W poniedziałkowy poranek w jeziorze Sianowskim w miejscowości Cieszonko (gmina Kartuzy) znaleziono ciała 60- oraz 46-latka. W niedzielę pojechali oni na ryby, a ich zaginięcie zgłosiła żona jednego z mężczyzn.
Jak informuje Jarosława Krefta, rzecznik prasowy kartuskiej policji, w poniedziałek około godziny 10. policjanci otrzymali telefon od kobiety, która była zaniepokojona faktem, że nie może się skontaktować ze swoim mężem.
- Mężczyzna wyjechał w niedzielę do swojego kolegi do Cieszonka na domek aby łowić ryby. Jego żona pojechała ze swoim znajomym na miejsce. Niedługo później otrzymaliśmy od niego informację, że widzi ciało pływające w jeziorze. Wysłaliśmy tam funkcjonariuszy, poprosiliśmy także strażaków o pomoc. Niestety potwierdził się najczarniejszy ze scenariuszy - w wodzie znaleziono także ciało drugiego z mężczyzn - informuje rzecznik kartuskiej policji.
Jak dodaje, jeden z mężczyzn był 60-letnim mieszkańcem Trójmiasta, drugi zaś to 46-letni mieszkaniec Kartuz.
Na miejscu zdarzenia odbywają się czynności z udziałem prokuratury, biegłego z zakresu medycyny techników kryminalistyki.
MSz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze