To już 50. dzień niezwykłej podróży Marka Teterycza, który w ramach projektu „Muzyk w Kamperze EuroTrip 2026” koncertuje na ulicach Europy. Artysta z Kaszub ma za sobą ponad 11 tysięcy przejechanych kilometrów, występy w jedenastu państwach oraz wiele wyjątkowych spotkań z mieszkańcami i Polakami rozsianymi po świecie. Przed nim kolejne kraje i występ na czeskim festiwalu.
Marek Teterycz od końca czerwca przemierza Europę kamperem, prezentując autorskie koncerty One Man Band z wykorzystaniem swojego charakterystycznego instrumentu – Tetrykofonu. Wyprawa potrwa do 24 sierpnia, a jej celem jest nie tylko promocja muzyki, ale również spotkania z ludźmi i poznawanie różnych kultur.
– Pozdrawiam z Albanii, gdzie spędzam 50 dzień trasy Muzyk w Kamperze EuroTrip 2026. 30 czerwca dołączyła do mnie żona, jutro rano wyjeżdżamy do Kosowa – relacjonuje artysta.
Do tej pory odwiedził już Czechy, Słowację, Węgry, Serbię, Rumunię, Bułgarię, Mołdawię, Turcję, Grecję, Macedonię oraz Albanię. Przed nim jeszcze podróż przez Bośnię i Hercegowinę, Czarnogórę, Chorwację i Słowenię. W drodze powrotnej weźmie udział w czeskim festiwalu muzycznym jako zagraniczny gość.
Jak podkreśla Marek Teterycz, uliczne koncerty spotykają się z bardzo ciepłym przyjęciem.
– Publiczność reaguje na moje występy One Man Band dużym zainteresowaniem, spotykamy wielu Polaków, którzy często proszą o polskie piosenki i śpiewają je razem ze mną.
Podczas podróży nie zabrakło również niecodziennych sytuacji. Policja interweniowała już siedem razy, jednak jedna z takich interwencji zakończyła się wyjątkowo.
– Do tej pory policja interweniowała 7 razy, natomiast największym pozytywnym incydentem z policją było spotkanie w macedońskim mieście Ochrid. Policjant po cywilnemu podszedł do mnie i jak zwykle usłyszawszy, że nie mam zgody z urzędu miasta kazał zakończyć występ zanim się rozpoczął. Ale po krótkiej rozmowie okazało się, że był on w Polsce na koncercie Scorpionsów i bardzo mu się u nas podobało. Opowiedziałem mu o instrumencie i podróżach do 30 krajów i był pod takim wrażeniem, że nie dość, że pozwolił mi grać ile zechcę, poinformował o tym mundurowe patrole, które przychodziły zobaczyć polski wynalazek.
Reklama
Charakterystyczny instrument oraz widowiskowy sposób występowania sprawiają, że wokół koncertów szybko gromadzi się publiczność.
– Pokazy Tetrykofonu przyciągają też dzieci, które szczególnie wieczorem zwracają uwagę na dziwne kolorowe światełka deptane przez pana w kolorowych skarpetkach.
Jednym z najbardziej poruszających momentów wyprawy była wizyta w Adampolu – polskiej miejscowości w Turcji, zamieszkiwanej przez potomków polskich emigrantów.
– Wzruszającym doświadczeniem było spotkanie z Polakami mieszkającymi od wielu pokoleń w polskiej miejscowości Adampol w Turcji, które pokazało jak ważne jest przywiązanie do korzeni i patriotyzm. Po powrocie opublikujemy reportaż z materiałów zarejestrowanych podczas spotkania.
Reklama
Artysta odwiedził również Stambuł, gdzie spotkał się z pracownikiem polskiego konsulatu.
– W stolicy Turcji Stambule spotkał się z nami pracownik polskiego konsulatu – Turek Enis, którego tak zafascynowała Polska, że ukończył studia polonistyczne w Stambule i wielokrotnie odwiedził Polskę.
Do tej pory Marek Teterycz przejechał już około 11 tysięcy kilometrów. W najbliższych tygodniach będzie kontynuował podróż przez Bałkany, a jej zwieńczeniem będzie udział w festiwalu w Czechach.
– Obecnie przejechaliśmy 11 tys. kilometrów, trasa potrwa do 24 sierpnia. W drodze powrotnej zostałem zaproszony na mały czeski festiwal jako gość zagraniczny.
Reklama
Projekt „Muzyk w Kamperze EuroTrip 2026” to nie tylko seria koncertów, ale również promocja polskiej kultury i muzyki poza granicami kraju. Relacje z podróży oraz materiały filmowe z kolejnych etapów wyprawy Marek Teterycz na bieżąco publikuje w mediach społecznościowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze