Reklama

Borkowo. Radość jest w nas

Takie hasło wybrali organizatorzy na tegoroczny Dzień Seniora. Ponad 80 osób z dwóch sołectw - Borkowa i Rutek po raz pierwszy swoje święto obchodziło w nowej przestronnej auli. Przy słodkim poczęstunku, zespole muzycznym Stolem i wspólnych tańcach sobotni wieczór wszystkim uczestnikom imprezy minął w sympatycznej i wesołej atmosferze.

Uczestników spotkania w imieniu rad sołeckich i szkoły przywitała dyrektorka Ewa Drewa. Nawiązała do słów ks. Jana Twardowskiego, który mówił, że są cztery cnoty - wiara, nadzieja, miłość i… uśmiech. I tego uśmiechu pani dyrektor życzyła seniorom każdego dnia.

Do życzeń dołączyli przedstawiciele władz - burmistrz Jerzy Żurawicz i przewodniczący żukowskiej rady Adam Okrój oraz ks. Ireneusz Bradtke, proboszcz parafii pw. WNMP w Żukowie. Ten wieczór stał się też okazją do odśpiewania gromkiego "Sto lat" księdzu prałatowi Stanisławowi Gackowskiemu, który w najbliższy wtorek będzie obchodzić swoje 80. urodziny. Do życzeń dołączono piękny bukiet białych róż.

- Dużą radość sprawiały nam tym razem przygotowania do imprezy - wyznała sołtys Irena Naczk. - Duża przestrzeń daje zupełnie innych efekt, niż mały hol i korytarz jaki mieliśmy do tej pory do dyspozycji. No i jest jeszcze dużo miejsca na tańce.

- Patrząc na nową aulę, mogę powiedzieć, że jest cudownie - wyznała Róża Rzepka. - Nie sądziłam, że się tego doczekam. Cieszę się tym bardziej, że w tej szkole jest już z mojej rodziny czwarte pokolenie. Mój mąż był jej uczniem, moje dzieci, wnuki i będą chodziły jeszcze moje prawnuki. Ta szkoła ma dla nas dużą wartość. Gdy tu przychodzę, czuję się jak w domu.

Maria Płotka jest również zachwycona nowym lokum. Udział w imprezie jest dla niej oderwaniem się od codzienności, od samotności. Jest też okazją być między ludźmi i z nimi porozmawiać, a także odświeżyć stare znajomości.

Regina i Henryk Gleinertowie starają się, w miarę możliwości, być na wszystkich imprezach dla seniorów. Oboje takie spotkania traktują w kategoriach przyjemności, zabawy, możliwości spotykania się z ludźmi.

- A dla mnie to jeszcze wspomnienia z młodości, bo w tej szkole rozpocząłem swoje pierwsze kroki edukacyjne - wspomina pan Henryk. - A ponadto będąc na emeryturze, przez sześć lat pracowałem tutaj jako konserwator.

Pan Henryk zdradził nam pewną "tajemnicę" z historii tego budynku. W jego starej części na podłodze są płytki z… 1912 roku. Pozostały one z budowanej dwa lata wcześniej elektrowni w Rutkach.

Organizatorami imprezy były rady soleckie i miejscowa Szkoła Podstawowa.

Longina Templin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości