Reklama

Centrum Sportów Wodnych i Promocji Regionu już działa

W obecności marszałka województwa pomorskiego oraz włodarzy lokalnych samorządów oficjalnie otwarto nową atrakcję turystyczną gminy Kartuzy. Centrum Sportów Wodnych i Promocji Regionu w Brodnicy Górnej rozpoczęło działalność od I Regat o Mistrzostwo Kartuz oraz koncertu zespołu Leszcze.

Regaty, jako główna atrakcja sobotniej imprezy przyciągnęły nad Jezioro Wielkie Brodno kilkadziesiąt załóg w kilku klasach. Wśród uczestników był nawet zespół z Dąbrowy Górniczej. Silnie reprezentowane były też kluby żeglarskie z Gdyni i Pucka, a także gospodarz zawodów - UKS "Lamelka" Kartuzy.

Sportowe zmagania na wodzie były pierwszą okazją do sprawdzenia nowo wybudowanej na Złotej Górze mariny. Obiekt powstał dzięki dofinansowaniu ze środków unijnych nakładem około 6 mln złotych. Poza pomostem, nad brzegiem akwenu stanęła też nowoczesna stanica, z hangarem na sprzęt, sanitariatami, stołówką i pomieszczeniami gospodarczymi.

W ramach tego zadania realizowana była również niejako druga część przedsięwzięcia pod nazwą Centrum Sportów Wodnych i Promocji Regionu, a mianowicie duża scena wraz z widownią, składając się na piękny amfiteatr, który publiczność miała okazję już podziwiać w czasie tegorocznego Truskawkobrania. Od tamtej pory dokończono ścieżki spacerowe, zadaszenie sceny i oświetlenie całego kompleksu.

- Po raz pierwszy byłym w tym miejscu 36 lat temu i doskonale pamiętam jak zagospodarowany był ten teren. Przyjeżdżając tu dzisiaj trudno nie kryć zaskoczenia. Teraz, gdy modernizowana jest sopocka Opera Leśna to właśnie ten obiekt jest największą scenę na całym Pomorzu - mówił w czasie oficjalnego otwarcia obiektu marszałek województwa pomorskiego, Mieczysław Struk. - Chciałbym wszystkim mieszkańcom miasta i gminy Kartuzy serdecznie tego miejsca pogratulować. Bądźcie z niego dumni, a duma ta powinna się przejawiać tym, że będziecie się z nim identyfikować. To wasza chluba - dodał gospodarz samorządu wojewódzkiego.

Oprócz niego w imprezie uczestniczyli też włodarze kilku lokalnych gmin, starosta Janina Kwiecień, a także Stanisław Kalinowski, prezes Pomorskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego i niemała grupa turystów.

Poświęcenia Centrum dokonał ks. Kazimierz Benkowski, proboszcz parafii w Brodnicy Górnej, po czym uroczyście przecięto wstęgę uznając kompleks za otwarty.

Dzień otwarty CSWiPR pełen był także doznać muzycznych. Na scenie amfiteatru od południa prezentowali się różni wykonawcy, poczynając od kapeli Józefa Roszmana, poprzez rockową grupę The M. i zespół taneczny, a na przebojach ABBY w wykonaniu kwartetu Abba-Reaktywacja i występie gwiazdy dnia, formacji Leszcze skończywszy.

Jak zaznaczała burmistrz Mirosława Lehman, miejsce to ma odtąd być nie tylko bazą i zapleczem dla rozwoju kartuskiego żeglarstwa, ale i obiektem gdzie odbywać będzie znacznie więcej wydarzeń kulturalnych. Niewykluczone, że Złota Góra będzie więc tętnić życiem nie tylko w sezonie letnim, ale także i w pozostałych porach roku.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    tomlee28 - niezalogowany 2010-10-04 09:28:25

    Impreza się odbyła, wódeczka wypita, robota spieprzona mówiąc delikatnie. Po pierwsze, budżet przewidziany na tę inwestycję w dniu przetargu wynosił równe 3 900 000. 00 zł brutto, najniższa oferta 5 850 000,00 zł brutto bez kilku złotych, a więc nie potwierdza się to co mówią urzędnicy o wspaniałych projektach i świetnym ich przygotowaniu no chyba że nie całe 2 mln złotych to błąd przewidywany błąd obliczeniowy statystyczny w tym urzędzie! Po drugie, śledząc wpisy na portalu kartuzy.info łatwo policzyć że firma wykonawcza powinna zapłacić kary umowne, z tego co ja pamiętam scena amfiteatru z widownią ciągiem spacerowy i oświetleniem mia być wykonany do 31.05.2010r, a pozostała cześć zadania do 30 września 2010r. a kary umowne w wysokości 0,5% wynagrodzenia brutto za każdy dzień zwłoki itd. Ciekawe czy miasto dopilnowało tych terminów, bo po prześledzeniu wiadomości na portalu wynika że nie Wykonawca nie dotrzymał. Po trzecie, po wizycie w dniu 03.10.2010r. na tym obiekcie i prześledzeniu projektu widać jaki panowie projektanci zaprojektowali ładny bubel. Siedziska które po deszczach nagle uległy zniszczeniu nie miały i nie mają prawa wytrzymać nawet bez deszczu. jest to ścinaka żelbetowa można powiedzieć że nie wylana na mokro a wkopana na głębokość 1,3m :) bez żadnego oporu, wypadło zaprojektować taki murek oporowy w postaci litery L lub T ale kto by śmiał uczyć projektantów. Brak odwodnienia! A murek powinien być zwieńczony chociażby drewnianym siedziskiem. Widać ani Zamawiający ani Wykonawca nie mieli takich zastrzeżeń, na etapie wykonawstwa. A co do Wykonawcy to jak widać w terenie ale i na zdjęciach które chętnie mogę udostępnić, jakoś brakuje mi pod warstwą urodzajną warstwy kruszywa naturalnego, tak jak to jest na rysunkach projektowych! Ciekawe kto odbierał te roboty, czy był na budowie geolog, czy zbadano stopień zagęszczenia? Po czwarte, co do samej stannicy, to śmiesznie wyglądają pomosty których górny pokład jest prawie pod samym niebem a nie nad lustrem jeziora, jeśli dobrze pamiętam część jest przeznaczona na kąpielisko, a część do uprawiania sportów żeglarskich. Co do kąpieliska to widać że trzeba się nałazić po tej drabinie żeby zejść do wody i stanąć w niej do pasa, co będzie jak ktoś spadnie z takiej wysokości, albo należało akwen pogłębi i podczyścić albo pomosty posadowić na innych rzędnych. Co do części żeglarskiej to tylko dla "łupinek" do nauki, żaglówki i jachty nie mają tam szans, zbyt małe pomosty, źle zaprojektowany slip. Jeszcze jedna rzecz z tego co łatwo zauważyć i ma wpływ na bezpieczeństwo to pomosty powinny mieć pokłady z desek ryflowanych. Po piąte, to głównie to władz: czyli Pana Marszałka który zachwalał i mówił że to największy amfiteatr na Pomorzu bo póki co Opera Bałtycka w remoncie i że powinniśmy być dumni. Ja nie jestem, bo nie mam z czego. Niech Pan Marszałek wczuje się takiego np. mieszkańca Kartuz, jest impreza na Złotej Górze, plakaty na każdym słupie i drzewie, władza lokalna zachwala i zaprasza i co? I taki zwykły mieszkaniec bierze rodzinkę i jedzie. Dojeżdża do Złotej Góry i zastanawia się czemu 1 km przed Złotą Górą na łąkach i poboczach tysiące samochodów? Wjeżdża na Złotą i szuka parkingu bo przecież niedawno otwarto tu Centrum Sportów i Rekreacji ale nic nie widać i jedzie do Brodnicy Górnej ale brak miejsca, potem jedzie do Brodnicy Dolnej i brak miejsca, a nawet jakby było to potem trzeba na piechotę kilka kilometrów na piechotę, ale co to dla dzieciaków sama przyjemność, pobocze szerokie w razie czego można uciekać do rowu lub lasu. Nikt w tym projekcie nie pomyślał ani o turystach z Pomorza, a okolicznych mieszkańcach też nie pomyśleli i nie pomyślą, bo komunikacji autobusowej nikt nie podstawi, a jeśli już podstawi, to albo za mało autobusów, albo ostatni autobus odjedzie w kierunku np. Kartuz zanim zobaczymy super hiper gwiazdę wieczoru!!! Po szóste, jest to kolejny piękny obiekt pod patronatem Pani Burmistrz Kartuz z serii BŁOTO DROGĄ DO KULTURY :) Po siódme, do Pani Burmistrz Kartuz, proszę zobaczyć jak są organizowane imprezy w Ostrzycach i uczyć się od Gminy Somonino, małe nie znaczy gorsze, małe nie znaczy brzydsze. Podsumowując, mam nadzieje że dożyje czasów kiedy władze Kartuz zrobią coś dla mieszkańców a nie tylko dla siebie. Jak widać rachunek jest prosty interes ekonomiczny i społeczny dla urzędników z Kartuz nie ma znaczenia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości