Po miesiącach oczekiwania kierowcy mogą już korzystać z całej obwodnicy Żukowa. W piątek otwarto ostatni, blisko dwukilometrowy odcinek trasy, który domknął inwestycję i połączył drogę wojewódzką nr 501 z Obwodnicą Metropolii Trójmiejskiej. Nowa droga ma odciążyć centrum miasta i wyprowadzić ruch tranzytowy poza Żukowo. Czy już nią jechaliście? Czy Waszym zdaniem problem korków w Żukowie rzeczywiście został rozwiązany?
Od piątku kierowcy mogą korzystać z całej obwodnicy Żukowa. Do ruchu został oddany ostatni, blisko dwukilometrowy odcinek trasy, który domknął inwestycję i zapewnił pełną funkcjonalność węzła Żukowo na trasie S7 Obwodnicy Metropolii Trójmiejskiej.
Udostępniony fragment połączył drogę wojewódzką nr 501 poprzez rondo w Lniskach z drogą krajową nr 20 oraz trasą ekspresową S7. Oznacza to, że kierowcy mogą już w pełni korzystać z nowego układu drogowego, omijając centrum Żukowa i sprawniej poruszając się między Kaszubami a Trójmiastem.
To ostatni etap inwestycji, której poszczególne części były sukcesywnie oddawane do użytku od czerwca 2025 roku. Najpierw uruchomiono odcinek Obwodnicy Metropolii Trójmiejskiej między Chwaszczynem a Żukowem oraz blisko pięciokilometrowy fragment obwodnicy Żukowa w kierunku Glincza. W grudniu 2025 roku kierowcy zyskali możliwość przejazdu drugim odcinkiem OMT między Żukowem a węzłem Gdańsk Południe.
Brakującym elementem pozostawał jednojezdniowy odcinek prowadzący do ronda w Lniskach. Jego realizacja wymagała dodatkowych prac projektowych związanych z trudnymi warunkami gruntowymi oraz występowaniem wód artezyjskich. Po zakończeniu robót inwestycja została w pełni ukończona.
Nowa trasa ma istotne znaczenie dla mieszkańców Żukowa. Przede wszystkim pozwoli wyprowadzić z miasta znaczną część ruchu tranzytowego, który przez lata powodował korki i utrudnienia komunikacyjne. Dzięki obwodnicy kierowcy jadący w kierunku Trójmiasta, Kartuz czy Kościerzyny mogą szybciej i bezpieczniej dotrzeć do celu, omijając zatłoczone centrum miasta.
Obwodnica rozpoczyna się w Glinczu na rondzie przy drodze krajowej nr 20, przecina trasę S7 na węźle Żukowo i kończy się rondem w Lniskach, gdzie łączy się z drogą wojewódzką nr 501.
Wraz z oddaniem inwestycji zmienił się również przebieg dróg krajowych w regionie. Droga krajowa nr 20, która wcześniej prowadziła przez Żukowo w kierunku Gdańska, obecnie kończy się na węźle Żukowo. Odcinek prowadzący dalej do Lnisk oraz dawna droga krajowa nr 7 do Gdańska funkcjonują teraz jako droga wojewódzka nr 501.
Obwodnica Żukowa jest częścią większego przedsięwzięcia drogowego, jakim jest Obwodnica Metropolii Trójmiejskiej. Licząca 32 kilometry trasa łączy Południową Obwodnicę Gdańska z Trasą Kaszubską, przejmując część ruchu z przeciążonej Obwodnicy Trójmiasta. Dzięki przebudowanemu węzłowi Gdańsk Południe kierowcy mają także wygodne połączenie z autostradą A1.
Całkowita wartość budowy Obwodnicy Metropolii Trójmiejskiej wyniosła blisko 2,9 miliarda złotych. Inwestycja została dofinansowana ze środków Unii Europejskiej w ramach programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko, a wsparcie unijne przekroczyło miliard złotych.
Obwodnica Żukowa ma około 7 kilometrów długości. Zaprojektowano ją dla ruchu z prędkością do 100 km/h. Na odcinku między Lniskami a węzłem Żukowo droga posiada jeden pas ruchu w każdym kierunku, natomiast pomiędzy węzłem Żukowo a Glinczem kierowcy mają do dyspozycji dwie jezdnie po dwa pasy ruchu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Super dla tych co nie zatrzymują się z Żukowie. Mieszkańcy dalej będą tkwić w korkach.
A mają zrobić kazdemu obwodnicę. ????
Nie, że mają zrobić obwodnicę każdemu. Ale jak całe stado mieszkające wokół Żukowa jest tak leniwe, że choćby miało nadrobić parę kilometrów w jechać obwodnicą, ale za to o wiele szybciej, to woli walić się do Żukowa i zapychać swoimi gratami miasto. Wolą sterczeć w korach niż nadłożyć drogi. Kory w Żukowie zatem będą zawsze.
Super dla tych co nie zatrzymują się z Żukowie. Mieszkańcy dalej będą tkwić w korkach.
A mają zrobić kazdemu obwodnicę. ????
Nie, że mają zrobić obwodnicę każdemu. Ale jak całe stado mieszkające wokół Żukowa jest tak leniwe, że choćby miało nadrobić parę kilometrów w jechać obwodnicą, ale za to o wiele szybciej, to woli walić się do Żukowa i zapychać swoimi gratami miasto. Wolą sterczeć w korach niż nadłożyć drogi. Kory w Żukowie zatem będą zawsze.