Po raz czwarty w Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II w Borkowie przeprowadzono akcję Szlachetna Paczka. Trwała ona dwa tygodnie. Uczniowie zbierali dary i pakowali paczki. Pomagali i pieniężnie, i rzeczowo. Do uczniów ze swoim wsparciem dołączyła też koordynatorka akcji Katarzyna Gruchała, która przekazała książki i opakowania do podarków. Wartość tego, co udało się zebrać, sięga około 3500 tys. złotych.
Akcję przeprowadzili wolontariusze należący do samorządu uczniowskiego, szkolnej kasy oszczędności oraz kółka informatycznego, czyli wszystkie dzieci, które aktywnie działają w organizacjach szkolnych. Zebrano m. in. artykuły spożywcze, kurtki, perfumy, żele i balsamy do ciała, środki czystości, maszynki do golenia, książki i zeszyty kolorowych papierów. Wyjątkowymi prezentami były fototapeta i panele podłogowe.
Krzysztof Moskwa, ojciec jednego z uczniów borkowskiej szkoły zaoferował swoja pracę, czyli ułożył panele podłogowe, przykleił fototapetę oraz wymalowywał pokój dziecka niepełnosprawnego. Dołożył się również do zakupu wspomnianych już paneli podłogowych. Własnym samochodem dostarczył także zebrane podarunki, gdzie przejęli i wspólnie rozpakowali je z rodziną wolontariusze z kartuskiego magazynu.
- Taka pomoc bierze się z czysto ludzkiej wrażliwości. Kiedy dowiedzieliśmy się, że szkoła bierze udział w akcji Szlachetna Paczka wraz z żoną postanowiliśmy pomóc potrzebującemu dziecku. Jestem z wielodzietnej rodziny i nam też kiedyś pomagano. Takie doświadczenie uczy czynienia dobrych uczynków – stwierdził Krzysztof Moskwa.
- W naszej szkole odbywał się dzień konsultacji z rodzicami. W trakcie tego spotkania Samorząd Uczniowski zbierał środki pieniężne. Za nie kupiono fototapetę. Część przeznaczono na zakup części montażowych podłogi, a pozostałe środki zapakowano do koperty jako prezent finansowy na rehabilitację Zosi. Cieszę się, że ze strony rodziców jest taki silny odzew, wyrażający dużą chęć niesienia pomocy. Swoimi opiniami podbudowują tę akcję, zachęcają do jej kontynuacji. Chętnie biorą w tym udział. Chcą nauczyć dzieci, że warto innym coś ofiarować i pomagać. Otrzymaliśmy upominek z podziękowaniami oraz łzy wzruszenia od wolontariuszy z Kartuz – powiedziała Katarzyna Gruchała, koordynatorka całego przedsięwzięcia w szkole w Borkowie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze