Reklama

"Choć nigdy nie usłyszę upragnionego: "kocham Cię mamo", nie przestaję walczyć". 14-letnia Laura potrzebuje wsparcia

Laura Kerlin z Borcza ma 14 lat. Dziewczynka przyszła na świat z wieloma wadami wrodzonymi, jest bardzo opóźniona w rozwoju psychoruchowym. Od pierwszych dni życia trwa walka, by mogła jak najlepiej się rozwijać i funkcjonować. Wiele dobrych serc zaangażowało się w zbiórkę na rehabilitację i zakup wózka inwalidzkiego dla dziewczynki. 14-latka wymaga jednak nieustannej rehabilitacji, bez której jej sprawność cofa się. Stąd też prośba o pomoc.

Laura urodziła się 2 września 2010 roku z licznymi wadami wrodzonymi takimi jak - agenezja robaka móżdżku, hipoplazja ciała modzelowatego, dodatkowo wodonercze, niedosłuch, wada wzroku, niedoczynność tarczycy, a także padaczka. Ta ostatnia potrafi zniszczyć wszystko to, czego dziewczynka się uczy, najmniejszy krok ku samodzielności i sprawności... Laurka  nie potrafi samodzielnie chodzić i mówić.

-  Nie mogłam doczekać się, kiedy w końcu będę mogła przytulić moją córeczkę, której życie zgotowało wiele niespodzianek – niespodzianek, których nikomu nie życzę. Wada mózgu: agenezja robaka móżdżku, hipoplazja ciała modzelowatego, dodatkowo wodonercze, niedosłuch, wada wzroku, niedoczynność tarczycy, a także padaczka, która potrafi zniszczyć wszystko to, czego Laurka zaczęła się uczyć. Każdy jej postęp, każdy nawet najmniejszy krok ku samodzielności i sprawności. Niczym tornado pojawia się i znika, siejąc spustoszenie- wspomina mama Laurki. 

Reklama

- Jak każda mama marzę, by w końcu usłyszeć upragnione: kocham Cię mamo! Wiem jednak, że tak się nigdy nie stanie… Mimo to nie mogę przestać walczyć. Muszę robić wszystko, by jak najbardziej ułatwiać Laurce jej już i tak bardzo trudne funkcjonowanie. Niestety córeczka mierzy się również ze skoliozą. Czasem się zastanawiam, czy istnieje limit nieszczęść, które mogą spaść na jedno dziecko. Moja Laura na pewno by go przekroczyła…- dodaje. 

Nie da się ukryć, że Laurka wymaga całodobowej opieki, tak naprawdę dzień i noc trzeba czuwać, być w pogotowiu.

Reklama

- Widzę i zdaję sobie sprawę, że tylko rehabilitacja może pomóc. Jest nam bardzo trudno, uśmiech Laury wynagradza cały trud, który każdego dnia musimy znosić. Nie tracimy wiary! Z Waszą pomocą jest nam dużo lżej. Laura ciężko pracuje, by nie doprowadzić do postępów chorób, które na nią spadły i z którymi mierzy się już od wielu lat. Zostaniecie z nami? Wasze ogromne serca już niejednokrotnie pokazały, że są w stanie zdziałać cuda. Potrzebujemy Was! - podkreśla mama Laury. 

Laura obecnie korzysta z rehabilitacji, na którą czekała dwa lata. Niestety, to nie wystarcza.

Reklama

- Uzyskałyśmy raptem piętnaście wizyt po 45 minut. W przypadku mojego dziecka to zbyt mała pomoc... Największym problemem jest skolioza. Tylko rehabilitacja może sprawić, że stan kręgosłupa się nie pogorszy. Niestety, ceny specjalistycznych ćwiczeń i turnusów są ogromne. Wiem, że jest w Was wielka chęć niesienia pomocy. Wasze wpłaty to udowadniają. Jeśli zechcecie wesprzeć nas raz jeszcze, będę ogromnie wdzięczna! Czy jest coś gorszego od świadomości, że nie jesteś w stanie pomóc własnemu dziecku? Od bezsilności, która doprowadza do płaczu rozpaczy? Miłość matki do dziecka jest tak przeogromna, a nie jest w stanie poradzić sobie z chorobami, jakie los na nie zesłał… Nie chcę się poddać i nie mogę. O jej sprawność będę walczyć już zawsze! - podsumowuje mama Laury. 

Pomóc Laurze - małej mieszkance Borcza można wpłacając środki za pośrednictwem platformy siepomaga.pl pod poniższym linkiem:

Leczenie i rehabilitacja Laury Kerlin

Czy wspierasz zbiórki charytatywne?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości