Reklama

Charytatywne Morsowanie dla Marysi Lavayen – Sulęczyno jednoczy siły w Mikołajki!

GRU06

gminne kąpielisko w Sulęczynie godz: 00:00

To będzie wyjątkowe wydarzenie, które w grudniowy dzień rozgrzeje nie jedną osobę. Już 6 grudnia w sobotę, w Mikołajki mieszkańcy gminy Sulęczyno, ale nie tylko oni spotkają się nad gminnym kąpieliskiem, by wesprzeć 13-letnią Marysię Lavayen, która od urodzenia zmaga się z ciężką, wielonarządową chorobą. Charytatywne morsowanie ma nie tylko pomóc w zbiórce środków na jej leczenie i rehabilitację, ale przede wszystkim pokazać dziewczynce i jej rodzinie, że w tej walce nie są sami.

W Mikołajki, 6 grudnia gminne kąpielisko w Sulęczynie zamieni się w miejsce wyjątkowego spotkania pełnego dobra i solidarności. Tego dnia odbędzie się Charytatywne Morsowanie dla Marysi Lavayen – dziewczynki, która od lat zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi i wymaga kosztownego, specjalistycznego leczenia oraz stałej rehabilitacji. Organizatorzy wydarzenia zapraszają wszystkich mieszkańców i sympatyków, by wspólnie zanurzyć się w zimnej wodzie, a przede wszystkim – rozgrzać serca dla Marysi i jej rodziny. W programie przewidziano nie tylko morsowanie, ale również gorącą zupę, grill, atrakcje dla rodzin oraz licytacje, z których cały dochód zasili zbiórkę wspierającą jej leczenie.

Atmosfera wydarzenia ma być radosna, rodzinna i pełna jedności, bo – jak podkreślają organizatorzy – najważniejsza jest świadomość, że Marysia i jej bliscy nie muszą mierzyć się z trudnościami sami. Każda obecność, każda złotówka to realna pomoc, która może odmienić jej codzienność. Całość zebranych środków trafi w 100 procentach na pokrycie kosztów terapii i rehabilitacji dziewczynki.

Reklama

[facenook:https://www.facebook.com/bartek.hendrich/posts/pfbid0CnTWdVMfRMJbo7ZXHV9YutDrxRPZX7fe8RStkyXXjRB3r8LK56rvsPZiVrrrroBil]

Marysia ma 13 lat i od urodzenia zmaga się z ciężką wrodzoną wadą serca. Jej rodzice opowiadają o trudach, z jakimi musieli się zmierzyć od momentu, gdy dowiedzieli się o chorobie jeszcze przed jej narodzinami.

- O chorobie dowiedzieliśmy się przed porodem. Za nami pięć operacji serca. Ostatnia  w kwietniu 2023 roku. Niestety, choroba nie pozostawiła nam wyboru. Znów musimy walczyć o zdrowie naszej córeczki.  Nie wiem, czy mogę mówić mojemu dziecku, że będzie dobrze. Nie wiem jak zapewniać, że nie musi się bać.. Trudno zliczyć, ile razy słyszałam już, że sytuacja jest bardzo zła...Doskonale pamiętam strach i rosnącą niepewność związaną z tym, co będzie dalej. Kiedy w 2018 roku  została przeprowadzona czwarta operacja serca dostaliśmy informację, że tym razem bezpieczeństwo będzie trwało dłużej, że na salę zabiegową wrócimy za kilkanaście lat. Po wielu pobytach w szpitalu mieliśmy nadzieję na rozpoczęcie życia na nowo - opowiada pani Magda, mama Marysi. 

Reklama

- Tymczasem w 2019 roku w nasze życie na nowo wkradł się strach. I to ten najgorszy - o to, czy nasze dziecko ma jeszcze realną szansę na przyszłość. Powracająca gorączka to sygnał, którego w przypadku Marysi nie można ignorować. Jeszcze przez chwilę myśleliśmy, że to zwykła infekcja, że to nic groźnego. Niestety, kolejne badania odebrały nam złudzenia - lekarze zdiagnozowali infekcyjne zapalenie wsierdzia, czyli to, czego rodzice dzieci z chorobami serca boją się najbardziej. W naszym przypadku choroba jest bardzo agresywna - zniszczyła już zastawkę chroniącą serce.. konieczna była wymiana zastawki która odbyła się w kwietniu 2023 roku. Mimo ogromnego ryzyka nasza kochana córeczka pokazała jak silną i waleczną jest dziewczynką. Wakacje to był piękny czas. Marysia była szczęśliwa, mogła pierwszy raz jeździć na hulajnodze, biegać ..i nie męczyć się, bez sinicy robić to co inne dzieci. Przez chwilę  mogła zapomnieć o szpitalu, bólu, strachu - dodaje. 

We wrześniu Marysia zaczęła kaszleć, co doprowadziło do hospitalizacji. Po wielu badaniach, posiewach i tomografii komputerowej stwierdzono u niej ciężką chorobę płuc. Trafiła na oddział hematologii immunologii, gdzie wykryto szereg innych nieprawidłowości, takich jak limfadenopatia i zaburzenia limfocytowe. Niestety, leczenie będzie przewlekłe. Marysia wymaga stałych kontroli w szpitalu oraz przyjmuje szereg leków. Rodzice mają nadzieję na poprawę jej stanu zdrowia, ale również się obawiają, ponieważ każda infekcja stanowi dla niej zagrożenie w jej obecnym stanie.

Reklama

Rodzice Marysi dziękują za wsparcie, które pozwala im walczyć o lepszą przyszłość dla ich dziecka. Marysia co miesiąc przyjmuje ogromną ilość leków, w tym Bosentan, Sildenafil, Irbesartan, HCT, Spironol, Calipoz, Tardyferon, Detriol, aspirynę, IPP, azytromycynę i Nebbud. Ponadto wymaga regularnych wizyt u specjalistów, kontroli, rehabilitacji oraz innych niezbędnych rzeczy, których potrzebuje chore dziecko. Liczne operacje spowodowały deformację klatki piersiowej i niskie napięcie mięśniowe. Marysia jest również dzieckiem z niepełnosprawnością intelektualną, ma zespół Di George’a oraz nadciśnienie płucne. Wymaga stałej rehabilitacji oraz wizyt u kardiologa, pulmonologa, immunologa i endokrynologa.

Wesprzeć Marysię w walce o zdrowie można wpłacając środki za pośrednictwem platformy Pomagam.pl klikając w poniższy link: 

Pomoc dla Marysi z Sulęczyna

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/12/2025 09:42
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości