Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Impreza się odbyła, wódeczka wypita, robota spieprzona mówiąc delikatnie. Po pierwsze, budżet przewidziany na tę inwestycję w dniu przetargu wynosił równe 3 900 000. 00 zł brutto, najniższa oferta 5 850 000,00 zł brutto bez kilku złotych, a więc nie potwierdza się to co mówią urzędnicy o wspaniałych projektach i świetnym ich przygotowaniu no chyba że nie całe 2 mln złotych to błąd przewidywany błąd obliczeniowy statystyczny w tym urzędzie! Po drugie, śledząc wpisy na portalu kartuzy.info łatwo policzyć że firma wykonawcza powinna zapłacić kary umowne, z tego co ja pamiętam scena amfiteatru z widownią ciągiem spacerowy i oświetleniem mia być wykonany do 31.05.2010r, a pozostała cześć zadania do 30 września 2010r. a kary umowne w wysokości 0,5% wynagrodzenia brutto za każdy dzień zwłoki itd. Ciekawe czy miasto dopilnowało tych terminów, bo po prześledzeniu wiadomości na portalu wynika że nie Wykonawca nie dotrzymał. Po trzecie, po wizycie w dniu 03.10.2010r. na tym obiekcie i prześledzeniu projektu widać jaki panowie projektanci zaprojektowali ładny bubel. Siedziska które po deszczach nagle uległy zniszczeniu nie miały i nie mają prawa wytrzymać nawet bez deszczu. jest to ścinaka żelbetowa można powiedzieć że nie wylana na mokro a wkopana na głębokość 1,3m :) bez żadnego oporu, wypadło zaprojektować taki murek oporowy w postaci litery L lub T ale kto by śmiał uczyć projektantów. Brak odwodnienia! A murek powinien być zwieńczony chociażby drewnianym siedziskiem. Widać ani Zamawiający ani Wykonawca nie mieli takich zastrzeżeń, na etapie wykonawstwa. A co do Wykonawcy to jak widać w terenie ale i na zdjęciach które chętnie mogę udostępnić, jakoś brakuje mi pod warstwą urodzajną warstwy kruszywa naturalnego, tak jak to jest na rysunkach projektowych! Ciekawe kto odbierał te roboty, czy był na budowie geolog, czy zbadano stopień zagęszczenia? Po czwarte, co do samej stannicy, to śmiesznie wyglądają pomosty których górny pokład jest prawie pod samym niebem a nie nad lustrem jeziora, jeśli dobrze pamiętam część jest przeznaczona na kąpielisko, a część do uprawiania sportów żeglarskich. Co do kąpieliska to widać że trzeba się nałazić po tej drabinie żeby zejść do wody i stanąć w niej do pasa, co będzie jak ktoś spadnie z takiej wysokości, albo należało akwen pogłębi i podczyścić albo pomosty posadowić na innych rzędnych. Co do części żeglarskiej to tylko dla "łupinek" do nauki, żaglówki i jachty nie mają tam szans, zbyt małe pomosty, źle zaprojektowany slip. Jeszcze jedna rzecz z tego co łatwo zauważyć i ma wpływ na bezpieczeństwo to pomosty powinny mieć pokłady z desek ryflowanych. Po piąte, to głównie to władz: czyli Pana Marszałka który zachwalał i mówił że to największy amfiteatr na Pomorzu bo póki co Opera Bałtycka w remoncie i że powinniśmy być dumni. Ja nie jestem, bo nie mam z czego. Niech Pan Marszałek wczuje się takiego np. mieszkańca Kartuz, jest impreza na Złotej Górze, plakaty na każdym słupie i drzewie, władza lokalna zachwala i zaprasza i co? I taki zwykły mieszkaniec bierze rodzinkę i jedzie. Dojeżdża do Złotej Góry i zastanawia się czemu 1 km przed Złotą Górą na łąkach i poboczach tysiące samochodów? Wjeżdża na Złotą i szuka parkingu bo przecież niedawno otwarto tu Centrum Sportów i Rekreacji ale nic nie widać i jedzie do Brodnicy Górnej ale brak miejsca, potem jedzie do Brodnicy Dolnej i brak miejsca, a nawet jakby było to potem trzeba na piechotę kilka kilometrów na piechotę, ale co to dla dzieciaków sama przyjemność, pobocze szerokie w razie czego można uciekać do rowu lub lasu. Nikt w tym projekcie nie pomyślał ani o turystach z Pomorza, a okolicznych mieszkańcach też nie pomyśleli i nie pomyślą, bo komunikacji autobusowej nikt nie podstawi, a jeśli już podstawi, to albo za mało autobusów, albo ostatni autobus odjedzie w kierunku np. Kartuz zanim zobaczymy super hiper gwiazdę wieczoru!!! Po szóste, jest to kolejny piękny obiekt pod patronatem Pani Burmistrz Kartuz z serii BŁOTO DROGĄ DO KULTURY :) Po siódme, do Pani Burmistrz Kartuz, proszę zobaczyć jak są organizowane imprezy w Ostrzycach i uczyć się od Gminy Somonino, małe nie znaczy gorsze, małe nie znaczy brzydsze. Podsumowując, mam nadzieje że dożyje czasów kiedy władze Kartuz zrobią coś dla mieszkańców a nie tylko dla siebie. Jak widać rachunek jest prosty interes ekonomiczny i społeczny dla urzędników z Kartuz nie ma znaczenia.
Impreza się odbyła, wódeczka wypita, robota spieprzona mówiąc delikatnie. Po pierwsze, budżet przewidziany na tę inwestycję w dniu przetargu wynosił równe 3 900 000. 00 zł brutto, najniższa oferta 5 850 000,00 zł brutto bez kilku złotych, a więc nie potwierdza się to co mówią urzędnicy o wspaniałych projektach i świetnym ich przygotowaniu no chyba że nie całe 2 mln złotych to błąd przewidywany błąd obliczeniowy statystyczny w tym urzędzie! Po drugie, śledząc wpisy na portalu kartuzy.info łatwo policzyć że firma wykonawcza powinna zapłacić kary umowne, z tego co ja pamiętam scena amfiteatru z widownią ciągiem spacerowy i oświetleniem mia być wykonany do 31.05.2010r, a pozostała cześć zadania do 30 września 2010r. a kary umowne w wysokości 0,5% wynagrodzenia brutto za każdy dzień zwłoki itd. Ciekawe czy miasto dopilnowało tych terminów, bo po prześledzeniu wiadomości na portalu wynika że nie Wykonawca nie dotrzymał. Po trzecie, po wizycie w dniu 03.10.2010r. na tym obiekcie i prześledzeniu projektu widać jaki panowie projektanci zaprojektowali ładny bubel. Siedziska które po deszczach nagle uległy zniszczeniu nie miały i nie mają prawa wytrzymać nawet bez deszczu. jest to ścinaka żelbetowa można powiedzieć że nie wylana na mokro a wkopana na głębokość 1,3m :) bez żadnego oporu, wypadło zaprojektować taki murek oporowy w postaci litery L lub T ale kto by śmiał uczyć projektantów. Brak odwodnienia! A murek powinien być zwieńczony chociażby drewnianym siedziskiem. Widać ani Zamawiający ani Wykonawca nie mieli takich zastrzeżeń, na etapie wykonawstwa. A co do Wykonawcy to jak widać w terenie ale i na zdjęciach które chętnie mogę udostępnić, jakoś brakuje mi pod warstwą urodzajną warstwy kruszywa naturalnego, tak jak to jest na rysunkach projektowych! Ciekawe kto odbierał te roboty, czy był na budowie geolog, czy zbadano stopień zagęszczenia? Po czwarte, co do samej stannicy, to śmiesznie wyglądają pomosty których górny pokład jest prawie pod samym niebem a nie nad lustrem jeziora, jeśli dobrze pamiętam część jest przeznaczona na kąpielisko, a część do uprawiania sportów żeglarskich. Co do kąpieliska to widać że trzeba się nałazić po tej drabinie żeby zejść do wody i stanąć w niej do pasa, co będzie jak ktoś spadnie z takiej wysokości, albo należało akwen pogłębi i podczyścić albo pomosty posadowić na innych rzędnych. Co do części żeglarskiej to tylko dla "łupinek" do nauki, żaglówki i jachty nie mają tam szans, zbyt małe pomosty, źle zaprojektowany slip. Jeszcze jedna rzecz z tego co łatwo zauważyć i ma wpływ na bezpieczeństwo to pomosty powinny mieć pokłady z desek ryflowanych. Po piąte, to głównie to władz: czyli Pana Marszałka który zachwalał i mówił że to największy amfiteatr na Pomorzu bo póki co Opera Bałtycka w remoncie i że powinniśmy być dumni. Ja nie jestem, bo nie mam z czego. Niech Pan Marszałek wczuje się takiego np. mieszkańca Kartuz, jest impreza na Złotej Górze, plakaty na każdym słupie i drzewie, władza lokalna zachwala i zaprasza i co? I taki zwykły mieszkaniec bierze rodzinkę i jedzie. Dojeżdża do Złotej Góry i zastanawia się czemu 1 km przed Złotą Górą na łąkach i poboczach tysiące samochodów? Wjeżdża na Złotą i szuka parkingu bo przecież niedawno otwarto tu Centrum Sportów i Rekreacji ale nic nie widać i jedzie do Brodnicy Górnej ale brak miejsca, potem jedzie do Brodnicy Dolnej i brak miejsca, a nawet jakby było to potem trzeba na piechotę kilka kilometrów na piechotę, ale co to dla dzieciaków sama przyjemność, pobocze szerokie w razie czego można uciekać do rowu lub lasu. Nikt w tym projekcie nie pomyślał ani o turystach z Pomorza, a okolicznych mieszkańcach też nie pomyśleli i nie pomyślą, bo komunikacji autobusowej nikt nie podstawi, a jeśli już podstawi, to albo za mało autobusów, albo ostatni autobus odjedzie w kierunku np. Kartuz zanim zobaczymy super hiper gwiazdę wieczoru!!! Po szóste, jest to kolejny piękny obiekt pod patronatem Pani Burmistrz Kartuz z serii BŁOTO DROGĄ DO KULTURY :) Po siódme, do Pani Burmistrz Kartuz, proszę zobaczyć jak są organizowane imprezy w Ostrzycach i uczyć się od Gminy Somonino, małe nie znaczy gorsze, małe nie znaczy brzydsze. Podsumowując, mam nadzieje że dożyje czasów kiedy władze Kartuz zrobią coś dla mieszkańców a nie tylko dla siebie. Jak widać rachunek jest prosty interes ekonomiczny i społeczny dla urzędników z Kartuz nie ma znaczenia.