Od 1 października 2017 roku wskutek zatrucia tlenkiem węgla w Polsce śmierć poniosły już 53 osoby. W powiecie kartuskim jedynie w tym tygodniu trzy osoby trafiły do szpitala wskutek podtrucia gazami spalinowymi. Aby ograniczyć zgubne skutki działania cichego zabójcy, jak i pożarów straż pożarna kontynuuje kampanię "Czad i ogień - obudź czujność".
Ból głowy, duszności, wymioty, osłabienie, bóle kończyn, przyspieszenie tętna i oddechu, utrata przytomności, a już po kilkunastu minutach... zgon - tak działa czad, niewyczuwalny przez zmysły człowieka gaz, który blokuje dostęp tlenu do organizmu, a w konsekwencji prowadzi do śmierci przez uduszenie.
- Nie bez powodu czad nazywany jest cichym zabójcą, jest bowiem bezwonny i bezbarwny. Jest gazem wysokotrującym. Głównym źródłem zatruć tlenkiem węgla w budynkach mieszkalnych jest niesprawność, czy wadliwość przewodów zarówno wentylacyjnych, jak i kominowych - podkreśla kpt. Marek Szwaba, p.o. Naczelnika Wydziału Operacyjno-Szkoleniowego Komendy Powiatowej PSP w Kartuzach.
W przypadku podtrucia gazem należy jak najszybciej udać się na świeże powietrze i zapewnić przypływ świeżego powietrza w mieszkaniu. Gdy mamy do czynienia z zatruciem organizmu, to bez wahania powinniśmy zawiadomić pogotowie ratunkowe i straż pożarną.
- W prosty sposób można zapobiec zatruciom czadem, jeśli będą stosowane podstawowe zasady bezpieczeństwa prawidłowego użytkowania urządzeń grzewczych - zaznacza kpt. Marek Szwaba.
- Należy dokonywać okresowych przeglądów i czyścić przewody kominowe oraz instalację wentylacyjną. W żadnym wypadku nie należy zasłaniać kratek wentylacyjnych i otworów nawiewnych, a przy instalacji urządzeń i systemów grzewczych oraz ich naprawie warto korzystać z usług wykwalifikowanej osoby. Użytkujmy tylko sprawnie techniczne urządzenia grzewcze i zapewniajmy odpowiednią wymianę powietrza w pomieszczeniach, w których odbywa się proces spalania - wymienia zasady bezpieczeństwa kpt. Szwaba.
Straż pożarna kontynuuje kampanię "Czad i ogień - obudź czujność". Niestety nadal zdarza się, że ostrzeżenia strażaków są ignorowane, a ludzie nie zdają sobie sprawy z powagi zagrożenia, zaniedbując przede wszystkim obowiązek wykonywania czyszczenia i przeglądu przewodów kominowych.
Od października do końca lutego kartuscy strażacy odnotowali 117 pożarów, wskutek których poszkodowanych zostało łącznie pięć osób. W 61 przypadkach przyczyną ich powstania była nieprawidłowa eksploatacja urządzeń grzewczych na paliwo stałe, w 10 wady urządzeń grzewczych na paliwo stałe, a w pozostałych głównie nieprawidłowe składowanie opału w pobliżu pieca bądź nagromadzenie się sadzy.
A warto wiedzieć, że w wyniku zapalenia się sadzy, która może uzyskać nawet temperaturę 1000 stopni Celsjusza, dochodzi do rozszczelnienia się komina. Przez powstałe wnęki w przewodzie kominowym płomienie szybko mogą wydostać się na zewnątrz i zająć pobliskie pomieszczenia, jak i rozprzestrzenić się na cały obiekt.
Strażacy zachęcają też do instalowania czujników czadu i dymu. Ich montaż polega na podwieszeniu go na suficie i zamontowaniu baterii. Czujnik ten w przypadku przekroczenia stężenia substancji, na którą czujnik jest nastawiony, wydaje donośny dźwięk. Jest on wstanie nawet wyrwać nas ze snu, co może uratować nam życie.
Dużym błedem jest zatkane wentylacje .