Sale gimnastyczne dla wielu gmin i miast są problemem z uwagi na ich niewystarczającą ilość, a dla Sierakowic niestety, okazało się, że im więcej sal tym większy problem.
Ostatnio, prawie w przededniu oddania do użytku nowej hali sportowej, zostaliśmy uraczeni dziwną a zarazem zaskakującą propozycją. Otóż Dyrektor Gimnazjum w Sierakowicach zgłosił pomysł i uruchomił procedury wprowadzenia odpłatnego korzystania z sal gimnastycznych w całej gminie Sierakowice.
Zaskoczenie moje spowodowane było tym, że przez cały okres swojej działalności społecznej propagowałem idę uprawiania sportu w sposób masowy i powszechny, wcielałem w życie wiele propozycji, w tym poprzez np. organizowanie imprez ogólnodostępnych przeznaczonych dla szerokiej rzeszy naszej społeczności, również dla dorosłych.
Na początku nie było łatwo przełamywać powszechnych stereotypów dotyczących czynnego spędzania wolnego czasu. Mimo wielu problemów lokalowych, sprzętowych czy też finansowych stowarzyszenia sportowe w naszej gminie, w tym również nasz Klub, zaproponował, szereg możliwości uprawiania sportu. W naszym Klubie prym wiodą dwie sekcje: piłka nożna i tenis stołowy. Udało się nam je tak ukształtować i rozwinąć, że dziś organizacyjnie są na dosyć wysokim poziomie, a reprezentanci naszej gminy w tych dyscyplinach z sukcesami uczestniczą w zorganizowanych rozgrywkach ligowych. Obecnie mamy 4 zespoły piłki nożnej seniorów i 2 drużyny juniorów oraz 2 zespoły tenisa stołowego juniorów i seniorów.
Utrzymanie tak rozbudowanej organizacji z tyloma zespołami wymaga sporego wsparcia, dlatego też posiłkujemy się różnego rodzaju formami dofinansowania. Wspomaga nas przede wszystkim, poprzez dotację, gminny samorząd oraz Starostwo Powiatowe w Kartuzach i Urząd Marszałkowski w Gdańsku. Korzystamy również w dosyć szerokim zakresie i w różnej formie z pomocy miejscowych firm. Wiele zamierzeń wykonujemy społecznie, poświęcając swój wolny czas w tym również soboty i niedziele. Stowarzyszenie sportowe, które staramy się jak najlepiej prowadzić, boryka się z dużymi problemami finansowymi, ponieważ mimo wielu wysiłków tych środków nigdy nie jest za dużo. Robimy tylko to, na co nas obecnie stać i według naszej oceny rozbudowaliśmy sport do takich rozmiarów, że przy dysponowaniu takimi środkami jakie mamy, powinno to budzić uznanie i podziw. Przykro jest nam, działaczom, że nie jest to w sposób wymierny doceniane. Przecież nie robimy tego dla siebie. Mamy pasję i sportowe marzenia skierowane do całego sierakowickiego środowiska. Niestety, mamy wręcz odmienną sytuację, ponieważ propaguje się pomysły ściągania opłat za powszechne uprawianie sportu. Uważam, że jeszcze nie jest na to czas. Nie jest tak, że w Sierakowicach jest tak wielu chętnych do uprawiania sportu i tworzenie nowej bariery w obecnym czasie jest raczej nie na miejscu.
Marzeniem naszym było i jest, aby obie sale gimnastyczne w Sierakowicach, jak również ta w Gowidlinie były maksymalnie wykorzystane i tętniły życiem sportowym. Na razie tak nie jest i zapewne długo nie będzie.
Kwota, o jakiej się mówi, sięgająca ok. 20 000 zł, która miałaby pochodzić z opłat za wynajem sali, jest kwotą ogromną i o tyle uszczuplone byłyby budżety klubów. Nie można łudzić się, że suma ta pochodziłaby ze składek osób, które uczestniczą w zajęciach na salach gimnastycznych, bo według mojego wyobrażenia tak nie będzie. Biedniejszy nie da, bo go nie stać, natomiast bogatszy da, ale tylko w przypadku, gdy wszyscy będą płacić. Nam, działaczom sportowym, którym zależy, aby sport się rozwijał i istniał, nie pozostaje nic innego jak uiszczać opłaty ze środków klubowych, w tym również tych otrzymywanych z samorządu. Praktycznie wyszłoby na to, że najpierw otrzymujemy środki finansowe z samorządu, a później część ich zwracamy również do samorządu.
Komercyjne podejście do szansy korzystania z urządzeń sportowych w obecnym czasie spowoduje raczej zaniechanie uprawiania sportu. Biorąc za przykład ten kuriozalny pomysł można pójść w komercji jeszcze dalej; np. wprowadzić opłaty za korzystanie z propozycji kulturalnych, organizowanych przez GOK, czy też wprowadzić bilety wstępu do GOK, jak również pobierać opłaty za korzystanie ze stadionu sportowego, ale chyba nie tędy droga. Zatem apeluję do decydentów naszej gminy: Nie popierajcie i nie propagujcie takich pomysłów!
Z poważaniem
Tadeusz Wesółka
PS. Posiłkując się swoją wiedzą nie wiem, aby którakolwiek z gmin wiejskich naszego województwa wprowadziła i stosowała takie opłaty, nie znam takiej gminy.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze