Czy sowy są mądre? Jak dobry mają słuch? Kiedy właściwie śpią? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań zna Agnieszka Borowska. Te piękne, skrzydlate drapieżniki stały się jej pasją. Obszerną wiedzą na ich temat dzieli się podczas warsztatów w Zakątku Sowia Dusza w Łapinie Kartuskim. W tym niezwykłym miejscu będziesz bliżej natury i poznasz płomykówkę Gaję, sowę śnieżną Igora, włochatkę Szu i puszczyka Sticha.
W Zakątku Sowia Dusza w Łapinie Kartuskim niebawem zamieszkają cztery polskie sowy wraz z ich opiekunką Agnieszką Borowską. Wraz z mężem tworzy ona wyjątkowe miejsce, w którym można poczuć bliskość natury, zapomnieć o codzienności, a przede wszystkim poznać lepiej latające drapieżniki.
W Zakątku jego gospodyni organizuje zajęcia edukacyjne z sowami. W ich trakcie można poznać wiele fascynujących ciekawostek na temat sów, a także zobaczyć je z bliska, a nawet dotknąć.
Pani Agnieszka zajmuje się nie tylko układaniem sów i prowadzeniem warsztatów. Jest absolwentką Akademii Sztuk Pięknych, grafikiem i fotografką. Rozmawialiśmy z nią o jej pasji i pracy z drapieżnymi ptakami.
Jak ptaki drapieżne i sowy zajęły tak ważne miejsce w Pani życiu?
Układaniem ptaków drapieżnych zajmuję się od kilu lat, ale zwierzęta w moim domu były od zawsze. Już jako dziewczynka bawiłam się na łąkach i w lesie, badając tropy zwierząt. Prowadziłam zeszyty, w których rysowałam zioła, kwiaty, zwierzęta i ich tropy. Mój dziadek zajmował się ratowaniem dzikich zwierząt i już wtedy zaszczepił we mnie tę pasję. Po latach przyjaciel sokolnik i zarazem leśnik zaraził mnie nią ponownie. Fascynacja sowami zaczęła się już w momencie, gdy mój dziadek zajmował się rannym ptakiem tego gatunku, który szczęśliwie wrócił na łono natury. To był początek miłości do tych dumnych i tajemniczych ptaków, która towarzyszą mi do dziś.
Co sprawia, że są one tak wyjątkowe?
Nauczyły mnie cierpliwości i uważności, bardziej wnikliwego spojrzenia na naturę. Idąc z nimi do lasu widzę i słyszę więcej, potrafię zauważyć przemykającego lisa. Obserwowanie ich daje mi wielki spokój i uczy pokory. Gdy z nimi latamy zdarza się, że któraś czegoś się wystraszy lub za dużo zje i gdzieś ucieknie. Usiądzie na drzewie i nie będzie miała ochoty wrócić. Trzeba na nią wówczas czekać dobę lub dwie. Czekając trzeba ufać, że wróci i zachować spokój, wierząc, że nic jej się nie stanie.
By móc opiekować się sowami musiała Pani odbyć szkolenie sokolnicze. Jak narodziła się ta dyscyplina?
Sokolnictwo wyrosło z odwiecznej fascynacji człowieka ptakami drapieżnymi. Podziwiano je zwłaszcza za siłę, szybkość i pełen majestatu wygląd oraz lot. Dawało korzyści nie tylko człowiekowi, ale także ptakom sokolniczym, które miały zapewnione pożywienie oraz schronienie. Przyjmuje się, iż sztuka układania ptaków drapieżnych do polowania narodziła się już tysiące lat temu. Jako miejsce pojawienia się zazwyczaj wymienia się stepy Centralnej Azji. Sokolnictwo było znane w starożytnych Chinach i Persji, natomiast w średniowieczu wysoki jego poziom osiągnęli Mongołowie. W Europie sokolnictwo rozwinęło się w czasach wczesnego średniowiecza. Współcześni sokolnicy ze swoimi podopiecznymi ochraniają sady przed żarłocznym ptactwem (płoszenia), chronią lotniska i inne tego typu obiekty. Posiadacze sów często zajmują się edukacją i ochroną tych ptaków. Ważne jest rozróżnienie sokolnika od posiadacza ptaków drapieżnych. W Polsce sokolnikiem nazywamy tylko te osoby, które polują z ptakami i mają do tego uprawnienia. Nie każdy hodowca ptaków drapieżnych poluje ze swoimi podopiecznymi. Ja więc nie mogę nazwać siebie sokolnikiem, lecz hodowcą, ponieważ nie poluję z moimi ptakami. Z sowami nie poluje się tak, jak z sokołem lub jastrzębiem.
Skoro mowa o polowaniu, to co jedzą ptaki drapieżne ?
W ich diecie dominują gryzonie, ptaki i drobne ssaki. Podstawą diety każdej sowy są myszy, których w sezonie jedna płomykówka potrafi zjeść około 1500 sztuk. Dlatego sowa powinna być ceniona zwłaszcza przez rolników.
Czy rzeczywiście wszystkie sowy są aktywne w nocy, a w dzień śpią?
Sowy dzielą się na gatunki dzienne, nocne i poranno-zmierzchowe. Mamy w Polsce sowy takie jak sóweczka, która jest najmniejszą polską sową i jest gatunkiem typowo dziennym. Znaleźć u nas można też nocnych łowców takich jak płomykówka lub puszczyk. Są również gatunki, które są najbardziej aktywne o poranku i o zmierzchu. Trzeba zaznaczyć jednak, że wszystkie gatunki sów doskonale widzą w dzień i słońce ich nie oślepia. Wszystkie sowy hodowlane, które mają zapewnione jedzenie przez człowieka będą funkcjonowały jak nasze koty, które również są nocnymi łowcami. Aktywność takich ptaków nieco się zmienia, ponieważ nie jest uwarunkowana walką i jedzenie.
Jak wygląda praca z tymi niezwykłymi ptakami?
Układanie i hodowla ptaków drapieżnych nie jest łatwą sprawą. Ptaki takie jak sowa, sokół czy jastrząb to nie są zwierzęta takie jak pies. Nie mieszkają w domu i się do nas nie przytulą. Praca z tymi zwierzętami wymaga cierpliwości i poświęcenia. Przede wszystkim są to bardzo delikatne zwierzęta o dzikiej naturze. Ich układanie bardziej przypomina szkolenie kota niż psa. Ptak musi codziennie latać. Wypuszczanie ptaka do lotu wiąże się z koniecznością nauczenia go wracania do rękawicy. Jest to żmudny proces i czasem się zdarza, że ptak nie wróci, utknie na drzewie, zostanie zaatakowany przez innego dziko żyjącego drapieżcę oraz wiele innych wypadków. Praca z ptakami nie jest łatwa i wymaga poświęcenia, wytrwałości, szacunku do natury i jej praw. Musimy rozumieć i szanować swoich podopiecznych, z którymi tworzymy więź. Taka praca daje wiele satysfakcji i uczy pokory. Ptaki, z którymi pracujemy pochodzą zawsze z hodowli i posiadają wszystkie zaświadczające to dokumenty. Ptaki posiadają obrączki hodowlane ze swoimi numerami oraz często obrączkę z telefonem.
Sowy nie są ptakami, które może hodować każdy…
Wszystkie ptaki drapieżne, w tym sowy, są w Polsce pod ochroną i nie wolno zabierać ich z naturalnego środowiska. Na naszych zajęciach opowiadamy, co zrobić ze znalezioną, ranną lub młodą sową. Ptaki drapieżne mogą posiadać tylko sokolnicy lub osoba, która ukończyła edukację w tym zakresie i posiada wszystkie potrzebne dokumenty do przetrzymywania takiego ptaka.
Zakątek Sowia Dusza to piękne i bardzo klimatyczne miejsce. Jak powstało?
Jestem artystą-plastykiem i fotografem, mąż fizjoterapeutą, który pokochał drewno i stolarstwo. Obydwoje uwielbiamy dzielić się swoją wiedzą i pasjami, dlatego tworząc nasz dom w Łapinie Kartuskim wygospodarowaliśmy kawałek ziemi, na którym chcemy dzielić się ze wszystkimi swoimi pasjami. Zakątek ma być miejscem twórczych spotkań. Będzie tu można nie tylko zobaczyć sowy i posłuchać o nich, ale brać udział w różnego rodzaju twórczych warsztatach m.in. ceramicznych, wikliniarskich, malarskich, bębniarskich, zielarskich i wielu innych. Mąż prowadzi na powietrzu zajęcia terapeutyczne, które nie tylko uzdrawiają ciało, ale i ducha. Po warsztatach, ćwiczeniach i wykładach nasi goście leżą w hamakach lub siedzą przy ognisku prowadząc niezwykłe rozmowy. Właśnie po to tworzymy zakątek. Już w tym roku ruszyliśmy z wieloma warsztatami, na razie pod chmurką, ale w pięknym otoczeniu.
Jak wyglądają takie warsztaty?
Zajmuję się podczas nich prowadzeniem edukacji przyrodniczej. Na naszych zajęciach chcemy zapoznać dzieci i dorosłych ze zwyczajami, zachowaniem oraz z ciekawostkami na temat życia sów oraz ich ochrony. Podczas spotkania uczestnicy mogą nie tylko posłuchać o sowach, ale również spojrzeć jej prosto w oczy. Takie zajęcia nie tylko edukują, ale uczą jak dbać i rozumieć przyrodę.
Jak wziąć udział w warsztatach lub w inny sposób poznać Sowią Duszę?
Warsztaty w Zakątku Sowia Dusza odbywają się raz w miesiącu, ale grupy liczące do 15 osób mogą umawiać się też indywidualnie. Prócz spotkań z sowami, w Łapinie odbywa się wiele innych inspirujących przedsięwzięć. Informacje o nich znaleźć można na https://www.facebook.com/zakateksowiadusza
Z kolei ciekawostki na temat sów i ich życia dostępne są na https://www.facebook.com/Sowiadusza/
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No już ideologia przeciwna naturze daje o sobie znać, za sprawą niebezpiecznej ideologii i kłamstwu jakie zaserwował nam prezes Kaczyński!!! Otóż zwierzęta nie mają duszy, ale widać u niektórych wychodzą wierzenia hinduskie, skoro piszą z dużej litery SOWIA "Dusza" . Niedługo będą stawiać pomniki tym zwierzątkom, skoro przyznano zwierzętom prawa i są lepiej traktowane niż człowiek, to się pytam o obowiązki jakie prawo na nich nakłada??? Bałwochwalstwo i zacofanie, słowem robienie z przyrody ideologii, straszne zarówno dla zwierząt jak i człowieka!
Super zabawny komentarz. Chyba pan nie przeczytał ze zrozumieniem ????
niby czego nie przeczytał??? nazwa SOWIA DUSZA, dalej czym zajmują się właściciele tego przybytku, jakąś pewnie ezoteryką widać to po wpisie pszczelarza (śmiech) energia, otwarty umysł, sowia dusza, słowem pszczoła mądrzejsza od tego wariata, jeszcze brakuje żeby biegał nago po lesie, bo po takim praniu mózgu, senasie ezoterycznym ludzie tak mają, mógłby jeszcze machać rękoma jak sowa. Tekst jest o przyczółku dla sów itd, tylko po grzyba ta ideologia, nie ma już normalnych ludzi, którzy zajmują się sokolnictwem, czy trzeba jechać aż na Kazachstan.
Tydzień temu byłem w tym wspaniałym miejscu . Chociaż woliery na sowy dopiero powstają,to czuć już w powietrzu Sowią Duszę.Właściciele przepełnieni pozytywną energią i otwartymi umysłami tworzą to miejsce z pasji i uwielbienia natury. Kilka dni temu wracając z pasieki widziałem siedzących w kręgu ludzi słuchający opowieści o sowach przekazywanych przez Panią Agnieszkę .Wtedy ciut jakby podsłuchiwałem ale z pewnością będę chciał wziąć udział w warsztacie na prawach pełnoprawnego słuchacza???? Szczerze polecam to klimatyczne miejsce????
W miejscu znaków zapytania miały być emotikony z uśmiechniętymi gębkami.
zdjęcie nr 30 kot zamiast wpierdzielić to ptaszysko, to gapi się w trawę, ślepy czy co?? w trawie myszy niema, a przed tobą żarcie!!! co za leń, pewnie zagłaskany i karmiony whiskasem.
Fajna pasja - sam uwielbiam obserwować ptaki drapieżne ! Właśnie zauważyłem , że od paru dni trochę więcej się ich pojawiło - szczególnie myszołowów i jastrzębi . Pozdrawiam - życzę powodzenia !
Dzień dobry. Proszę o cenę warsztatów dla grupy 9 uczniów z orzeczeniami plus 2 opiekunów. Czas trwania warsztatów... Pozdrawiam.
No już ideologia przeciwna naturze daje o sobie znać, za sprawą niebezpiecznej ideologii i kłamstwu jakie zaserwował nam prezes Kaczyński!!! Otóż zwierzęta nie mają duszy, ale widać u niektórych wychodzą wierzenia hinduskie, skoro piszą z dużej litery SOWIA "Dusza" . Niedługo będą stawiać pomniki tym zwierzątkom, skoro przyznano zwierzętom prawa i są lepiej traktowane niż człowiek, to się pytam o obowiązki jakie prawo na nich nakłada??? Bałwochwalstwo i zacofanie, słowem robienie z przyrody ideologii, straszne zarówno dla zwierząt jak i człowieka!
Super zabawny komentarz. Chyba pan nie przeczytał ze zrozumieniem ????
niby czego nie przeczytał??? nazwa SOWIA DUSZA, dalej czym zajmują się właściciele tego przybytku, jakąś pewnie ezoteryką widać to po wpisie pszczelarza (śmiech) energia, otwarty umysł, sowia dusza, słowem pszczoła mądrzejsza od tego wariata, jeszcze brakuje żeby biegał nago po lesie, bo po takim praniu mózgu, senasie ezoterycznym ludzie tak mają, mógłby jeszcze machać rękoma jak sowa. Tekst jest o przyczółku dla sów itd, tylko po grzyba ta ideologia, nie ma już normalnych ludzi, którzy zajmują się sokolnictwem, czy trzeba jechać aż na Kazachstan.