W ostatni dzień stycznia w kościele parafialnym pod wezwaniem św. Józefa w Czeczewie odbyła się ceremonia pożegnalna śp. Leona Barzowskiego - cenionego mieszkańca wsi i zasłużonego strażaka, działającego na rzecz lokalnej społeczności.
Mszę św. celebrował ks. Józef Kuchta, proboszcz parafii, który w wygłoszonej homilii podkreślił m.in. "że śp. Leon Barzowski dał świadectwo życia godnego człowieka wobec Boga i wobec ludzi".
W ostatniej drodze Zmarłemu towarzyszyli: Rodzina, wójt gminy Przodkowo Andrzej Wyrzykowski, zastępca komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Kartuzach mł. bryg. Marian Kwidziński, strażacy OSP Czeczewo, delegacje i poczty sztandarowe jednostek OSP Przodkowo, OSP Pomieczyno, OSP Kłosowo, OSP Tokary, OSP Miszewo, członkowie Zarządu Gminnego ZOSP RP w Przodkowie, delegacja Zespołu Szkół w Czeczewie i mieszkańcy Czeczewa.
W uroczystej Eucharystii, w imieniu braci strażackiej śp. Leona Barzowskiego pożegnał prezes OSP Czeczewo, Kazimierz Dampc.
- Z głębokim żalem i smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci dh. Leona Barzowskiego, który odszedł na wieczny spoczynek w przeddzień swoich 83 urodzin. W szeregach Ochotniczej Straży Pożarnej był od początku jej istnienia, to jest od 21marca 1954 roku. Był jednym z założycieli naszej jednostki. Dh. Leon od początku widział potrzebę społecznego działania i niesienia pomocy ludziom i ich dobytkowi zagrożonym przez pożar. W roku 1967 został wybrany naczelnikiem jednostki, funkcję tę pełnił do roku 1981, w tym roku został wybrany prezesem Ochotniczej Straży Pożarnej w Czeczewie i tę funkcje pełnił nieprzerwanie do roku 1998. Do końca był w szeregach strażaków naszej jednostki jako prezes honorowy.
Pierwszym pomieszczeniem, gdzie przez 34 lata znajdował się sprzęt przeciwpożarowy, było pomieszczenie znajdujące się na posesji dh. Leona, u niego też znajdowała się pierwsza syrena alarmowa. Dbał o właściwe zabezpieczenie, sprawność i gotowość bojową powierzonego mu sprzętu. Z biegiem lat widział potrzebę rozwoju jednostki. Na początku lat osiemdziesiątych pełniąc funkcję prezesa zarządu, wraz z zarządem OSP był inicjatorem budowy strażnicy, którą oddano do użytku w roku 1988. Dwa lata później za wypracowane środki jednostka zakupuje pierwszy samochód bojowy.
Nie sposób w tak smutnym dla nas dniu oddać pełnej, bezinteresownej działalności Zmarłego. Z racji pełnionych funkcji swoje doświadczenie wielokrotnie wykorzystywał w czasie akcji gaśniczych w rejonie działania swojej jednostki. Dużą wagę przywiązywał również do prowadzonego szkolenia i pracy z młodzieżą, którą to należy określić jako sumienną, prowadzoną na bieżąco, a jej rezultaty to skuteczne interwencje i wysokie lokaty w rywalizacji w zawodach różnych szczebli.
Od pewnego czasu wiek i stan zdrowia nie pozwalał mu na aktywny udział w bezpośrednich działaniach ratowniczo - gaśniczych, kiedy jednak zawyła syrena alarmowa zawsze kiedy był w domu wychodził patrząc jak do działań śpieszą jego młodsi koledzy strażacy, między innymi zięć i jego wnukowie. Na co dzień interesował się naszą obecną działalnością i cieszył go każdy nasz sukces.
Dzisiaj w uznaniu twych zasług swoją obecnością wyrażamy wdzięczność i podziękowanie za twoją pracę społeczną na rzecz naszej społeczności, za którą zostałeś odznaczony Medalem Brązowym, Srebrnym i Złotym "Za Zasługi dla Pożarnictwa".
Obecność strażaków, delegacji i pocztów sztandarowych na dzisiejszej uroczystości pogrzebowej zaświadczają o tym, że dh. Leon w pełni był oddany społecznej pasji pożarnika. Jest to również cześć jaką w okresie prawie 60-letniej swojej działalności oddałeś społeczeństwu Czeczewa i okolic.
Leon Barzowski spoczął na cmentarzu parafialnym w Czeczewie.
nadesłane
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze