Reklama

Co wysypano na ulicę w Somoninie? Gruz czy śmieci?

15/11/2006 12:39
Mieszkańcy jednego z osiedli w gminie Somoninio alarmują, że urząd gminy do utwardzania ulic stosuje gruz, w którym jest pełno śmieci. "Nie chcemy wysypiska pod oknami" - mówią właściciele okolicznych domów. Według zastępcy wójta, zanieczyszczenie gruzu było "wypadkiem przy pracy".

Gruz na ulicę w Rątach trafił rankiem na trzy dni przed wyborami. Zdziwieni mieszkańcy wyruszając do pracy oglądali pryzmę potłuczonych cegieł, spośród których wyzierały bliżej nieokreślone odpadki.

- Czy te śmieci powinny zostać wysypane na drogę osiedlową bez uzgodnienia sołtysa? – pyta jeden z mieszkańców.

Według osoby, która zgłosiła się do naszej redakcji, materiał do utwardzenia drogi osiedlowej był prawdopodobnie pozostałością po jakimś placu budowy. O przywozie gruzu zadecydował zastępca wójta gminy Jerzy Gliwa. Mieszkaniec ulicy zastanawia się czy w gminie przed wyborami zabrakło pieniędzy na normalny materiał do budowy drogi.

- Gruz na utwardzanie dróg od dłuższego czasu kupujemy z firmy Skanska - wyjaśnia Jerzy Gliwa zastępca szefa gminy Somonino. - Do tej pory nie mieliśmy żadnych skarg na jakość materiału do utwardzania dróg. Jeden transport rzeczywiście zawierał elementy pozostałe po budowie, jednak nie były to żadne szkodliwe śmieci.

Jerzy Gliwa zapewnia, że sprawdził dokładnie, co oprócz potłuczonych cegieł i betonu znalazło sie na drodze w Rątach. Były to resztki drewna budowlanego, kawał blachy i parę prętów zbrojeniowych, które przed wyrównaniem i zasypaniem żwirem zostały z gruzu usunięte.

- Wiem, że mieszkaniec, na którego wniosek przywieźliśmy gruz na drogę, był zadowolony ze sposobu jej utwardzenia - dodaje zastępca wójta. - Słyszałem też o innym właścicielu domu, któremu obecność śmieci przeszkadzała. W tej chwili można pojechać i sprawdzić, że droga jest wyrównana, bezpieczna i pozbawiona jakichkolwiek niebezpiecznych elementów.

Okazuje się jednak, że kilku mieszkańców Rąt nadal jest poruszonych "wpadką" własnej gminy.

- Jesteśmy zbulwersowani takimi metodami napraw dróg osiedlowych. Od 2004 roku jesteśmy w Unii Europejskiej, może do gminy Somonino to jeszcze nie dotarło, albo mają swoje metody z lat powojennych - przekonuje parę osób pragnących zachować anonimowość. - Nie życzymy sobie, aby takie śmieci „lądowały” na naszej drodze pod oknami naszych domów. Jeżeli są to metody skuteczne, niechaj stosują je sobie przed oknami Gminy.

Janusz Świątkowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Markiz - niezalogowany 2006-11-27 11:54:06

    Miss yogi maż 100% racji co za buraczane myślenie. Gazety w kiblu teżsą lepsze niz nic, ale to nie znaczy że wszystkie wc-ety należy w nie wyposażyć. Jeżeli ma być droga to z prawdziwego zdarzenia, a nie jakiś wyrób czekoladopodobny zamiast czekolady. Od tych co podejmują decyzje należ wreszcie zacząć wymagać. To nasze prawo, za to im płacimy. Ich decyzje są finansowane z naszych podatków.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    FaFiK - niezalogowany 2006-11-17 09:33:14

    To nie jest myslenie sowieckie!! A co było by lepiej jak by wogle tam nic nie było??

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    miss yogi - niezalogowany 2006-11-16 09:51:44

    Co za idiotyczny pogląd! Idąc za tą myslą należałoby powiedzieć ze pada deszcz gdy wójt na mnie napluje. Idiotyzm po prostu. Co za myslenie sowieckie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości