Trwają uroczystości odpustowe w sianowskim sanktuarium. Przez tydzień tysiące wiernych przyjeżdża oddać hołd "Królowej Kaszub". Nie zabrakło także strażaków z całego powiatu kartuskiego oraz gminy Linia. W czwartek wzięli oni udział w dedykowanej im mszy świętej.
Strażacy z powiatu kartuskiego dwa razy do roku spotykają się w sianowskim sanktuarium, by podziękować Jej za dotychczasową opiekę oraz powierzyć w Jej ręce dalszą służbę na rzecz ratowania życia i mienia ludzkiego. Tradycyjnie, jak co roku, stawili się u stóp Królowej Kaszub w czwartek w czasie oktawy wielkiego odpustu Matki Boskiej Szkaplerznej.
Wspólna modlitwa strażaków rozpoczęła się od uroczystego przemarszu do sanktuarium, gdzie strażacy wzięli udział w dedykowanej im mszy świętej.
- Nasze dzisiejsze spotkanie, członków tej humanitarnej organizacji u stóp Matki Boskiej Sianowskiej Królowej Kaszub, jest okazją do wspólnej modlitwy kaszubskich strażaków, ich rodzin, przyjaciół u Twojego Tronu w Sianowie. Dzisiejsza obecność jest okazją do wspólnej modlitwy kaszubskich strażaków, aby również po raz kolejny zawierzyć swoją służbę Królowej Kaszub, by to przyczyniło się do jeszcze lepszej realizacji dobrowolnie przyjętych na siebie obowiązków ratując zagrożone zdrowie, życie ludzi, mienie i środowisko - mówił Edmund Kwidziński, prezes Zarządu Powiatowego ZOSP RP w Kartuzach i Dyrektor Zarządu Wykonawczego Oddziału Wojewódzkiego Związku OSP RP w Gdańsku.
W strażackiej mszy świętej poza strażakami-ochotnikami wzięli także udział Komendant Powiatowy PSP w Kartuzach mł. bryg. Paweł Gil oraz burmistrz Kartuz Mieczysław Grzegorz Gołuński. Nabożeństwu przewodniczył ks. Marian Miotk, proboszcz parafii Józefa Rzemieślnika w Gniewinie.
- Katolicka wiara przywiodła was dziś tu do tronu Królowej Kaszub, do tej świątyni, domu Ojca Żywego, który przychodzi do nas w eucharystii. Przyszliście, bracia strażacy, ze swoimi sztandarami, ze swoimi komendantami i prezesami, wsparci władzami samorządowymi, na modlitwę uwielbienia, dziękczynienia i nadziei. Zgromadził was imperatyw strażackich serc, aby przez uczestnictwo we mszy świętej potwierdzić strażackie powołanie i służbę - Bogu na chwałę, bliźniemu na ratunek. Bo to przecież jest hasłem i strażacką dewizą. Jesteście szczególną wspólnotą służby i powołania. Wspólnotą szczególnego świadectwa. Przychodzicie z pomocą ludziom doświadczonym nieszczęściem pożaru, żywiołem powodzi, czy drogowych kolizji. Wasza służba wymaga hartu ducha, odwagi, ofiarności. Nie upadacie pod ciężarem nieszczęścia, nie kapitulujecie. Często wchodzicie do akcji, kiedy inni opuszczają ręce, aby ratować ludzkie życie, mienie, pomniejszyć brzemię nieszczęścia - podkreślał w homilii ks. Marian Miotk.
- Swoją postawą potraficie ukazać coś jeszcze bardziej ważnego, coś co trzeba akcentować we współczesnym świecie bardzo mocno, a co ukazujecie zawsze sobą - ludzkie braterstwo. Jego etyczną siłę, bo wasza służba stanowi nieustanne dawanie siebie, dawanie świadectwa o tym, że bliźni w chwili nieszczęścia nie pozostaje sam, że jesteście pierwszymi, którzy stają u jego boku, otaczają opieką i wsparciem. Jak ważne jest to, że człowiek w chwilach trudnych, nieszczęściu, może liczyć na pomoc drugiego, na braterską dłoń, na skuteczne działanie strażackich formacji. Św. Jan Paweł II mówił niegdyś o strażakach, że są to ludzie, którzy wierni przykazaniu miłości i chrześcijańskiej tradycji niosą pomocą bliźniemu w obliczu zagrożenia klęskami żywiołowymi. To przez posługiwanie i pomoc stajecie bracia strażacy tak blisko ewangelicznych wartości, w postawie nieustannej gotowości, poświęcenia, służby, a więc tego, czego uczył nas nasz Pan i zbawiciel. Gromadzimy się dziś u stóp Pani Sianowskiej by w tej licznej wspólnocie jeszcze raz przeżyć siłę braterstwa i na nowo odczytać wartość swojej służby - kontynuował.
Po nabożeństwie tradycyjnie zapalono znicze na grobie ks. Waldemara Piepiórki, który był inicjatorem strażackich pielgrzymek do Sianowskiej Madonny.
Dodajmy, że strażacy z sianowskiej parafii poprowadzili także wieczorny Apel Sianowski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kolejny dramat umysłowy...
...to jest z tobą Przemuś...
Na strajku kobiet w pierwszym szeregu, a na odpuście w Sianowie w pierwszej ławce... Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek - tak tylko w przysłowiach, bo w życiu albo służysz Dobru albo złu, chyba że ktoś cierpi na tzw. rozdwojeniu jaźni... ludzi można oszukać, ale Boga nie
O jakim Bogu piszesz ? O tych waszych struganych z drewna bakwanach ?
Do Ateisty: Znowu bałwanie się odezwałeś? Jesteś bezrobotny czy co? Ciągle siedzisz i wysrywasz te swoje farmazony.
Dziadzia, wakacje są , luzuj majty !!
Dobrze że zamiast krawatu , nie założył amulet parzenicy , ale i tak obciach .
Strazacy sa wzorem dla nas wszystkich Ratuja mienie zycie i dziekuja Bogu za swoja sluzbe niebezpieczna
Wczoraj w ORMO z moment z Trzaskowskim na rynku, dzisiaj w kościele a cały czas z platformą wyznaję wszystkie wartości czyli żadnej. Jedyną wartością jest bycie u władzy !
Ormo w pierwszym rzędzie? Boże widzisz i nie grzmisz?
Ateista to ty ciągle spinasz majty pod każdym artykułem o religii. Ciągle jesteś napięty jak majty w kroku dziadku.
Walnij ze trzy razy w struganą z drewna matkę boską to może dziadersie obudzi ci się jakaś szara komórka.
Wiara to dla każdego sprawa prywatna... a tu widać, że to sprawa służbowa. Komedia
Cześć mam na imię Monika , jestem bardzo nieśmiała i trochę mi głupio ,że piszę takie ogłoszenie ale postanowiłam ,że może w taki sposób znajdę faceta który mnie zaspokoi. Jestem totalną amatorką ale chciałabym sie z kimś zabawiać ,chciałabym wziąść facetowi do ust.. zobaczyć jak to jest.. chciałabym żeby facet mnie słodko pieścił. Jeżeli jesteś zainteresowany – proszę, odwiedź mój profil a napewno się dogadamy. Numer telefonu i moje prywatne zdjęcia wrzuciłam na swój profil tutaj: http://prywatnesexogloszenia.pl/profil_monika69
Dalej burak o nicku chodzi napięty jak gacie w kroku. Zluzuj majty synku! Wszak wakacje są!
Z ciebie Ateista jest taki ateista jak z koziej dupy trąbka.
Kolejny dramat umysłowy...
...to jest z tobą Przemuś...
Na strajku kobiet w pierwszym szeregu, a na odpuście w Sianowie w pierwszej ławce... Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek - tak tylko w przysłowiach, bo w życiu albo służysz Dobru albo złu, chyba że ktoś cierpi na tzw. rozdwojeniu jaźni... ludzi można oszukać, ale Boga nie