W sobotę na ul. Gryfa Pomorskiego w Chmielnie doszło do bardzo niebezpiecznej sytuacji. Siedmioletni rowerzysta wjechał wprost pod nadjeżdżające z dwóch kierunków samochody. Całość zarejestrowano kamerką przez kierowcę, który był świadkiem zajścia.
Do zdarzenia doszło w sobotę rano. Siedmioletni chłopiec, nie zwracając uwagi na sytuację na drodze z pierwszeństwem, ominął z lewej strony samochód włączający się do ruchu (który nagrał całą sytuację) i wjechał wprost pod nadjeżdżające samochody.
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że 7-letni chłopiec wyjeżdżając z drogi podporządkowanej nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu nadjeżdżającej z lewej strony toyocie i został przez nią potrącony, a następnie uderzył w jadące z przeciwnego kierunku BMW. Sytuacja była niezwykle niebezpieczna, mogła skończyć się tragicznie, na szczęście dziecko nie odniosło poważniejszych obrażeń - informuje asp. Piotr Gdaniec, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.
Warto dodać, że chłopiec nie miał kasku. Choć przepisy tego nie nakazują, warto się w niego zaopatrzyć, gdyż może on uratować życie w takiej sytuacji. Siedmiolatek miał ogromne szczęście.
Filmik, na którym zarejestrowano sytuację trafił na kanał "Stop chamstwu na drodze".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A jeszcze bardziej niebezpiecznie jest na ośrodkach wypoczynkowych auta z jednej i drugiej strony pozastawiane noc nie może przejechać nie dość że jeszcze szybko jeżdżą do ludzie chodzą jak święte krowy już nie wspominając o młodzieży na rowerach którzy myślą że mogą wszystko i gdzie tu jest policja ? Przyjechać chodź raz w sobotę niedzielę i zobaczyć że nawet autem nie można normalnie przejechać A tym bardziej pojazdami rolniczymi .
Wg definicji to dziecko nie jest rowerzystą, proszę skorygować tekst po zapoznaniu się z obowiązującymi aktualnie przepisami ruchu drogowego. Czy rodzice lub opiekunowie prawni zostali ukarani mandatem? Co w takim przypadku robi policja, jeśli sprawca nie posiada ubezpieczenia OC, bo dzieciak mało prawdopodobne aby takie posiadał, rodzice też raczej o to nie zadbali, w ogóle jak zidentyfikować sprawcę, skoro nie posiada nr rejestracyjnych, a policja nie może podawać danych osobowych? Taki pytanie mam, co dalej. No i najważniejsze, dzieciak miał fart jak mało co, bo mogło się to skończyć baaaardzo tragicznie. No i jak by tak można było jeszcze wymazać to słowo tego "narratora", z tego co mi wiadomo wspomniana osoba stoi czy siedzi przy drodze na Dzierżążno jadąc z Kartuz.
Ojciec pokrył szkodę
Stop chamstwu na drodze? Rozchodzi się o siedmiolatka? Osobiście żadnego chamstwa nie widzę, za wyjątkiem pozostawienia siedmiolatka bez opieki...
Co za mały debi...
Potwierdzam
Jacy wy jesteś cię pojebani nie znacie kurde prawdy a już oczernia cię w necie,jak można wyzywać dziecko od debila.Sam gnoju jesteś debilem bo nie znasz prawdy a już wyciągasz wnioski ic się czubku leczyć.To na tyle.
A to ile jest tych prawd? Dziecko było w miejscu, w którym nie powinno go być, fart, że się skończyło jak skończyło, a nie np wpadło pod tira, albo wystarczyłoby aby ten czerwony samochód jechał 20km/h szybciej.
Nie potwierdzam
Młody miał szczęście w nieszczęściu, że oparł się o nadjeżdżający samochód. Kto wie jakby ten upadek się skończył gdyby głową o ulicę uderzył.
Mały gówniarz wjechał sobie tam jak na pusty plac! Przepraszam bardzo, wszystko rozumiem-rodzice powinni się zaopiekować, pilnować itd, ale do jasnej ciasnej, 7 latek już chyba trochę powinien używać mózgu, a nie cisnąć jak debil prosto w samochody. Szczerze współczuję kierowcom, a gówniak mam nadzieję, że będzie miał nauczkę na całe życie.
Po pierwsze gdzie opiekun dziecka. Po drugie gdzie Kask!!!! Co to za moda że dzieci bez KASKU jeżdżą!?!?! Głowką by w samochod/ulicę uderzył i jakby miał szczęście to może by został "warzywkiem" Na wsi to dzieci środkiem szosy jeżdżą i przejażdzi ciągnikami maja. Szok
Mieszczuchy to dopiero jeżdżą
To jest dziecko które ma 7 lat więc jak może znać przepisy. Karte rowerową zdaję się w 4 klasie Podstawowej a on jest w pierwszej
Tak, masz rację to jest dziecko, więc gdzie byli jego rodzice? Ale w tym wieku dziecko pewne rzeczy już powinno czaić, rzeczy, które rodzice powinni mu już wpajać, i nie chodzi już o znajomość przepisów ale zwykłych zachowań co wolno a czego nie wolno robić.
Należą się ogromne podziękowania obu kierowcom którzy jechali z niewielką prędkością i zatrzymali się niemal w miejscu.Ciut szybciej i byłaby tragedia. Pamiętajmy to prędkość najczęściej zabija.
predkosc nie zabija !!! gwaltowna zmiana predkosci juz tak
co to za buraki nagrywały, najpierw słowo k*** od wieśniaka, potem ja pier.... i sensacja dziecko wpadło pod samochód, serio oni tak sobie filmują pobyt w samochodzie, wy na prawdę nie macie co robić tylko filmować z boku, dziwne i debilne to jak na warszawke przystało
To byla kamerka samochodowa nagrywajaca non stop zapewne a nie nagrywane telefonem
A jeszcze bardziej niebezpiecznie jest na ośrodkach wypoczynkowych auta z jednej i drugiej strony pozastawiane noc nie może przejechać nie dość że jeszcze szybko jeżdżą do ludzie chodzą jak święte krowy już nie wspominając o młodzieży na rowerach którzy myślą że mogą wszystko i gdzie tu jest policja ? Przyjechać chodź raz w sobotę niedzielę i zobaczyć że nawet autem nie można normalnie przejechać A tym bardziej pojazdami rolniczymi .
Wg definicji to dziecko nie jest rowerzystą, proszę skorygować tekst po zapoznaniu się z obowiązującymi aktualnie przepisami ruchu drogowego. Czy rodzice lub opiekunowie prawni zostali ukarani mandatem? Co w takim przypadku robi policja, jeśli sprawca nie posiada ubezpieczenia OC, bo dzieciak mało prawdopodobne aby takie posiadał, rodzice też raczej o to nie zadbali, w ogóle jak zidentyfikować sprawcę, skoro nie posiada nr rejestracyjnych, a policja nie może podawać danych osobowych? Taki pytanie mam, co dalej. No i najważniejsze, dzieciak miał fart jak mało co, bo mogło się to skończyć baaaardzo tragicznie. No i jak by tak można było jeszcze wymazać to słowo tego "narratora", z tego co mi wiadomo wspomniana osoba stoi czy siedzi przy drodze na Dzierżążno jadąc z Kartuz.
Ojciec pokrył szkodę