyróżnieniem i bez problemu dostał się na studia na Akademii Muzycznej.

Reklama

Z akordeonu na organy

Jak to się stało, że utalentowany akordeonista został organistą?

- Organy od zawsze grały mi w duszy, a muzyka sakralna była bliska. Moja mama prowadziła scholę w parafii w Wygodzie. Jako dziecko często przysłuchiwałem się próbom, miałem też okazję obserwować wygodzkiego organistę przy pracy. Pewnego dnia po mszy, miałem chyba wtedy 14 lat, zapytałem, czy mogę spróbować zagrać. Wyrazowość tego instrumentu, barwy, głosy zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Dostrzegłem w tym duszę – opowiada Błażej.

Reklama

Był uczniem gimnazjum w Chmielnie. Podczas nabożeństw zdarzało się, że zajmował się oprawą muzyczną. We wrześniu zagrał na mszy inaugurującej rok szkolny.

- Gdy po nabożeństwie poszedłem podziękować ks. proboszczowi dr Tomaszowi Rakowskiemu, ten zaproponował mi, bym przyszedł na egzaminy do studium organistowskiego w Pelplinie. Wówczas sądziłem, że jestem na to za młody, jednak postanowiłem spróbować i udało się – opowiada muzyk.

Przez dwa lata kształcił się u boku dużo starszych kolegów, często już po studiach. Był jednym z najmłodszych uczniów pobierających nauki w historii pelplińskiego studium.

Reklama

W 2016 roku proboszcz dr Tomasz Rakowski zaproponował Błażejowi, by rozwijał swoje umiejętności jako prawowity organista parafii. Swoją pierwszą mszę pamięta do dziś.

- Był 11 września. Czy się denerwowałem? Wiedziałem, że stres w niczym nie pomoże, więc starałem się podejść do tego na chłodno.  Grało mi się bardzo dobrze, przyjemnie i swobodnie. Bardzo miło wspominam to, jak parafianie mnie powitali. Dało mi to motywację do dalszej pracy. Akurat tego też dnia parafia chmieleńska gościła chór, który przejazdem zawitał w Chmielnie. To też utkwiło mi w pamięci. Cieszę się, że  ks. proboszcz dał mi taką szansę i to, co robię, robię z wielką pasją i chciałbym się dalej w tym kierunku rozwijać – opowiada 20-latek.

Reklama

 Początki organistowskiej pracy nie były łatwe, gdyż trzeba ją było pogodzić z nauką w nowej szkole.

- Gdy zaczynałem pracę organisty byłem w pierwszej klasie liceum. Poziom był bardzo wysoki i mnóstwo czasu spędzałem na nauce. Do tego dochodziły codzienne dojazdy do Gdańska. W tym czasie ogromnie wspierali mnie rodzice, wyręczając w pracach domowych, bym nie zawalił nauki.  Jestem im za to bardzo wdzięczny – mówi muzyk.

Jak podkreśla, dziś kiedy studiuje, łatwiej jest wszystko pogodzić.

W trosce o ciągły rozwój

Reklama

Cechami wyróżniającymi tego młodego artystę, prócz talentu, jest skromność i pokora. Choć zdaniem parafian jako organista radzi sobie doskonale, sam uważa, że pewne elementy należy jeszcze poprawić.

- Mam świadomość tego, że jestem lepiej przygotowany do grania niż do śpiewania. Wiem, że od strony wokalnej muszę się poprawić. Korzystając z przywilejów młodości, chcę od października rozpocząć drugi kierunek studiów – muzykę kościelną. Myślę, że tam będę miał okazję popracować nad śpiewem – opowiada organista.

Reklama

Podczas gry w kościele Błażej nie ogranicza się tylko do muzyki sakralnej. W okresie świąt i nabożeństw takich jak pasterka czy rezurekcja, zachwyca wiernych dźwiękami skomponowanymi przez największych mistrzów muzyki klasycznej.

- Jestem zwolennikiem tego, by propagować muzykę klasyczna wielkich mistrzów, bo jest niezwykle wartościowa i genialna. W liceum uczęszczałem na lekcje organów i tam graliśmy literaturę organową. Starałem się tak dobierać utwory, by potem móc je wykorzystywać przy takich okazjach jak Pasterka czy Wielkanoc.  Uważam, że taki utwór, dobrze dobrany może pobudzić ludzi do głębszej refleksji i modlitwy. Ku mojej radości parafianom bardzo się ten zwyczaj spodobał – podkreśla artysta. Wiele  pomysłów czerpie także od p. Arkadiusza Popławskiego – dawnego organisty w fromborskiej katedrze – który jest dla mnie wzorem w pracy organistowskiej.

Reklama

Opowieść o emocjach

Czym jest dla chmieleńskiego organisty muzyka? - Muzyka jest dla mnie swoistym sposobem na opisywanie ludzkich uczuć, przemyśleń, emocji. To piękna opowieść i zarazem niezwykła forma przedstawiania  świata.  Muzyka to zachwycająca sztuka, która pozwala uciec do innego świata. – odpowiada artysta.

- Jestem ogromnie szczęśliwy, że los dał mi taką możliwość obcowania z muzyką. Cieszę się, że mogę grać, rozwijać się i czuć muzykę w tak piękny sposób – dodaje.

Plany i marzenia

Młody artysta podkreśla, że chciałby dalej kontynuować swoją pracę organistowską i rozwijać się w tym kierunku, ale jest też otwarty na to, co przyniesie życie.

- Jeśli chodzi o akordeon wielką radość, spełnienie i satysfakcję daje mi występowanie solo na estradzie oraz uczenie młodszych dzieci.  Miałem już okazję tego doświadczyć i z pewnością chciałbym uczenie kontynuować. Moim marzeniem w przyszłości jest też założenie jakiegoś duetu albo tria grającego muzykę francuską i improwizowaną – dodaje.

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Parafianka - niezalogowany 2020-04-12 12:34:37

    Świetny reportaż ☺ Bardzo utalentowany, młody chłopak. Z przyjemnością słucha się jak gra podczas mszy. Może czas na kolejny koncert w Chmieleńskim kościele, gdy będzie to możliwe? Pozdrawiam, wesołego Alleluja!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    parafianin - niezalogowany 2020-04-12 18:01:29

    Bardzo jesteśmy wdzięczni za posługę pana Błażeja. Gra przepieknie ! Bardzo lubimy jego mini koncerty po mszy. Prosimy o więcej !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-04-13 08:47:06

    Blazej jestem z Ciebie dumny krewniak Reiter

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości