Reklama

Co dalej z nowym skateparkiem?

Wkrótce upłynie rok od momentu, gdy nowy skatepark w Kartuzach miał zostać oddany do użytku. W momencie odbioru okazało się, że na nawierzchni obiektu pojawiły się pęknięcia. Gmina zażądała od wykonawcy usunięcia usterek, ten jednak nie poczuwa się do winy. Sprawa jest w sądzie - wykonawca żąda zapłaty, gmina usunięcia usterek, a młodzież nadal czeka na oddanie obiektu do użytku. Kiedy to nastąpi?

Prace nad powstaniem nowego skateparku rozpoczęły się pod koniec listopada 2018 roku, w czerwcu 2019 r. obiekt miał zostać oddany do użytku. Inwestycja miała początkowo kosztować pół miliona złotych, jednak ostatecznie cena wzrosła trzykrotnie.

- Młodzież ogromnie zaangażowała się w przygotowanie projektu, dzieliła się spostrzeżeniami i sugestiami. Postanowiliśmy wykonać inwestycję tak, jak oczekiwały tego osoby, które będą z niej korzystać, dlatego zdecydowaliśmy się na droższy wariant - wyjaśnia wiceburmistrz Sylwia Biankowska.

Reklama

Skatepark tworzy go wydłużona płyta betonowa w technologii monolitycznej. Wszystkie przeszkody znajdujące się na niej są betonowe, dzięki czemu najazdy na poszczególne obiekty miały być gładkie. Przetarg na realizację zadania wygrała firma 4Skyte z Jeleniej Góry. W czerwcu minie rok od momentu, gdy obiekt miał zostać oddany do dyspozycji młodzieży, jednak w momencie odbioru okazało się, że na płycie skateparku pojawiły się spękania.

Sprawą skateparku zainteresowali się kartuscy radni, którzy wystosowali do władz gminy zapytania dotyczące m.in. tego, kiedy można spodziewać się usunięcia usterek, czy obiekt zostanie należycie zabezpieczony.

Reklama

Przypomnijmy, że po pojawieniu się pęknięć gmina zleciła ekspercką analizę techniczną, która wykazała m.in. że do wykonania obiektu wykorzystano inną mieszankę betonu, niż ta zawarta w umowie. Kartuski magistrat nie zgodził się na odbiór  wezwał wykonawcę do przygotowania programu naprawczego. Ten jednak nie zgadza się z opinią i uważa, ze wszystko zostało wykonane należycie. Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że z punktu widzenia nadzoru budowlanego inwestycja jest oddana do użytku. Inspektorzy bowiem zwracają uwagę na ogólne wymagania pod kątem spełnienia przepisów budowlanych.

-  Inwestycja była nadzorowana, jednak żaden inspektor nie jest w stanie stwierdzić przed laniem betonu, czy zastosowano właściwy materiał. Wniosek materiałowy, w którym określono rodzaj mieszanki, był zgodny z dokumentacją, jednak zastosowano inny beton. W naszym przekonaniu wykonawca nas oszukał - mówi wiceburmistrz.

Reklama

Gmina nie dokona odbioru dopóki obiekt nie będzie spełniał warunków określonych w projekcie. Wykonawca pozwał gminę i żąda zapłaty. Kartuski samorząd dotąd zapłacił 60 proc. wartej ponad 1,5 mln zł inwestycji. ,Gmina z kolei wciąż domaga się usunięcia usterek. 13 lutego wezwano wykonawcę do zabezpieczenia obiektu.

- Wykonawca nie odpowiedział na nasze wezwanie, w związku z tym gmina sama oznakowała miejsce - mówi Sylwia Biankowska, wiceburmistrz Kartuz.

Sprawa w sądzie trwa, a skatepark wciąż jest niedostępny dla młodzieży.

Reklama

- Rozważamy możliwość zlecenia naprawy usterek innemu wykonawcy. Będziemy się domagać od obecnego wykonawcy zwrotu kosztów naprawy. Procedury sądowe trwają długo, a nam również zależy, by młodzież mogła bezpiecznie i legalnie z obiektu korzystać - informuje wiceburmistrz.

Jak dodała, kartuski samorząd ma nadzieję, że jeszcze w tym roku uda się oddać inwestycję do użytku młodzieży.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-05-12 19:27:55

    Tak to jest jak inwestycje betonowe , prowadzone są zimą ,
    nawet pod namiotami .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-05-12 19:28:09

    No ciekawe bo dziś widziałem jak po skateparku śmigali na bmx i jeden na rolkach.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-05-12 19:37:28

    podobna sytuacja jest z kostką brukową na rynku i ul Dworcowej .
    Kto ? zezwolił na rozebranie zabytkowej kostki z przed wojny ?
    Nieumiejętne przełożenie , przez psełdo brukarzy , i zalanie fug betonem ,
    też w zimie i pod namiotami ,
    Do dzisiaj widać efekty tej fuszerki . Ciągle luźne kostki .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości