Jeden srebrny i dwa brązowe medale indywidualnie oraz trzecie miejsce w klasyfikacji drużynowej to wynik zapaśników Cartusii Kartuzy w rozegranym w weekend ósmym już Memoriale im. Braci Pryczkowskich. Najlepsi okazali się zawodnicy z Białorusi oraz Norwegii.
Impreza tradycyjnie już stała na bardzo wysokim poziomie, a o tym jak wyrównana była rywalizacja może świadczyć choćby fakt, że przystąpiło do niej blisko stu zapaśników z szesnastu drużyn.
Najliczniej reprezentowanym klubem byli gospodarze - Cartusia Kartuzy. Do stolicy Kaszub zjechali też takie kluby jak: Legia Warszawa, Śląsk Wrocław, Olimpijczyk Radom, Cement-Gryf Chełm, Agros Żary, Agros Zamość czy krajowe reprezentacje Rosji, Białorusi, Litwy, Francji oraz Norwegii.
Nasi zapaśnicy w tym doborowym towarzystwie pokazali się z jak najlepszej strony, choć trenerzy nie kryją, że czują lekki niedosyt występami indywidualnymi poszczególnych zapaśników. Trzy miejsca na podium, z czego żadne na najwyższym jego stopniu, to jak na możliwości Cartusii nieco poniżej oczekiwań. Niemniej, punktowali wszyscy nasi reprezentanci, a to zaowocowało trzecim miejscem w klasyfikacji drużynowej.
Na miano liderów ekipy z Kartuz w Memoriale zasłużyli: Jędrzej Wiśniewski (kat. 76 kg), Daniel Kreft (kat. 63 kg) i Sebastian Bir (kat. 46 kg).
Organizatorzy przygotowali na najlepszych pamiątkowe medale i puchary. Przyznano też dodatkowe nagrody. Puchar dla najlepszego zawodnika ekip zagranicznych odebrał Kristups Sleva, dla przedstawiciela Cartusii - Daniel Kreft, dla najlepszego zawodnika reprezentacji polskich ekip - Mateusz Bernatek, a dla zapaśnika z Kaszub - Sebastian Bir.
Komentarze