Reklama

Burchardztwo. Chcą oświetlenia i chodnik, dostaną asfalt

Brak oświetlenia, brak chodnika - jednym słowem mieszkańcy Burchadztwa od lat czują się pominięci przez władze gminy Kartuzy. - Jako jedyni w całej gminie nie posiadamy ani jednej gminnej lampy, która oświetlałaby nasze ulice - pisze jeden z mieszkańców. Burmistrz obiecuje działać. Lampy będą ustawiane sukcesywnie, o chodniku póki co nie ma jednak mowy.

- Jako mieszkaniec Burchardztwa pragnę zwrócić uwagę na problemy, na jakie codziennie natrafiają mieszkańcy (około 300 osób), jak i osoby pracujące w licznych w naszej miejscowości zakładach pracy. Zastanawiający jest mianowicie fakt, że chyba jako jedyni w całej gminie nie posiadamy ani jednej gminnej lampy, która oświetlałaby nasze ulice. W wyniku tego zarówno młodsi, jak i starsi muszą wracać wieczorami do domu po ciemku, poboczem drogi, co zwłaszcza w okresie zimowym jest bardzo niebezpieczne - pisze pan Rafał.

- Oprócz oświetlenia nasza miejscowość nie dysponuje ani jednym metrem kwadratowym chodnika, co ze względu na na położenie przy granicach miasta Kartuzy, wydaje się wręcz absurdalne - dodaje.

Mieszkańcy mają nadzieję, że po latach zapomnienia, nowa władza gminy Kartuzy jest dla nich światełkiem w tunelu i w końcu samorząd przypomni sobie i o nich.

- Jako że zmieniła się władza w naszej gminie mam nadzieję, że ta sytuacja znajdzie swój koniec i przejście dla pieszych które znajduje się na ulicy Kościerskiej między ulicą Sędzickiego i drogą prowadzącą do Burchardztwa doczeka się w najbliższej przyszłości po obydwu stronach chodnika - podkreśla pan Rafał.

Burmistrz Kartuz podkreśla, że nie zapomina o mieszkańcach Burchardztwa, a dowodem na to ma być już w trakcie przygotowania projekt w partnerstwie z Nadleśnictwem Kartuzy mający na celu modernizację nawierzchni drogi prowadzącej do przysiółka.

- Dążymy do tego, aby wyasfaltować drogę prowadzącą do Burchardztwa. Chcielibyśmy zrealizować ten projekt przy wsparciu środków zewnętrznych, dlatego też poszukujemy źródeł dofinansowania. Jeśli chodzi o brak oświetlenia, to będziemy się starać ustawić w pierwszej kolejności kilka lamp, a potem sukcesywnie ustawiać kolejne, by i ten problem rozwiązać - zaznacza burmistrz Mieczysław Gołuński.

Jak dodaje, póki co budowa chodnika wzdłuż drogi prowadzącej do Burchardztwa jest niemożliwa.

Anna Lehmann
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    King Of Snake - niezalogowany 2015-03-03 12:32:51

    Racja - płyty mogłyby zostać tam, gdzie są, a zrobić coś z tym fragmentem drogi opisanym przez zika - koła tam można zgubić

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    zik54 - niezalogowany 2015-03-03 12:27:33

    Mam nadzieję, że ktoś nie wpadnie na "genialny" pomysł zalania istniejących płyt asfaltem, który ciężarówki "rozniosą w rok. Swoją drogą lepiej byłoby zrobić porządny asfalt od sklepu w stronę BUD-BAU, gdzie płyty są w najgorszym stanie i jedynie poprawić zjazdy z wojewódzkiej, bo tam to można "zgubić" zawieszenie. Asfalt od głównej, spowoduje jedynie zwiększenie prędkości jadących tamtędy samochodów, co na nieoświetlonej drodze bez chodników może skończyć się tragedią.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości