Reklama

Borcz. Zorganizowali zbiórkę i odnowili krzyż. W sobotę odbyło się jego poświęcenie

Jak już pisaliśmy, z inicjatywy władz sołectwa Borcz w kwietniu poczyniono starania, by odnowić znajdujący się na terenie sołectwa przydrożny krzyż. Udało się nie tylko odrestaurować krzyż, ale także upiększyć teren wokół niego. W sobotę odbyło się poświęcenie odnowionego krzyża i pierwsze w tym roku nabożeństwo majowe.

Na początku kwietnia mieszkańcy Borcza wyszli z inicjatywą odnowienia krzyża, który ulokowany jest na terenie ich sołectwa. Zorganizowali więc zbiórkę środków.  Staraniem mieszkańców krzyż został odnowiony i wrócił na swoje miejsce. Uprzątnięte też i upiększono teren wokół niego. 

Zwieńczeniem starań była sobotnia uroczystość, podczas której  ks. kan. Tomasz Juchniewicz, proboszcz parafii św. Michała Archanioła w Kiełpinie dokonał poświęcenia odnowionego krzyża. 

- Dziś rozpoczynamy miesiąc maj, piękny miesiąc, bo związany jest z Bożą Matką. To przecież właśnie do niej przychodzimy i jak Polska długa i szeroka ludzie gromadzą się przy krzyżach, figurkach w swoich wioskach, by tam uczestniczyć w nabożeństwach majowych. Dziś najpierw gromadzimy się, aby poświęcić ten krzyż, który w tym miejscu stanął wiele lat temu. Piękna jest historia tego krzyża, miejsca. Albert Hejna odziedziczył majątek ziemski po ojcu. W 1920 roku ożenił się i na pamiątkę ślubu postawił przydrożny, drewniany krzyż. W czasie wojny pan Albert niejednokrotnie stawał w obronie tego krzyża. Niemieckie wojska dały rozkaz, aby niszczyć krzyże w okolicy. On użył swoich wpływów i nie pozwolił na usunięcie krzyża. Z tym krzyżem wiązał przecież swoje małżeństwo. Po II wojnie światowej Albert  musiał opuścić Polskę. Ten krzyż pozostał i poniekąd został dany tutejszym mieszkańcom, aby modlić się, by tu powierzać się swoje sprawy i przynosić swoje intencje - podkreślał ks. kan. Tomasz Juchniewicz, proboszcz parafii św. Michała Archanioła w Kiełpinie.

Reklama

Po poświęceniu nadszedł czas na nabożeństwo majowe oraz specjalne podziękowania dla mieszkańców od sołtys sołectwa Borcz Hanny Gruchały-Węsierskiej. 

- Dziękuję wszystkim za tak liczne przybycie na naszą małą uroczystość. To dzięki wam, dzięki waszej hojności i ofiarności mogliśmy zrealizować nasz plan i myślę, że wyszło nam to bardzo ładnie - mówiła Hanna Gruchała-Węsierska. 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości