Na to pytanie starali się odpowiedzieć uczniowie Szkoły Podstawowej w Borkowie podczas uroczystego wtorkowego spotkania z okazji Dnia Babci i Dziadka. Wnuczki i wnukowie recytowali dla nich wiersze i śpiewali piosenki. Wręczyli upominki, które same wykonały i odśpiewały gromkie "Sto lat". Ostatnim świątecznym akcentem był słodki poczęstunek.
Zaproszonych gości przywitał Józef Belgrau, dyrektor szkoły, który przypomniał historię Dnia Babci i Dziadka.
- To oni, dziadkowie, dają im przyjemne drobiazgi, potrafią cierpliwe wysłuchać zwierzeń i marzeń, które rodzą się w główkach ich pociech. Dziadkowie to także niewyczerpane źródło informacji o otaczającym nas świecie. To całe bogactwo wspomnień i rodzinnych doświadczeń - powiedział szef borkowskiej placówki.
Część artystyczną rozpoczął szesnastoosobowy zespół czwartoklasistów, który zaprezentował jasełka pt. Europo, nie możesz żyć bez Boga.
Pozostałą część imprezy wypełnił występ prawie 60 uczniów klas 1 - 3. Podarunkiem dla babć i dziadków były piosenki i wiersze. Milusińscy zadawali sobie pytanie: Co by było, gdyby babcie i dziadkowie zniknęli? Gdyby tak się stało, to do kogo pojechali by w gości, przed kim by występowali, tańczyli i śpiewali, kto by czytał im bajeczki, kto otarł by łzy, z kim chodzili by na mecze i łowili ryby? Gdyby tak się stało, to byłaby katastrofa.
Na szczęście tak nie jest, bo ich babcie i dziadkowie po raz kolejny świętują Dzień Babci i Dziadka i są w świetnej kondycji, o czym świadczyły gorące brawa dla wnuków za ich świąteczny występ.
Milusińscy wręczyli babciom i dziadkom wykonane przez siebie prezenty - obrazki i świeczniki z gipsu, za co otrzymali słodkie buziaki.
Święto Babci i Dziadka przygotowały nauczycielki: Renata Belgrau, Zyta Formela, Jadwiga Kreft, Marta Okrój i Emilia Piask.
L.T.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze