Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To po prostu nie wymaga komentarza, nie ma to jak używanie słów, których znaczenia się nie zna. Podstawowe pytanie: czy konserwatyzm jest czymś złym? Widzę, że ktoś bardzo uważnie czyta GW. :lol: Co za kompromitacja, jak można "to coś" uznawać za wiarygodne źródło informacji i zachęcać doktora teologii do zapoznania się z "prawdą objawioną" zawartą w tej książce. To tak samo jak polecać historykowi książki Henryka Pająka. Do tego niezwykle ciekawą rzeczą jest, że po Biblię owa osoba sięgnęła dopiero po zapoznaniu się z pseudo-intelektualnymi wypocinami, zresztą mocno wykpionymi w czasopismach naukowych jak i popularnonaukowych (chociażby "Mówią Wieki"- bardzo sympatyczna gazeta a przy tym przystępna w odbiorze). I wtedy się dziwimi, że mamy takich "katolików". Przedtem Kościół był zbyt konserwatywny, teraz jest "zbyt komercyjny" (cokolwiek to oznacza). Jednym słowem każdy zarzut do Kościoła pasuje. :lol: Tak btw. czy można w jakiś sposób zadać księdzu Ryszardowi pytanie i uzyskać na nie odpowiedź chociażby na forum??Czy może dotyczy to tylko pytań zadanych w czasie chatu. Jeśli to pierwsze to mam kilka. 8)[/quote] Wydaje mi się, że czat jest po to aby każdy mógł zadać pytanie jakie go nurtuje. Trudno, aby ksiądz Ryszard wypowiadał się w imieniu całego kościoła katolickiego, od tego jest kto inny. Moim zdaniem może wyrazić opinię tylko swoją opinię i swoje odczycia i spostrzezenia. Trudno jest jednak księdzu (jest to w końcu jakiś autorytet dla parafian) wyrażać poglądy niezgodne z tym co głosi kościół - aż się boję pomyśleć co by się działo :shock: Trudno jest moim zdaniem ksiedzu zadowolić w swoich odowiedziach wszystkich. Co by nie powiedział i co by nie robił, znajdą się tacy, którzy będa krytykować. Osobiście wychodzę z założenia, że nikt nie jest nieomylny a piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami. Co do "Kodu Leonarda da Vinci" Dana Browna, czy innych jego książek, to uważam, że kogoś może interesować zdanie księdza o tym jaki wpływ miały te książki jego zdaniem na ludzi i czy sam je czytał. Mi osobiście nie namieszały w głowie. Czytając je bardziej podziwiam kunszt pisarski Browna, a czyta się je rzeczywiście z zainteresowaniem. Co do pytań na forum. To myślę, że jakby była cała lista na forum, to ksiądz na pewno na nie odpowie. Myślę, że ksiądz Ryszard nie na leży do osób, króre migają się od odpowiedzi. Znany jest z tego, że chętnie dyskutuje na różne tematy, oczywiście na tyle, na ile mu czas pozwala. Mam pytanie, czy kościół waszym zdaniem powinien pozostać konserwatywny, czy też dostosowywać się do zmian i być "dla ludzi". I gdzie powinny być granice tych przeobrażeń? Czy niedługo w takim razie, podobnie jak w Małysza, będę mogła sobie pograć Jezuskiem? (przepraszam, że tak piszę, ale nie chciałabym, aby do takiej profanacji doszło, tłumacząc to krzewieniem wiary u młodzieży).
to nie odnosilo sie tylko do tego wpisu ale do wielu poprzednich jesli pan zechce bede pisal w punktach zeby latwiej bylo panu zrozumiec o co mi chodzi .nie konczylem wieczorowego studim mowy gladkiej i dlatego pisze jak pisze.postaram sie poprawic.czy wiem co to sa argumenty? wydaje mi sie ,ze wiem. ale patrz wyzej moze to mnie usprawiedliwi.rozumie ,ze twoje argumenty typu"wypociny "sa bezdyskusyjne zeby nie powiedziec nieomylne.co do kodu leonarda sciagnalem sobie z netu ciekawy dokument i wlasnie na podstawie owego uwazam ,ze nie mozna tak-"jednym zdaniem"nazwac ksiazki "tym czyms" tzn mozna. bo mozna kazda glupote powiedziec i kazdy ma takie prawo ale na pewno nie jest to wtedy dyskusja na argumenty.i na koniec . nie wiem czy ksiadz i czat to dobre rozwiazanie?ja jestem "slabokoscielny"i dlatego wole sie na tematy kosciola nie odzywac,a temat tak wielki ,ze na czacie to mozna najwyzej troche popluc i wszystko obsmiac lub splugawic. a co do wywiadu (z wyborczej)to nie mam zadnego innego ujecia . na mnie zrobil wrazenie tak, to chetnie bym pogadal czy tylko posluchal jak ktos madry mowi na te tematy.nie bede sie wypowiadal na pojedyncze kwestie tam zawarte bo to jakby oceniac tort po wisience.powtorze, dawno takich madrych slow nie czytalem jak tego dominikanina. a tak w ogole to czytales pan panie profesorze Kilgore ten kod?
WK,czy Ty w końcu po wielu mękach zrozumiesz co to jest wyjmowanie z kontekstu?? Kpicielu WK, czy wpadłeś na ten genialny pomysł, że odnosząc się do np. błędnego użycia słowa nepotyzm nie muszę cytować całego chatu?? To ma byc wg Ciebie wyjęcie z kontekstu?? Gdzie ja rozebrałem czyiś wpis?? Przytoczyłem całe wypowiedzi (np. te o Kodzie), nie obicnałem ich (widzisz gdzieś coś takiego jak "[...]" ?) i je skomentowałem (chyba mam do tego prawo??), a trochę się wkurzyłem, bo w większości są to beznadziejne ataki poparte conajmniej mizerną przybudówką merytoryczną więc i ton ostry. Zresztą ja jestem otwarty na dyskusję, proszę tylko przytaczać jakieś poważne argumenty a nie atakować na podstawie powieści science- fiction. Kiedyś na temat Kościoła dyskutowałem ze Szpiegiem, ślad jest na forum. I przyznałem się tam do niewiedzy w kilku kwestiach więc jak widzisz "opoką mądrości" na pewno nie jestem, wystarczy jednak trochę się wysilić i przytaczać fakty a nie bajkę dla mas nastawioną na szybkie wzbogacenie jej autora. Czytając Twoje posty zastanawia mnie podstawowa kwestia: czy Ty wogóle wiesz co to są argumenty i czy potrafisz je odnaleźć pośród wypowiedzi?? Już kiedyś Ci to pisałem, mogę specjalnie dla Ciebie przejśc na system punktowy, gdzie będę wyrażał w punktach moje zdanie a po każdym z nich dodam osobno dział "Argumenty". W sumie nie bardzo mnie dziwi to, że tak bardzo "zaciekawił" Cię "Kod".... Nie, ludzie "na poziomie" nie biorą na serio czegoś co jest napisane w Kodzie, możesz zresztą znaleźć pełno recenzji i wypowiedzi różnej maści specjalistów na temat tej książki. Zresztą analogia do Henryka Pająka jest znacząca: u niego cała XX wieczna historia Polski to spisek żydo-masonerii i żydo-komuny, jak ktoś chce w to wierzyć to wierzy, to jego osobista sprawa, tak samo jak z "Kodem". Tylko raczej podpieranie się jego twórczością w dyskusji byłoby conajmniej śmieszne. Wywiad przeczytam z chęcią, choć już domyślam się jaki będzie sposób ujęcia sprawy. Żeby zakończyć ciągłe spieranie się o "wyjmowanie z kontekstu" - oto przykład: "Polska jest moim krajem, kocham ją i wiele chcę dla niej zrobić. Jednakże nienawidzę jej gdy widzę co, władze mojego państwa czynią". "Polska jest moim krajem[...]jednakże nienawidzę jej". - zdrajca Ojczyzny- odezwali by się co niektórzy po czymś takim :lol: :lol: Zrozumiałeś w końcu WK na czym polega wyjmowanie z kontekstu czy może jeszcze jeden przykładzik?? :lol:
Do Kilgore: Zanim przeczytasz ten post przyjmij założenie, że tem rewolucjonista obok tekstu jest jedynie symbolem pop-kultury. A myślalem, że nikt nie wybije się ponad żenujący poziom jaki swoimi wypowiedziami reprezentowały osoby biorące udział w dyskusji. Zgadzam się w 100 procentach. Ksiądz dyskutowal z pseudo-intelektualistami. Takie pytania są dobre kiedy ma sie 15 lat i przezywa się tzw "okrest buntu". Są więc dwie opcje: albo czatowicze to dzieciaki, albo lekko zaślepieni "dorośli", którzy uznają jedynie Urbanowskie teorie. P.S. Gdyby ten obrazek po lewej stronie mial być wyrazem mojego światopoglądu to wkleiłbym tam Waldemara Łysiaka. Che jest wszędzie: na szklankach i na firankach, stoi nawet jako krasnal w moim ogrodzie. 8)
panie Kilgore -studencie pseudoerudyto czytam panskie posty z wielka doza politowania . mysli pan zapewne ,ze takie czepianie sie wyjetego z kontekstu zdania i wstawienie swojego niby madrego komentarza wykaze ,ze oto opoka madrosci weszla na forum i prawde objawia ciemnemu ludowi? dlaczego jesli ktos ma inne spojrzenie na cokolwiek co nie jest zgodne z panska mysla zaraz pisze pan -wypociny ,kompromitacja itp epitety ? brak argumentow? mnie kod leonarda sie podobal ,moze powiem inaczej -zaciekawil ale rozumie ,ze ludzie na" poziomie "czytaja "mowia wieki" polecam panu i innym forumowiczom wywiad z wyborczej poniedzialkowej z zakonnikiem ,nazwiska zapomnialem wg mnie madra rzecz tyczaca tego tematu jakim jest religia i kosciol a tak miedzy nami to po co pan stosuje ta metode rozbierania czyjegos wpisu ? gdyby mi sie chcialo to rozbieralbym panskie posty i czepiajac sie pojedynczego zwrotu czy zdania pokazywalbym ,ze ma pan racje ale g... racje tylko po co to robic??? zeby sobie ego polechtac? bez sensu . uklony wszystkim
także nie byłem, w pon. miałem mały wypadek samochodowy i jakoś nie mogę dojść do siebie, ale ksiądz wyszedł z dyskusji obronną ręką, wg mnie, a niektóre pytania, no cóż - zadano 8)
Niestety nie mogłem być na tym czacie czego niezmiernie żałuję, szczególnie czytając wypociny niektórych osób. Zacznijmy po kolei: To po prostu nie wymaga komentarza, nie ma to jak używanie słów, których znaczenia się nie zna. Podstawowe pytanie: czy konserwatyzm jest czymś złym? Widzę, że ktoś bardzo uważnie czyta GW. :lol: Co za kompromitacja, jak można "to coś" uznawać za wiarygodne źródło informacji i zachęcać doktora teologii do zapoznania się z "prawdą objawioną" zawartą w tej książce. To tak samo jak polecać historykowi książki Henryka Pająka. Do tego niezwykle ciekawą rzeczą jest, że po Biblię owa osoba sięgnęła dopiero po zapoznaniu się z pseudo-intelektualnymi wypocinami, zresztą mocno wykpionymi w czasopismach naukowych jak i popularnonaukowych (chociażby "Mówią Wieki"- bardzo sympatyczna gazeta a przy tym przystępna w odbiorze). I wtedy się dziwimi, że mamy takich "katolików". Przedtem Kościół był zbyt konserwatywny, teraz jest "zbyt komercyjny" (cokolwiek to oznacza). Jednym słowem każdy zarzut do Kościoła pasuje. :lol: Tak btw. czy można w jakiś sposób zadać księdzu Ryszardowi pytanie i uzyskać na nie odpowiedź chociażby na forum??Czy może dotyczy to tylko pytań zadanych w czasie chatu. Jeśli to pierwsze to mam kilka. 8)
Przyznaje że jak na pierwszy raz ksiądz Różycki dosyć składnie wybrnął z lawiny podstępnych pytań..... Czytając dopiero zapis czatu, ciekawie to wyglada. Jako że ksiądz obiecał odpowiedź na forum, ponawiam zadane pytanie : Czy logo to także ksiądz ? - nasuwają się kolejne pytania........może to właśnie logo głosił owe kazanie ........
To po prostu nie wymaga komentarza, nie ma to jak używanie słów, których znaczenia się nie zna. Podstawowe pytanie: czy konserwatyzm jest czymś złym? Widzę, że ktoś bardzo uważnie czyta GW. :lol: Co za kompromitacja, jak można "to coś" uznawać za wiarygodne źródło informacji i zachęcać doktora teologii do zapoznania się z "prawdą objawioną" zawartą w tej książce. To tak samo jak polecać historykowi książki Henryka Pająka. Do tego niezwykle ciekawą rzeczą jest, że po Biblię owa osoba sięgnęła dopiero po zapoznaniu się z pseudo-intelektualnymi wypocinami, zresztą mocno wykpionymi w czasopismach naukowych jak i popularnonaukowych (chociażby "Mówią Wieki"- bardzo sympatyczna gazeta a przy tym przystępna w odbiorze). I wtedy się dziwimi, że mamy takich "katolików". Przedtem Kościół był zbyt konserwatywny, teraz jest "zbyt komercyjny" (cokolwiek to oznacza). Jednym słowem każdy zarzut do Kościoła pasuje. :lol: Tak btw. czy można w jakiś sposób zadać księdzu Ryszardowi pytanie i uzyskać na nie odpowiedź chociażby na forum??Czy może dotyczy to tylko pytań zadanych w czasie chatu. Jeśli to pierwsze to mam kilka. 8)[/quote] Wydaje mi się, że czat jest po to aby każdy mógł zadać pytanie jakie go nurtuje. Trudno, aby ksiądz Ryszard wypowiadał się w imieniu całego kościoła katolickiego, od tego jest kto inny. Moim zdaniem może wyrazić opinię tylko swoją opinię i swoje odczycia i spostrzezenia. Trudno jest jednak księdzu (jest to w końcu jakiś autorytet dla parafian) wyrażać poglądy niezgodne z tym co głosi kościół - aż się boję pomyśleć co by się działo :shock: Trudno jest moim zdaniem ksiedzu zadowolić w swoich odowiedziach wszystkich. Co by nie powiedział i co by nie robił, znajdą się tacy, którzy będa krytykować. Osobiście wychodzę z założenia, że nikt nie jest nieomylny a piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami. Co do "Kodu Leonarda da Vinci" Dana Browna, czy innych jego książek, to uważam, że kogoś może interesować zdanie księdza o tym jaki wpływ miały te książki jego zdaniem na ludzi i czy sam je czytał. Mi osobiście nie namieszały w głowie. Czytając je bardziej podziwiam kunszt pisarski Browna, a czyta się je rzeczywiście z zainteresowaniem. Co do pytań na forum. To myślę, że jakby była cała lista na forum, to ksiądz na pewno na nie odpowie. Myślę, że ksiądz Ryszard nie na leży do osób, króre migają się od odpowiedzi. Znany jest z tego, że chętnie dyskutuje na różne tematy, oczywiście na tyle, na ile mu czas pozwala. Mam pytanie, czy kościół waszym zdaniem powinien pozostać konserwatywny, czy też dostosowywać się do zmian i być "dla ludzi". I gdzie powinny być granice tych przeobrażeń? Czy niedługo w takim razie, podobnie jak w Małysza, będę mogła sobie pograć Jezuskiem? (przepraszam, że tak piszę, ale nie chciałabym, aby do takiej profanacji doszło, tłumacząc to krzewieniem wiary u młodzieży).
to nie odnosilo sie tylko do tego wpisu ale do wielu poprzednich jesli pan zechce bede pisal w punktach zeby latwiej bylo panu zrozumiec o co mi chodzi .nie konczylem wieczorowego studim mowy gladkiej i dlatego pisze jak pisze.postaram sie poprawic.czy wiem co to sa argumenty? wydaje mi sie ,ze wiem. ale patrz wyzej moze to mnie usprawiedliwi.rozumie ,ze twoje argumenty typu"wypociny "sa bezdyskusyjne zeby nie powiedziec nieomylne.co do kodu leonarda sciagnalem sobie z netu ciekawy dokument i wlasnie na podstawie owego uwazam ,ze nie mozna tak-"jednym zdaniem"nazwac ksiazki "tym czyms" tzn mozna. bo mozna kazda glupote powiedziec i kazdy ma takie prawo ale na pewno nie jest to wtedy dyskusja na argumenty.i na koniec . nie wiem czy ksiadz i czat to dobre rozwiazanie?ja jestem "slabokoscielny"i dlatego wole sie na tematy kosciola nie odzywac,a temat tak wielki ,ze na czacie to mozna najwyzej troche popluc i wszystko obsmiac lub splugawic. a co do wywiadu (z wyborczej)to nie mam zadnego innego ujecia . na mnie zrobil wrazenie tak, to chetnie bym pogadal czy tylko posluchal jak ktos madry mowi na te tematy.nie bede sie wypowiadal na pojedyncze kwestie tam zawarte bo to jakby oceniac tort po wisience.powtorze, dawno takich madrych slow nie czytalem jak tego dominikanina. a tak w ogole to czytales pan panie profesorze Kilgore ten kod?
WK,czy Ty w końcu po wielu mękach zrozumiesz co to jest wyjmowanie z kontekstu?? Kpicielu WK, czy wpadłeś na ten genialny pomysł, że odnosząc się do np. błędnego użycia słowa nepotyzm nie muszę cytować całego chatu?? To ma byc wg Ciebie wyjęcie z kontekstu?? Gdzie ja rozebrałem czyiś wpis?? Przytoczyłem całe wypowiedzi (np. te o Kodzie), nie obicnałem ich (widzisz gdzieś coś takiego jak "[...]" ?) i je skomentowałem (chyba mam do tego prawo??), a trochę się wkurzyłem, bo w większości są to beznadziejne ataki poparte conajmniej mizerną przybudówką merytoryczną więc i ton ostry. Zresztą ja jestem otwarty na dyskusję, proszę tylko przytaczać jakieś poważne argumenty a nie atakować na podstawie powieści science- fiction. Kiedyś na temat Kościoła dyskutowałem ze Szpiegiem, ślad jest na forum. I przyznałem się tam do niewiedzy w kilku kwestiach więc jak widzisz "opoką mądrości" na pewno nie jestem, wystarczy jednak trochę się wysilić i przytaczać fakty a nie bajkę dla mas nastawioną na szybkie wzbogacenie jej autora. Czytając Twoje posty zastanawia mnie podstawowa kwestia: czy Ty wogóle wiesz co to są argumenty i czy potrafisz je odnaleźć pośród wypowiedzi?? Już kiedyś Ci to pisałem, mogę specjalnie dla Ciebie przejśc na system punktowy, gdzie będę wyrażał w punktach moje zdanie a po każdym z nich dodam osobno dział "Argumenty". W sumie nie bardzo mnie dziwi to, że tak bardzo "zaciekawił" Cię "Kod".... Nie, ludzie "na poziomie" nie biorą na serio czegoś co jest napisane w Kodzie, możesz zresztą znaleźć pełno recenzji i wypowiedzi różnej maści specjalistów na temat tej książki. Zresztą analogia do Henryka Pająka jest znacząca: u niego cała XX wieczna historia Polski to spisek żydo-masonerii i żydo-komuny, jak ktoś chce w to wierzyć to wierzy, to jego osobista sprawa, tak samo jak z "Kodem". Tylko raczej podpieranie się jego twórczością w dyskusji byłoby conajmniej śmieszne. Wywiad przeczytam z chęcią, choć już domyślam się jaki będzie sposób ujęcia sprawy. Żeby zakończyć ciągłe spieranie się o "wyjmowanie z kontekstu" - oto przykład: "Polska jest moim krajem, kocham ją i wiele chcę dla niej zrobić. Jednakże nienawidzę jej gdy widzę co, władze mojego państwa czynią". "Polska jest moim krajem[...]jednakże nienawidzę jej". - zdrajca Ojczyzny- odezwali by się co niektórzy po czymś takim :lol: :lol: Zrozumiałeś w końcu WK na czym polega wyjmowanie z kontekstu czy może jeszcze jeden przykładzik?? :lol: