W każdą sobotę marca w Gminnym Ośrodku Kultury, Sportu i Rekreacji w Chmielnie odbywają się wyjątkowe spotkania ze sztuką ukraińską. Warsztaty prowadzi artystka pochodząca z Potławy w Ukrainie. Kolejne zajęcia poświęcone będą tworzeniu aniołów na drewnie.
Gminny Ośrodek Kultury Sportu i Rekreacji w Chmielnie od 12 marca prowadzi warsztaty oparte na ukraińskiej sztuce ludowej.
- Pierwsze spotkanie odbyło się w minioną sobotę. W warsztatach zdobienia makatek metodą stemplowania uczestniczyły dzieci i młodzież polska oraz ukraińska.Warsztaty są dwujęzyczne, a prowadzi je artystka pochodząca z Połtawy (Ukraina). Warsztaty są świetną okazją do integracji - informuje chmieleński GOK.
Warsztaty adresowane są do wszystkich chętnych. Odbywają się w soboty w godz. 10.10 - 11. Kolejne będą poświęcone malowaniu aniołków na deskach, a w ostatnią sobotę marca - wycinankom z papieru.
Osoby zainteresowane udziałem mogą się zapisać pod numerem telefonu 58 684 22 05.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To kolejna ciekawa inicjatywa chmieleńskiego GOKSiR-u. I nie ma się co dziwić, gdyż placówka ta jest zarządzana przez prężną managerkę i jednocześnie uroczą, dobrą kobietę. Jednak niesmak związany z kryzysem uchodźczym w gminie Chmielno jest spory, za sprawą ...wójta tej gminy. Otóż wójt ten ma wyraźne problemy z miarą proporcji, znaczenia problemu i angażowania się w akcje społeczne. Moim zdaniem powoduje on irytację mieszkańców swoimi aktywnościami albo brakiem aktywności. Kilka miesięcy temu ofiarnie angażował się w zbiórkę jakichś rzeczy dla ekonomicznych pseudomigrantów zwożonych autobusami pod polską granicę od strony Białorusi, przez reżim Łukaszenki. Chodzi o tych byczków w kurtkach po 700 USD z iphonami po 1500 USD, udających uchodźców. Ileż było tam lamentów z jego strony, korespondencji z wójtem Michałowa, grania na emocjach, antypolskich zachowań odwrotnych od działań rządu. Co rusz media pisały o ofiarności i szlachetności wójta gminy Chmielno. Sam się tym chwalił na FB. Tymczasem jaka jest rzeczywista ofiarność tego samorządowego beniaminka widać teraz, kiedy mamy prawdziwy, dramatyczny kryzys uchodźczy, z milionami ludzi uciekającymi przed bombami. Nie wiem czy teraz wójt ten angażuje się tak samo jak w przypadku oszustów udających uchodźców z Białorusi, bo media niezbyt dużo piszą o jego aktywności. Właściwie to chyba nic nie piszą, przynajmniej do mnie nic nie dotarło. Może też się angażuje, ale ja jako przeciętny zjadacz chleba nic o tym nie wiem. Czy nawiązał jakis kontakt z gminą przygraniczną przy granicy z Ukrainą? Czy równie gorliwie angażuje się w zbiórkę tzw. darów? Czy namawia innych do ofiarności? Czy organizuje transport? Czy pojechał teraz osobiście do Medyki, Hrebennego czy Korczowej, jako wolontariusz, tak jak jechał wtedy "wcześnie rano" do Michałowa? Czy eksponuje fotografie pokazujace, jak przenosi kartony z darami na cieżarówce? Nie wiem. Nic nie wiem. Może sam nam opowie o swojej obecnej działalności w obliczu prawdziwego dramatu? Tym bardziej, że nie można zajrzeć na jego facebooka, gdyż wszystkich którzy napisali mu w komentarzach choćby jedno nieprawomyślne słówko, już dawno zablokował. Z pewnością zyskałby dużo w oczach mieszkańców, bo mieszkańcy może nie wiedzą, jakiego wójta mają. Poniżej zdjęcie z facebooka pana wójta.
To kolejna ciekawa inicjatywa chmieleńskiego GOKSiR-u. I nie ma się co dziwić, gdyż placówka ta jest zarządzana przez prężną managerkę i jednocześnie uroczą, dobrą kobietę. Jednak niesmak związany z kryzysem uchodźczym w gminie Chmielno jest spory, za sprawą ...wójta tej gminy. Otóż wójt ten ma wyraźne problemy z miarą proporcji, znaczenia problemu i angażowania się w akcje społeczne. Moim zdaniem powoduje on irytację mieszkańców swoimi aktywnościami albo brakiem aktywności. Kilka miesięcy temu ofiarnie angażował się w zbiórkę jakichś rzeczy dla ekonomicznych pseudomigrantów zwożonych autobusami pod polską granicę od strony Białorusi, przez reżim Łukaszenki. Chodzi o tych byczków w kurtkach po 700 USD z iphonami po 1500 USD, udających uchodźców. Ileż było tam lamentów z jego strony, korespondencji z wójtem Michałowa, grania na emocjach, antypolskich zachowań odwrotnych od działań rządu. Co rusz media pisały o ofiarności i szlachetności wójta gminy Chmielno. Sam się tym chwalił na FB. Tymczasem jaka jest rzeczywista ofiarność tego samorządowego beniaminka widać teraz, kiedy mamy prawdziwy, dramatyczny kryzys uchodźczy, z milionami ludzi uciekającymi przed bombami. Nie wiem czy teraz wójt ten angażuje się tak samo jak w przypadku oszustów udających uchodźców z Białorusi, bo media niezbyt dużo piszą o jego aktywności. Właściwie to chyba nic nie piszą, przynajmniej do mnie nic nie dotarło. Może też się angażuje, ale ja jako przeciętny zjadacz chleba nic o tym nie wiem. Czy nawiązał jakis kontakt z gminą przygraniczną przy granicy z Ukrainą? Czy równie gorliwie angażuje się w zbiórkę tzw. darów? Czy namawia innych do ofiarności? Czy organizuje transport? Czy pojechał teraz osobiście do Medyki, Hrebennego czy Korczowej, jako wolontariusz, tak jak jechał wtedy "wcześnie rano" do Michałowa? Czy eksponuje fotografie pokazujace, jak przenosi kartony z darami na cieżarówce? Nie wiem. Nic nie wiem. Może sam nam opowie o swojej obecnej działalności w obliczu prawdziwego dramatu? Tym bardziej, że nie można zajrzeć na jego facebooka, gdyż wszystkich którzy napisali mu w komentarzach choćby jedno nieprawomyślne słówko, już dawno zablokował. Z pewnością zyskałby dużo w oczach mieszkańców, bo mieszkańcy może nie wiedzą, jakiego wójta mają. Poniżej zdjęcie z facebooka pana wójta.