Wacław Piepiórka w listopadzie skończy 70 lat, ale patrząc na jego energię i sprawność, trudno uwierzyć w tę liczbę. Przez całe życie dba o kondycję, zdrowie i aktywność, a sztuki walki są jego wielką pasją. Od lat 90. był obecny niemal na wszystkich najważniejszych kartuskich imprezach, dbając o bezpieczeństwo uczestników.
Wacław Piepiórka w listopadzie skończy 70 lat. Kolejne pokolenia mieszkańców Kartuz od dekad kojarzą go z aktywnością i sztukami walki. Od lat 90. dbał o bezpieczeństwo uczestników najważniejszych kartuskich imprez: koncertów, festynów i wydarzeń sportowych - tam, gdzie coś się działo, często można było spotkać właśnie jego.
W rozmowie opowiada m.in. o egzaminie na pierwszy dan, podczas którego pięścią rozbił dwadzieścia dachówek. Pojawia się też wątek wcześniejszej drogi zawodowej – Wacław miał zostać dekarzem, jednak ostatecznie zrezygnował z tej pracy i związał się z ochroną.
Sztuki walki są jego wielką pasją od lat. Wacław trenował m.in. karate kyokushin, a dziś nadal prowadzi zajęcia – ma sekcje boksu i taekwondo. W treningach pomaga mu kolega, trzykrotny mistrz świata Ryszard Orliński.
Dziś, w wieku niemal 70 lat, Wacław wciąż zaskakuje sprawnością – potrafi wykonać szpagat między dwoma samochodami.
Całą rozmowę z Wacławem Piepiórką zobaczycie w filmie powyżej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze