Reklama

Co ze sklepami i jawnością? Pytania do kandydatów cz.3

30/10/2006 11:49
W naszym serialu "Kłopotliwe pytania do kandydatów", dwa kolejne odcinki - piąty i szósty. Dziś akcja rozgrywa się w sklepach wielkopowierzchniowych oraz na konferencjach prasowych w Urzędzie Gminy Kartuzy.

5. Czy Kartuzom potrzebne są sklepy wielkopowierzchniowe?

Edmund Dunst
Kartuzy nie posiadają terenów pod supermarket!!! Te tereny, które mamy, powinny zostać przeznaczone pod turystykę, hotelarstwo, służbę zdrowia czy rekreację. Dlaczego nie mówi się o wybudowaniu nowej przychodni lekarskiej przystosowanej dla obsługi osób starszych i niepełnosprawnych, lub o wybudowaniu wielofunkcyjnej sali widowiskowej dla młodzieży, wolontariatu i innych potrzeb kulturalnych.
Kartuzy nie potrzebują supermarketu ale zdrowego rozsądku. Jestem za tym drugim. Warunek - zdrowy rozsądek trzeba mieć.

Grzegorz Gołuński
Nie przesłał odpowiedzi na nasze pytania.

Mirosława Lehman
Z całą pewnością nie w centrum miasta. Powinniśmy chronić kartuskich handlowców, gdyż zapewniają miejsca pracy i to m.in. oni stanowią o bogactwie lub biedzie naszej gminy. To ich podatki mają wpływ na to, jak wysoki jest budżet naszej gminy. Im lepiej im się powodzi, tym bogatsza jest gmina a mieszkańcom lepiej się żyje. Wielu mieszkańców Trójmiasta przyjeżdża do Kartuz na zakupy chociażby ze względu na to, że właśnie odpowiada im klimat małych kartuskich sklepików. Natomiast do rozważenia jest miejsce na rogatkach miasta. O tym powinni zdecydować mieszkańcy w drodze konsultacji społecznych.

Elżbieta Marusik
Na pytanie: ile i jakich sklepów potrzebują mieszkańcy odpowiadają ci mieszkańcy właśnie poprzez dokonywanie zakupów. Jeżeli kupują na targowisku to znaczy, że potrzebują targowiska i tę formę swymi - dokonywanymi tam - zakupami finansują. Jeżeli obrotów w supermarketach nie będzie to nie będą się supermarkety rozwijać. Handel – jak każda działalność gospodarcza – polega na tym by dostarczać odbiorcom tego co potrzebują w sposób sprawny i tani. Dyktatorem są więc klienci a nie urzędnicy. Urzędnicy natomiast czynią w takim naturalnym procesie ogromne szkody działając na rzecz (w interesie) jakiejś wybranej grupy.

Działania takie nie tylko nie powinny mieć miejsca, ale wręcz powinny być karalne. Władza nie może nikogo dyskryminować. Problemem supermarketów w Polsce są czasem przywileje dla obcego kapitału, a więc dyskryminacja kapitału własnego. To nie powinno mieć miejsca i powinno być ścigane z urzędu. Rozwijać się powinno nie to czego chcą urzędnicy, ale to czego chcą konsumenci!

Juliusz Zielonka
Na pewno nie usytuowane w centrum Kartuz, jak to swego czasu zaproponował pan Gołuński. Nigdzie zresztą się tego nie praktykuje, wyobraźmy sobie przy gdańskiej starówce Auchan, Geant czy innego Lidla. Byłaby to wątpliwa atrakcja turystyczna. Czy mają powstać takie sklepy i gdzie, powinni zadecydować mieszkańcy, po naprawdę uczciwych konsultacjach. Wizja rozwoju miasta powinna być zawarta w planie zagospodarowania przestrzennego, który to plan musi być jak najszybciej uchwalony.

Miejscem najwłaściwszym w mojej ocenie pod takie inwestycje były by tereny pod Kartuzami, przy obwodnicy, którą proponuję poza pierścieniem lasów. Ostatnio lansowany pomysł dużego obiektu handlowego przy parkingu na ul. Wzgórze Wolności też nie jest zbyt szczęśliwy, chociażby ze względu na bliskość zespołu poklasztornego ojców kartuzów. Ten teren świetnie pasuje na rekreację, kręgielnię, molo z przystanią nad Jeziorem Karczemnym.

6. Jak powinna wyglądać polityka informacyjna magistratu?

Edmund Dunst
Polityka informacyjna Urzędu Miejskiego (czytaj: burmistrza) powinna odpowiadać oczekiwaniom obywateli. Obywatel chce mieć informację szybką, prawdziwą, rzetelną i uczciwą. Przekazaną w sposób nie naruszający prawa i dobrych obyczajów (czytaj: poszanowania pracy i godności drugiego człowieka). Jawna polityka informacyjna, to żadna łaska !!! To się po prostu należy - oczywiście w granicach prawem przewidzianych. Warunek - dobra wola !!!

Grzegorz Gołuński
Nie przesłał odpowiedzi na nasze pytania.

Mirosława Lehman
Należy wprowadzić elektroniczny obieg dokumentów w urzędzie, co zapewni prowadzenie przejrzystego procesu decyzyjnego w samorządzie.
Natomiast przekazywanie aktualnych informacji z pracy urzędu odbywać się będzie na konferencjach prasowych organizowanych raz w tygodniu oraz przy wykorzystaniu stron www oraz BIP.

Elżbieta Marusik
Możliwości, zamierzenia i dokonania władz powinny być powszechnie i łatwo dostępne każdemu zainteresowanemu. Przeniesienie tej wiedzy do odbiorców jest naturalnym zadaniem mediów. Według mnie, zła polityka informacyjna to porażka władzy, a z tą chyba obecnie nie jest za dobrze w Kartuzach, z tego co zdążyłam się zorientować. W przypadku, gdy zostanę burmistrzem Kartuz zobowiążę podległych sobie kierowników do cotygodniowego raportu pisemnego ze spraw wykonanych, tych w trakcie wykonywania, jak i problemów, na które natrafiają pracownicy samorządu w swojej pracy. Z tego, osoba odpowiedzialna za kontakt z mediami sporządzi raport ogólny, który będziemy rozsyłać wszystkim lokalnym mediom, oraz zamieścimy na naszej stronie internetowej. Czy skorzystają z tych informacji, czy też nie, tego już nie wiem, ale otrzymywać będą pełną informację, a nie tylko typową propagandę sukcesu.

Jestem przeciwna jakiejkolwiek formie dotowania mediów, tylko dlatego, żeby chwaliły one pracę magistratu, nawet, gdy funkcjonuje on fatalnie. Ogłoszenia, jakie będziemy zmuszeni zamieszczać w prasie (ogłoszenia o przetargach, zarządzenia itp.) ukazywać się będą w tej, którą wyłoni przetarg, a nie znajomości. Nie dopuszczę do sytuacji, że za pieniądze podatników urzędnicy będą drukować nikomu nie potrzebne gazetki, czy biuletyny. To jest karygodne.

Juliusz Zielonka
Żadnej polityki informacyjnej, po prostu transparentna gmina, dobrze poinformowani mieszkańcy. Zachowanie pełnej jawności życia publicznego naszej wspólnoty. Nie do przyjęcia jest fakt, że radnym utrudnia się dostęp do dokumentów, powinni go mieć również mieszkańcy. Dobra współpraca z lokalnymi mediami, regularnie organizowane konferencje prasowe. Spotkania z mieszkańcami, szczególnie dotyczące tematów trudnych, kontrowersyjnych. Nie ma samorządności, demokracji bez jawności.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Qba_ - niezalogowany 2006-11-06 19:31:10

    ja zapamietałem te pyszniutke frytki na 3 dniowym oleju w gazecie z solą sypana ze słoiczka z dziurkami :cool:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    trebor - niezalogowany 2006-11-06 19:21:08

    masełko, jajeczka, śmietanka, kaczki, kury i inne świeże produkty co wtorek i piątek wciąz w Kartuzach można znaleźć (czasami to nawet i tej kaszubskiej mowy mozna trochę znaleźć) - natomiast otoczenie bardzo nie ciekawe, a prawde mówiąc, zagospodarowanie tego terenu nie wymaga wielkich pieniędzy - raczej pomysłu i promocji

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    senior - niezalogowany 2006-11-06 19:15:00

    brawo panie trebor, taki rynek to super pomysł. pamiętam z dzieciństw zakupy na targowisku w gdyni świeże pachnące masełko w słoikach z wodą, aby nie jełczało, żółciutkie kurki na rosołek i jajeczka z których robiło się kogiel mogel. ta śmietanka kremówka polana na chlebuś i posypana cukrem i kaszubska mowa. aj jak miło wspominać dzieciństwo. co tam wasze sklepiki i markety.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości