Ci, którzy zamierzali skorzystać w piątkową noc z Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej w Kartuzach mocno się zdziwili. Usłyszeli bowiem, że nie ma lekarza i pomocy muszą szukać gdzie indziej. - To niewiarygodne. Zamiast prowadzić nocną i świąteczną opiekę zdrowotną, najwyraźniej postanowili sobie urządzić długi weekend. Kosztem pacjentów oczywiście - grzmi pan Piotr. - Niestety takie sytuacje będą zdarzać się coraz częściej, bo brakuje nam lekarzy - odpowiada Paweł Witkowski, prezes Powiatowego Centrum Zdrowia w Kartuzach.
Z prośbą interwencji do naszej redakcji zwrócił się pan Piotr, który chcąc udać się z dzieckiem na nocną i świąteczną opiekę zdrowotną w Kartuzach usłyszał, że nie ma lekarza i pomocy musi szukać w innej placówce.
- Wczoraj wieczorem (4 czerwca - przyp. red.) mój syn dostał wysokiej gorączki, wymiotów i ostrej biegunki, dlatego też postanowiłem zadzwonić na tzw. nocną i świąteczna opiekę w Kartuzach. Pani rejestratorka poinformowała mnie, że nie ma lekarza i nie mam po co przyjeżdżać. Odesłała mnie do Kościerzyny lub Sierakowic. Na moje pytanie jak to możliwe, że w mieście powiatowym nie ma lekarza na nocnej opiece, pani odbierająca telefon odpowiedziała, że: "nie ma i już, po prostu nie ma ponieważ teraz ciężko o lekarzy i tak to wygląda" - relacjonuje pan Piotr.
- Chcąc nie chcąc musiałem udać się do Sierakowic, gdzie na szczęście czekał kompetentny i bardzo profesjonalny lekarz. W poczekalni było oczywiście pełno ludzi, z których połowa również przyjechała z Kartuz i okolic. Warto dodać, że ja najpierw zadzwoniłem i dzięki temu mogłem od razu udać się w miejsce gdzie był lekarz. Jednak wiele osób pojechało po prostu na nocną opiekę i pocałowało klamkę, ponieważ oczywiście na stronie internetowej ośrodka nie było żadnego komunikatu o braku lekarza. W rezultacie wiele osób musiało jeździć w tę i we w tę z gorączkującym dzieckiem (jedna pani musiała jechać z Kartuz z dzieckiem z gorączką 40 stopni) - dodaje nasz Czytelnik.
O wyjaśnienie sprawy zwróciliśmy się do prezesa Powiatowego Centrum Zdrowia w Kartuzach.
- Takie sytuacje będą zdarzać się coraz częściej, bo nie ma lekarzy. W Polsce jest dwóch lekarzy na tysiąc mieszkańców. Nie ma lekarzy i nie chcą też pracować po 400 godzin miesięcznie. Mamy taką sytuację, że brakuje obsady na nocnej i świątecznej opiece zdrowotnej. Nie pracuje na niej żaden z lekarzy z podstawowej opieki zdrowotnej. Oni nie podejmują trudu opieki nad pacjentami. Co mają zrobić pacjenci? Udać się do innego punktu nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. W tym zakresie nie ma bowiem rejonizacji - podkreśla Paweł Witkowski, prezes Powiatowego Centrum Zdrowia w Kartuzach.
- Co więcej, niedługo dojdzie do sytuacji, że także na szpitalnym oddziale ratunkowym nie będzie lekarza. Problem jest bardzo poważny - dodaje.
Problem braku kadry medycznej narasta. Jest on bardzo zauważalny i odczuwalny zarówno placówek medycznych, jak i dla pacjentów. Stąd też powiat kartuski przymierza się do utworzenia specjalnego programu stypendialnego dla studentów medycyny. Otrzymywaliby oni stypendium, jeśli po zakończeniu nauki, przez określony czas pracowaliby w Powiatowym Centrum Zdrowia w Kartuzach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Problemem jest korupcja, sprawdźcie sobie ile zarabiają takie osoby, które z automatu powinny być wywalone z pracy, jak Simon, Grzesiowski, Sutkowski, Horban, Gut, Matyja itd Ponieważ kosztem dotacji covidowych, nie leczą ludzi, ale ich dobijają. Skorumpowane są przez globalnych graczy i korporacje farmaceutyczne zarówno media jak i lekarze (mowa o lekarzach medialnych i na wysokich stanowiskach) bo ci normalni lekarze to raczej są cenzurowani, albo już dawno za głowę się złapali co się tutaj wyprawia. Skoro w jednym szpitali tzw publiczne ściemy, czyli covidowym, za jeden dyżur lekarz dostaje parę tysięcy złotych, a na zwykły dyżur po prostu się nie opłaca bo za mniemany covid płacą więcej, to ci Nie Hipokratesowi lekarze wybierają szmal. https://www.youtube.com/watch?v=A980SlHPTz4
Tia, a te byś za Bóg zapłać się pracuje czy za pinionc? Bo skoro za pinioc to się pracuje tam gdzie wiecej dają tak? Takie sa odwieczne prawa rynku. To po co lamenty i żale.
nie ma lekarza, są tylko niebezpieczne szczepionki, oto obraz medycyny XXI wieku, już szaman w Afryce ma więcej rozumu niż te konowały. MY NIE LECZYMY, MY TYLKO SZPRYCUJEMY i dobrze nam za to płacą!!!
Gdyby nie szczepionki w naszym młodym wieku, ciekawe jak dzisiaj wyglądało by nasze życie Ciekawi mnie jak będzie wyglądało życie dzisiejszych młodym ludzi, których rodzice nie szczepią
normalnie by wyglądało!, szczepionki 50 ,30, 20 lat temu a szczepionki, zwłaszcza te ostatnie, które SZCZEPIONKAMI NIE SĄ, z samej definicji szczepionek, TO NIE SĄ SZCZEPIONKI, to są preparaty genetyczne, każdy lekarz, który ci powie, że to jest szczepionka, jest kłamcą!! Po za tym to EKSPERYMENT MEDYCZNY, który zakończy się za parę lat, czy jak się szczepiłeś na gruźlicę, to mówili ci, że to nie przebadane i że to faza, któraś tam eksperymentu?? Nie mówili bo te szczepionki przeszły fazę eksperymentu. Poza tym badania już wykazują, że są ludzie, którzy szczepili się tylko tymi przebadanymi i uzasadnionymi szczepionkami typu na odrę, gruźlicę itp i żadnych innych wynalazków i u tych układ odpornościowy w miarę normalnie funkcjonuje, a są ludzie PSYCHOPACI, HIPOHONDRYCY, TELEWIZOR ZAMIAST ROZUMU, to szczepią się czym wlezie, czyli co roku na grypę, w telewizji kolejny biznes szczepionki na mengokoki, potem covid i inne jeszcze szczepionki i tak się szprycują, lekka grypa przyjdzie padają, niektórzy umierają, dlaczego??? BO NIE SZANUJĄ WŁASNEGO UKŁADU ODPORNOŚCIOWEGO, mało tego na studiach medycznych nie uczy się lekarzy tylko pobierznie o roli układu odpornościowego i tego że większość szczepionek i preparatów medycznych ma wpływ negatywny na nasz układ odpornościowy
SUWERENIE OTRZYJ PIANĘ Z UST BĘDZIE LEPIEJ...
Ciekawe, czy Pani, która jechała z dzieckiem z 40C temperatury podała mu wcześniej paracetamol lub ibuprom. Nie dziwcie się Państwo, że lekarzy w NOCHu nie ma. Oni najczęściej nie mają tam kiedy spokojnie zjeść, ponieważ leczą nie tych, których powinni. Oczywiście nie piszę o wszystkich, ale 70% nie wpada na to, że na gorączkę działa paracetamol, na ból brzucha przy miesiączce pyralgin i no-spa, a na biegunkę stopera. Nikt nie wymaga od Państwa fachowej, medycznej wiedzy. Ale na większość dolegliwości rozwiązanie znajdziemy równie łatwo jak przepis na jabłecznik :)
Gorączkę można zbić paracetamolem, ale jeśli to jest zapalenie ucha albo angina to potrzeba antybiotyku, a tego nikt sobie sam nie zapisze. Po o jest opieka nocna, żeby w takich przypadkach otrzymać pomoc i receptę na odpowiednie leki. Można dziecko faszerować przez cały weekend lekami przeciwgorączkowymi, ale rodzice raczej chcą się dowiedzieć co dolega dziecki i rozpocząć leczenie przyczyn a nie objawów.
Brawo. Potrafią wołać lekarza do domu bo przedszkolak ma katar...
Zdumiewa mnie lekarzy brakuje, ale składki pobierać. Czy zatem Kartuzy otrzymują pieniądze z NFZ za opiekę nocną i świąteczną której notabene nie realizują.
Dziwne, że jakoś prezesów nigdy nie brakuje.
Charakterystyczne dla Witkowskiego...arogancki gbur. Najważniejsze, że otrzymał ponad 100 tys.premii ze starostwa i teraz wozi dupsko w wypasionym, aczkolwiek przyciasnawym aucie.
Czy to udolne zarządzanie szpitalem,co na to starostwo?
Tere niech rząd ściągna tych których przegnał środkowym palcem.
No dokładnie. Głosowali na jedyną słuszną partię, to teraz niech pojadą pomodlić się o zdrowie w kościółku.
No żak pieniędzy by zatrudnić lekarza zabrać połowę urzędasom i zatrudnić lekarzy
No co wy opowiadacie, wyrabiam stachanowskie normy na dyżurze w telewizji, tak mi mało płacą za dyżury w mediach, że muszę aż robić nadgodziny, nawet jak włączysz telewizor w w środku nocy, to cały czas jestem na wizji, znaczy na dyżurze.
Kartuzy, siedziba powiatu, "posiadająca" szpital powiatowy, a jakiś gościu mówi, że takie sytuacje będą się zdarzały częściej? To jakiś żart? Coraz bardziej odnoszę wrażenie, że ten szpital jest nam zbędny, pakujemy tylko w niego miliony złotych, bo skoro i tak mamy szukać pomocy gdzie indziej, to po co ta placówka? Chyba prościej będzie, jak powiat się go pozbędzie, zaoszczędzimy kilkanaście milionów złotych rocznie, placówkę przekształcić w terenowy oddział specjalistycznego szpitala z Kościerzyny, czy dowolnej placówki z trójmiasta. Na biurokrację i osoby zarządzające wydajemy mnóstwo pieniędzy, powtarzam mnóstwo pieniędzy, a oni nie potrafią zapewnić opieki lekarskiej w mieście powiatowym i do tego jeszcze arogancko podkreślają, że takie sytuacje, będą zdarzać się częściej. Oczywiście Starosta nie widzi problemu? Poprzednia też nie widziała, bo podzielała pogląd prezesa, że ludzie umierają.
uczą się od ich idoli z telewizji, ta sama gra aktorska.
Państwo z kartonu. Najpierw płacimy jako społeczeństwo za studia medyczne. Później płacimy grubą kasę za pracę lekarza. Na koniec okazuje się, że kolejna podwyżka dla lekarzy sprawiła, że lekarzom nie chce się pracować, a społeczeństwo, które płaci na opiekę zdrowotną grubą kasę, ma się leczyć samodzielnie, albo poprzez prywatne wizyty. Kolejna kasta do rozwalenia. Jak kasty prawnicze, KRK, lokalne mafie...
Nie ma lekarzy dzisiaj nie ma płytkarzy ,tynkarzy dom się buduje prosząc wszystkich żeby zbudowali trzeba płacić mega pieniądze samochodu nie ma gdzie naprawić trzeba czekać trzy tygodnie na naprawę rozrusznika także musimy się wszyscy do tego przyzwyczaić jeśli nie napłynie siła Robocza spoza granic tego kraju to nikogo niedługo nie będzie do pracy lekarze i tak pracują za grosze w stosunku do czasu poświęconego na naukę i studiowanie tyle co zarabiają to jest żart ostatnio rozmawiałem z chłopakiem który kładzie zawodowo klinkier na budowie 10co miesiąc Netto ma minimalnej krajowej 2 plus 8 do ręki za 8 h dziennie
Pewnie, najpierw niech jadą ( za granicę), grosze im na rezydenturach płacą, podwyżek nie dostają mimo obietnic...a suweren placi składki i żąda...dramat...lekarze zajeżdżeni bo orają ile mogą ale jak widać mają orać więcej...i te teorie spiskowe dziejów odnośnie szczepień czy innych covidów. Szkoda ze jak jeden z drugim slabo sie czuje (bo niby choruje albo kaca leczy) to pierwszy w kolejce do doktora po medykamenty i zwolnienie dla szefa...Tylko ci co potrzebują mają utrudnione
oczywiście Marianuszek pleciesz androny, Są jeszcze przychodnie prywatne, tam jakoś przysięga Hipokratesa obowiązuje i nie ma hiper rozbieżności zarobkowej pomiędzy zwykłym lekarzem, a dyrektorem placówki prywatnej, że dyrektor szpitala publicznego, albo jakiś błazen medyczny podlegający pod rozkazy koncernu farmaceutycznego nie zarabia obrzydliwie skorumpowane kwoty kosztem kilku płac medycznych zwykłego lekarza. Tam traktuje się pacjenta podmiotowo, a nie przedmiotowo, bo jakiś psychopata typu konował Szumowski, czy Niedzielski wprowadzili procedury segregacje rodem z obozu AUSCHWITZ. A co do preparatów medycznych, to nie ma co do tego żadnych teorii spiskowych, są JAWNE PRAKTYKI SPISKOWE, trzeba być na prawdę niedouczonym bucem, żeby tego nie widzieć. WAS ROBIĄ DURNIÓW I DURNIAMI ZOSTANIECIE DO KOŃCA i w imię NOWEGO WAŁU. To dlaczego youtube i inne globalne portale cenzurują wybitnych profesorów i lekarzy co do wypowiedzi na temat tych niebezpiecznych szczepionek i ty cholera śmiesz mówić, że to teorie spiskowe, weź się chłopie rozpędź i walnij pustym baniakiem, bo ty nie wiesz może na jakim świecie żyjesz.
Pan prezes za udzielenie takiej wypowiedzi powinien natychmiast wylecieć na zbity p..k . To skandal że taki buc zarządza szpitalem powiatowym .
Problemem jest korupcja, sprawdźcie sobie ile zarabiają takie osoby, które z automatu powinny być wywalone z pracy, jak Simon, Grzesiowski, Sutkowski, Horban, Gut, Matyja itd Ponieważ kosztem dotacji covidowych, nie leczą ludzi, ale ich dobijają. Skorumpowane są przez globalnych graczy i korporacje farmaceutyczne zarówno media jak i lekarze (mowa o lekarzach medialnych i na wysokich stanowiskach) bo ci normalni lekarze to raczej są cenzurowani, albo już dawno za głowę się złapali co się tutaj wyprawia. Skoro w jednym szpitali tzw publiczne ściemy, czyli covidowym, za jeden dyżur lekarz dostaje parę tysięcy złotych, a na zwykły dyżur po prostu się nie opłaca bo za mniemany covid płacą więcej, to ci Nie Hipokratesowi lekarze wybierają szmal. https://www.youtube.com/watch?v=A980SlHPTz4
Tia, a te byś za Bóg zapłać się pracuje czy za pinionc? Bo skoro za pinioc to się pracuje tam gdzie wiecej dają tak? Takie sa odwieczne prawa rynku. To po co lamenty i żale.
nie ma lekarza, są tylko niebezpieczne szczepionki, oto obraz medycyny XXI wieku, już szaman w Afryce ma więcej rozumu niż te konowały. MY NIE LECZYMY, MY TYLKO SZPRYCUJEMY i dobrze nam za to płacą!!!