Reklama

Chmielno. Kandydat na wójta Jerzy Grzegorzewski spotkał się z mieszkańcami

Promocja, rozwój gminy, w tym głównie pod względem przedsiębiorczości, a przede wszystkim nawiązanie dialogu z mieszkańcami i ich aktywizacja - to główne punkty programu wyborczego Jerzego Grzegorzewskiego. Pretendent do objęcia fotela wójta gminy Chmielno od kilku dni spotyka się z mieszkańcami, by poznać ich potrzeby i odpowiedzieć na ich pytania. W środę spotkał się z lokalną społecznością w Chmielnie.

Spotkanie rozpoczęło się od zaprezentowania programu wyborczego, w którym znalazły się takie pozycje, jak: promocja gminy, rozwój przedsiębiorczości, poprawa jakości infrastruktury komunikacyjnej, wzbogacenie oferty kulturalnej, a przede wszystkim aktywizacja mieszkańców i nawiązanie z nimi dialogu.

- Uważam, że to mieszkańcy powinni decydować w jakim kierunku powinna rozwijać się gmina, jakie realizować inwestycje. W pierwszej kolejności zawsze powinny odbyć się konsultacje z mieszkańcami, a dopiero potem z radnymi. Tak samo w przypadku życia kulturalnego. To mieszkańcy powinni wyjść z inicjatywą, w jakich spotkaniach, imprezach chcieliby uczestniczyć - mówił Jerzy Grzegorzewski.

- Chcę rozmawiać z mieszkańcami. Właśnie tym chcę się różnić od obecnego wójta - dodał.

Możliwość rozwoju gminy widzi głównie w zwiększeniu udziału w realizacji zadań środków zewnętrznych. Jak zaznaczył, gdyby wygrał zatrudniłby osobę, która ma doświadczenie w tym zakresie, by składane przez urząd wnioski uzyskiwałyby dotacje.

- Przy okazji chciałbym zdementować też plotki, że jak zostanę wójtem, to zwolnię urzędników, czy nauczycieli. nikogo nie zamierzam zwalniać - podkreślał Jerzy Grzegorzewski.

Podczas spotkania padło też wiele pytań ze strony mieszkańców. Zgłaszali też problemy, w których już interweniowali u obecnych władz, ale nie przyniosło to efektu.

Jednym z nich jest dowóz dzieci do szkoły.

- Obecnego wójta chyba nie obchodzą nasze dzieci, które rozpoczynając naukę o godzinie 8. muszą stawić się na przystanku już o godzinie 6.40. Do szkoły jadą ponad godzinę. To nie jest normalne. Dla mnie jest to porażka! Jest ciemno, nie ma wiat przystankowych. Jak będzie zima, to będę bała się zostawiać dziecko na przystanku. Byliśmy z tym u wójta i nic - mówiła jedna z obecnych na spotkaniu mieszkanka.

- Myślałem, że sprawa jest już załatwiona. Wiem, że ponad miesiąc temu grupa mieszkańców złożyła w tej kwestii petycję u wójta. Na pewno jest to problem, który może nie w dzień, ale w nieco dłuższym czasie można rozwiązać - odparł Jerzy Grzegorzewski.

Bez echa nie pozostał także temat stypendiów naukowych, który poruszano podczas jednej z ostatniej sesji rady gminy. Obecny włodarz, jak i radni oraz nauczyciele podkreślali wówczas, że wprowadzania stypendiów naukowych nie jest dobrym pomysłem. Zdanie to podtrzymał też uczestniczący w spotkaniu radny Tadeusz Piotrowiak. Kandydat na wójta, jak i mieszkańcy, mają jednak inny pogląd w tej kwestii.

- Uważam, że powinny być stypendia naukowe. Byłyby nie tylko nagrodą dla najlepszych uczniów, ale też motywacją do dalszej nauki i osiągania coraz lepszych wyników - podkreślał Grzegorzewski.

Wśród poruszanych tematów nie zabrakło też tych związanych ze służbą zdrowia, oświatą, rekreacją, w tym z budową infrastruktury żeglarskiej, ścieżek rowerowych, czy zagospodarowaniem przestrzeni publicznej.

Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości