Reklama

Burmistrz dotrzymał słowa kandydatowi na posła. Wywiesił plakat na swoim płocie

Burmistrz nie wyraził zgody na wywieszanie plakatów wyborczych na ogrodzeniu gminnych terenów. Zgodnie z jego poleceniem przed kilkoma dniami zdjęto z ogrodzenia kartuskiego stadionu plakat jednego z kandydatów na posła. Obiecał jednak, że plakat wywiesi... na swoim płocie. I słowa dotrzymał.

Przypomnijmy, że we wtorek do naszej redakcji zgłosił się jeden z kandydatów na posła, którego plakat wyborczy zniknął z ogrodzenia kartuskiego stadionu.

Jak wyjaśniał kandydat na posła z listy Prawa i Sprawiedliwości, jego materiały wyborcze są zdejmowane bez jego zgody lub jest zmuszany przestawiać przyczepy reklamowe, gdyż burmistrz Kartuz Mieczysław Grzegorz Gołuński ma taki kaprys. Jego zdaniem, wobec innych partii politycznych, jak chociażby KW Koalicja Obywatelska stosowane są inne standardy.

Burmistrz tłumaczył z kolei, że jego decyzja o zdjęciu plakatu nie była umotywowana sympatiami politycznymi. Co więcej, zaproponował, że może wywiesić plakat kandydata na posła z listy Prawa i Sprawiedliwości na własnym płocie. I słowa dotrzymał, o czym świadczy dołączone zdjęcie.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    nmnm - niezalogowany 2019-09-28 21:07:03

    Brawo Panie Burmistrzu! Tym z pisu wydaje się, że stoją ponad prawem, że wszystko im wolno. Czas to przerwać!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Obywatel - niezalogowany 2019-09-27 10:23:18

    Burmistrz po raz kolejny sam się zaorał jak typowy janusz, hihihi

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Letnik z Polski. - niezalogowany 2019-09-26 23:01:26

    Ten burmistrz to zdaje się znany jest już w całej Polsce ze swego zaprzaństwa, małostkowości, zawziętości i defetywnej upartości. A teraz wychodzi na to, że jeszcze jest infantylny. Czytałem wiele na jego temat. Wystarczy zapytać radnych tego miasteczka, co o nim sądzą. To jakaś aberracja z tym jego rządzeniem w Kartuzach. Niby coś tam robi a wszyscy go nienawidzą. Być może za takie właśnie zagrania. Co do tych banerów, to myslę, że się nieco przestraszył kroków prawnych i z fałszywie pojmowanym poczuciem humoru, niby chciał załagodzić sytuację.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości