Reklama

Borowo. Uratowano dwa psy - trafiły do schroniska

Dzięki interwencji 16-latkI uratowano dwa psy, które błąkały się po Borowie. Były wycieńczone. Jeden z nich o mało nie utopił się w przydrożnym rowie. Zwierzakom udało się pomóc dzięki wspólnemu działaniu nastolatki, jej mamy i strażników miejskich.

Na czworonogi przebywające na poboczu jednej z mało uczęszczanych dróg w Borowie natrafiła 16-latka. Gdy zauważyła je w czwartek, jeden z nich leżał w trawie, a drugi siedział tuż przy nim. Nakarmiła zwierzaki i wróciła do domu, gdzie o sytuacji opowiedziała swojej matce. Kobiety myślały, że pieski najpewniej zabłądziły, ale powrócą do swojego właściciela.

Następnego dnia, gdy przejeżdżały tą trasą, 16-latka poprosiła mamę, by ta zatrzymała samochód, bo chcę sprawdzić, czy czworonogi nadal są w miejscu, w którym widziała je dzień wcześniej. Okazało się, że jeden z nich znajdował się do połowy w wodzie, ale żył. Podnosił głowę, miał otwarte oczy. Nastolatka wraz z matką udały się do pobliskiego sklepu, popytały sąsiadów, czy przypadkiem nie są to ich psy.

Gdy to nie pomogło, wspólnie z innym mieszkańcem Borowa okryły wyciągniętego z wody czworonoga kocem i zadzwonili po straż miejską. Kartuscy strażnicy natychmiast zainterweniowali. Skontaktowali się ze Schroniskiem Azyl w Kościerzynie, gdzie trafiły czworonogi.

Jak informuje komendant Straży Miejskiej w Kartuzach, Krzysztof Pawłowski, od początku roku strażnicy podejmowali już interwencje wobec 11 psów. Szef kartuskich strażników apeluje do osób, które napotykają na bezpańskie psy, aby ich nie dokarmiać, ale od razu informować o takich przypadkach straż miejską.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości