Od pewnego czasu mieszkańcy Chmielna są zmuszeni pić chlorowaną wodę, ponieważ w wodociągu wykryto paciorkowce - chorobotwórcze bakterie. Zygmunt Wenta, kierownik działu komunalnego Urzędu Gminy w Chmielnie, uspokaja, iż największe niebezpieczeństwo już minęło.
Od ponad tygodnia w Chmielnie obowiązuje zarządzenie wójta Zbigniewa Roszkowskiego informujące o tym, iż woda pitna nie może być spożywana bez wcześniejszego przegotowania, gdyż jest chlorowana.
W ubiegłym tygodniu pracownicy sanepidu wykonali rutynowe badania wody z gminnego wodociągu. Jak się okazało, woda ta została skażona paciorkowcem. Są to bakterie chorobotwórcze, które przede wszystkim wywołują biegunkę.
- Szukaliśmy źródła skażenia i okazało się, że paciorkowce pojawiły się w zbiornikach retencyjnych - powiedział Zygmunt Wenta. - Zbiorniki te zostały wyczyszczone dużą dawką chloru, którego oczywiście nie wpuściliśmy do obiegu.
Ponadto w ubiegły piątek zainstalowano w sieci wodociągowej chlorator. Zygmunt Wenta jednak uspokaja, iż ilość chloru nasycającego wodę jest dawką minimalną, a więc woda nadaje się do normalnego użytku.
- Sytuacja została opanowana bardzo szybko i jak zapewnił nas sanepid, nie ma powodu do obaw - stwierdził kierownik wydziału komunalnego Urzędu Gminy w Chmielnie. - We wtorek pracownicy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kartuzach ponownie pobrali próbki wody i dzisiaj mamy dostać wyniki. Jeżeli będą one pozytywne, to już w sobotę przestaniemy chlorować wodę.
Piotr Borycki
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze