Reklama

Chciał dać buzi żmii

09/08/2011 11:09
"Dziennik Bałtycki" w ub. tygodniu donosił, że tylko w lipcu do pomorskich szpitali trafiło kilkadziesiąt osób, zaatakowanych przez żmije. Wśród nich było ukąszone w rękę siedmioletnie dziecko, które trafiło na oddział pediatrii w szpitalu w Gdyni Redłowie.

Dziennikarka "DB", Dorota Abramowicz, rozmawiała z lekarzami z Pomorskiego Centrum Toksykologii w Gdańsku. Dr Livia Nowak-Banasik z PCT opowiadała m. in. o pacjentach z naszych stron - kobiecie pokąsanej przez żmiję w niewielkiej wsi pod Kartuzami i turyście z południa Polski, który w klapkach spacerował w lesie koło Brodnicy Górnej.

Większość z zaatakowanych przez żmije, jak mówi lekarka, to wczasowicze i grzybiarze, chodzący do lasu w sandałach lub w trampkach.

- Są to głównie amatorzy mocniejszych trunków, którzy po ich spożyciu postanowili wypocząć na łonie przyrody - opowiadają lekarze. - Alkohol tak stępił ich umysły, że na widok żmii... próbowali się z nią zaprzyjaźnić, np. całując ją w pyszczek lub serdecznie ją przytulając. Niestety, żmije nie podzielały ich uczuć i tak bliskie kontakty z dzikim zwierzęciem zakończyły się pokąsaniem powiedziała "Dziennikowi" dr L. Nowak- Banasik.

Rozmawialiśmy z zastępcą ordynatora kartuskiego SOR-u - Piotrem Kołodziejem.

- Mieliśmy w tym roku trzy przypadki ukąszenia przez żmije. Osoby pokąsane zostały przewiezione do szpitala specjalistycznego w Gdańsku - informuje P. Kołodziej. - Osoba ukąszona przez żmiję powinna niezwłocznie wybrać się do najbliższej placówki medycznej bądź zadzwonić po karetkę pogotowia. W żadnym przypadku po ukąszeniu nie można robić nic samemu z raną, od tego są lekarze. Można sobie zacisnąć miejsce nieco wyżej, ale trzeba zrobić to w sposób delikatny, ponieważ gdy zaciśniemy za mocno może dojść do martwicy i nie z powodu ukąszenia, lecz z powodu właśnie zbyt mocnego uciśnięcia danego miejsca. Chciałbym również dodać, że jeżeli osoba ukąszona przez żmiję zdecyduje się wezwać karetkę, bardzo prosimy, wręcz apelujemy o dokładny opis wydarzenia, bo dzięki temu wiemy, jaki sprzęt specjalistyczny zabrać ze sobą do wskazanego wezwania - radzi lekarz.

Informacje o atakach żmij dochodzą w ostatnich tygodniach z całego kraju. Leśnicy przypominają, że żmija jest w Polsce zwierzęciem chronionym i tak naprawdę - płochliwym. Atakuje człowieka, który wkroczy na jej terytorium, nadepnie na ogon lub zechce wziąć ją do ręki albo potrącić patykiem. Wtedy czuje się osaczona.

R.L.
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    stefan - niezalogowany 2011-08-10 20:34:16

    @kartuzy.info: nie dziwie sie tym biednym bezbronnym żmijkom ...... gdy poczuły odór jedynym odruchem obronnym było kąsnąć :D żmijki były, są i będą bez paniki głupotą jest chodzenie po lesie w kapciach :lol:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kolos - niezalogowany 2011-08-10 17:56:36

    fantagiro żmije są w każdym lesie jak będą chciały cie zjeść to zrobią

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    dominanta - niezalogowany 2011-08-10 11:47:34

    Prokowskie Chrusty - żmija ukąsiła mi w niedzielę pieska. Nie byłam z nim w lesie tylko na łące.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości