Reklama

Chmielno. Debatowali nad przyszłością kaszubszczyny i kierunkach jej rozwoju

"Edukacja kaszubska - szansa na rozwój języka i kultury regionu" - pod tym hasłem w Chmielnie zorganizowano konferencję dla samorządowców, działaczy kaszubskich, dyrektorów szkół oraz nauczycieli języka kaszubskiego i animatorów kultury. Spotkanie było okazją do postawienia pytań również o przyszłość Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego i określenia kierunków, w których powinni podążać Kaszubi, by zachować swoje dziedzictwo.

Konferencja skierowana była do szerokiego grona osób zainteresowanych przyszłością edukacji regionalnej, rozwojem języka i kultury Kaszub. W jej trakcie padło wiele istotnych słów, dotyczących przyszłości dziedzictwa tych terenów, tego jak je zachować. Interesującą prelekcję wygłosił prof. dr hab. Edmund Wittbrodt - polityk, profesor nauk technicznych, w latach 2000-2001 minister edukacji narodowej, senator IV, V, VI, VII i VIII kadencji, który jest kandydatem na prezesa ZK-P. Zwrócił też uwagę na fakt, że Unia Europejska tworzy jedność przy jednoczesnym zachowaniu różnorodności kulturowej.

- Żyjemy w środowisku zróżnicowanym. Mówimy: Kaszubi...Zrzeszenie...Ale musimy dostrzec, jak wielu obok nas jest innych ludzi. W statucie zrzeszenia mamy zapisane, żeby dbać o rozwój całego regionu - gospodarczy, kulturowy, a to są to działania na rzecz wszystkich. Żeby to robić musimy nauczyć się innych, zróżnicowania. Powinniśmy budować kulturę łączenia, tworzenia wspólnoty, ale żeby było to możliwe powinniśmy więcej wiedzieć i być otwarci na słuchanie. Nie potrafimy słuchać, jeśli ktoś mówi coś innego, nie interesuje nas to. Musimy próbować zrozumieć, a potem się dogadywać. Jestem przekonany, że zawsze znajdziemy taki obszar, sprawy, cele bliskie i otwarte, dla całej wspólnoty. Jeżeli pokażemy, że u nas budujemy kulturę demokracji, taką która prowadzi do działań wspólnotowych być może inni będą chcieli się uczyć od nas - mówił profesor Wittbrodt.

Prelekcję poświęconą kaszubszczyźnie wygłosił również Łukasz Grzędzicki, obecny prezes ZK-P.

-Dziś nie ma tożsamości opartej o czynniki obiektywne. Przynależność do wspólnoty kaszubskiej bądź innej niekoniecznie wynika z czynników obiektywnych takich jak geny, rodzina. Coraz częściej o tym, że przynależę do danej społeczności decydują czynniki subiektywne, a właściwie nasze własne decyzje. Musimy być świadomi tego, że na lekcje przychodzą nie tylko dzieci z rodzin z kaszubskimi korzeniami. I bardzo dobrze. Od kilkudziesięciu lat zrzeszeniu, w przeciwieństwie do mniejszości narodowych i etnicznych, zależy na tym, by na lekcje kaszubskiego zapisywali się ci, którzy chcą się go uczyć - mówił Łukasz Grzędzicki.

Jak podkreślał wspólnota kaszubska zawsze była wspólnotą otwartą.

- Wspólnota kaszubska absorbowała innych, którzy tu przyjeżdżali. Gdybyśmy przejrzeli historie zasłużonych działaczy kaszubskich okazałoby się, że w tym gronie wielu wybitnych wcale nie miało kaszubskich korzeni. To my, obywatele decydujemy, o tym, że chcemy przekazywać wartości, które składają się na kaszubszczyznę - mówił prezes Zrzeszenia.

- Każdy z nas zadaje sobie pytanie po co my tego kaszubskiego uczymy? Myślenie globalne pod kątem względów ekonomicznych i efektywności chciałoby z człowieka zrobić jednostkę stojącą przy taśmie produkcyjnej, wykonującą proste czynności. To prowadzi do dehumanizacji. Równie dobrze możemy za chwilę możemy powiedzieć, że język polski, wartości związanych z kanonem polskości też są zbędne, nie opłaca się ich przekazywać, bo dzięki nim nikt pracy nie dostanie. Najlepiej nauczyć wszystkich jednego języka, a człowieka sprowadzić do roli maszyny. Całe nasze zabiegi powinny sprowadzać się do tego, by być sobą, by w naszej przestrzeni publicznej widać było cechy charakterystyczne dla danej społeczności pod względem kultury czy architektury w przestrzeni publicznej - kontynuował.

Zwrócił też uwagę na konieczność współpracy w społecznościach lokalnych.

- Przez dwie kadencje często słuchałem, jak nauczyciele żalili się na samorządy, rodzice na nauczycieli. Szukając winnych nie wiadomo, gdzie. Wszystkie problemy i zagadnienia, które mamy z nauczaniem języka kaszubskiego muszą zostać rozwiązane przez nas samych, tu w naszym regionie między nami - w relacjach - rodzicem nauczyciele, organ prowadzący i organizacje pozarządowe. Musimy dbać o poziom edukacji szeroko rozumianej, również osób takich jak radni - zaznaczał.

Konferencji towarzyszyły również warsztaty dla nauczycieli, animatorów kultury czy twórców ludowych. W trakcie zajęć w trzech grupach omawiano zagadnienia takie jak" Geografia i historia Kaszub na przykładzie Chmielna. Wsparcie edukacji przez Lokalną Grupę Rybacką", "Fauna i flora w Kaszubskim Parku Krajobrazowym", "Edukacja kaszubska przez taniec i muzykę".

MD-Z
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości