Pięć zastępów straży pożarnej walczyło w nocy z pożarem domku letniskowego w Borkowie. Ze wstępnych informacji wynikało, że obiekt cały zajęty jest już ogniem, jednak po przybyciu na miejsce strażaków, okazało się, że brak jest widocznych płomieni, lecz z połaci dachu wydobywa się dym. Na szczęście szybko udało się opanować zagrożenie. Nikt nie został też poszkodowany wskutek zdarzenia.
W nocy z środy na czwartek o godzinie 2.14 dyżurny stanowiska kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Kartuzach otrzymał zgłoszenie o pożarze domku letniskowego w Borkowie. Ze zgłoszenia wynikało, że cały obiekt może być już zajęty ogniem. Po przybyciu na miejsce pierwszych zastępów okazało się jednak, że brak jest widocznych płomieni, lecz z połaci dachu wydobywa się dym.
Osoba znajdująca się wewnątrz obiektu opuściła go samodzielnie przed przybyciem służb. Podjęła też samodzielną akcję gaśniczą przy pomocy węzą ogrodowego. Spaleniu uległo część dachu i ścian wewnątrz i na zewnątrz wokół komina. Straty wstępnie oszacowano na około 15.000 zł.
W działaniach gaśniczych wzięli udział strażacy z OSP Dzierżążno, OSP Żukowo i JRG Kartuzy,.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze