Laureatka wielu stypendiów dla najlepszych studentów, miała okazję wygłosić referaty na międzynarodowych i ogólnopolskich konferencjach naukowych. Dziś pracuje nad rozprawą doktorską i zajmuje się głównie prawem karnym. Pochodząca z Kolańskiej Huty w gminie Somonino, prawniczka w jednej z toruńskich kancelarii - Weronika Baran podzieliła się z nami swoją receptą na sukces.
Osiągnęła pani tak wiele – to efekt wyłącznie ciężkiej pracy czy też łut szczęścia?
Jak trafnie powiedział Mark Twain „jedynym miejscem, gdzie sukces następuje przed wysiłkiem jest słownik”. Również w moim przypadku to była przede wszystkim ciężka praca i wytrwałość w dążeniu do celu. Oczywiście szczęście w życiu jest potrzebne, ale ono nie wystarczy, żeby osiągnąć sukces.
Z pewnością musiało być dużo poświęceń i wyrzeczeń. Czy jest coś, czego by pani żałowała?
Robię to, co kocham i to, co sprawia mi ogromną satysfakcję. Najważniejsze, to czerpać radość z drogi do sukcesu, a z tym nieodłącznie wiąże się poświęcenie i wyrzeczenia. W życiu codziennie dokonujemy wyborów, które mają wpływ na naszą przyszłość. Ja z całą pewnością mogę powiedzieć, że jestem spełniona zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym, więc nie żałuję tego jaką drogę wybrałam, nawet jeśli wymagało to ciężkiej pracy.
Czy czuła pani presję ze strony innych?
Nigdy nie czułam jakiejkolwiek presji. Ważne jest, aby codziennie znaleźć w sobie siłę, żeby podejmować te małe kroki, które prowadzą do sukcesu, ponieważ nikt za nas tego nie zrobi, a czas i tak przeminie. Nie do przecenienia natomiast było i jest wsparcie bliskich mi osób, które daje mi siłę do realizacji moich celów.
Z pewnością w osiągnięciu tak wysokich wyników pomogła pani dobra organizacja. Może jakieś rady na ten temat?
Najważniejsze to mierzyć wysoko – na sam szczyt i nie zadowalać się przeciętnością. Jak powiedział Heraklit z Efezu „Kto nie dąży do rzeczy niemożliwych, nigdy ich nie osiągnie.”, a ja w pełni zgadzam się z tymi słowami. Dobra organizacja oczywiście jest niezbędna, ponieważ bez planu najczęściej czas nam przemija i nawet tego nie zauważamy. Dla mnie nieodłącznym elementem pracy jest kalendarz, w którym planuje poszczególne działania i zadania do wykonania na każdym polu.
Czy nauczyciele i wykładowcy potrafią odpowiednio zmotywować uczniów i studentów?
Myślę, że na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Spotykamy osoby, które są prawdziwymi Mentorami i wzorami do naśladowania, ale również spotykamy osoby, które są niestety przeciwieństwem tych pierwszych.
Czym kierowała się pani przy wyborze kierunku studiów?
Zawód prawnika już od najmłodszych lat był dla mnie wspaniałym pomysłem na przyszłość. Wybór studiów prawniczych był po prostu tego konsekwencją. Drugi kierunek studiów wybrałam, żeby maksymalnie wykorzystać czas, a kierunek bezpieczeństwo wewnętrzne znakomicie się uzupełniał ze studiami prawniczymi. Zawsze uważałam, że trzeba robić w życiu to, co się kocha, co daje nam satysfakcję i spełnienie, ponieważ tylko wtedy praca będzie dla nas fantastyczną przygodą i przyjemnością, a nie przykrą koniecznością.
Czy studiowała pani te dwa kierunki jednocześnie?
Tak, studiowałam jednoczenie oba kierunki. Był rok, w którym miałam ponad 50 różnych zaliczeń na obu kierunkach i wtedy dobra organizacja czasu była niezbędna, żeby uzyskać wysokie oceny i zaliczyć wszystko w pierwszych terminach.
Dlaczego uniwersytet w Toruniu?
Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu jest jednym z najlepszych uniwersytetów w Polsce. Słyszałam bardzo dużo pozytywnych opinii, które spowodowały, że w pierwszej kolejności chciałam kształcić się właśnie na tej uczelni.
Jaką konkretnie gałęzią prawa się pani zajmuje?
W szkole doktorskiej prowadzę badania z zakresu prawa karnego, więc głównie zajmuję się właśnie tą gałęzią prawa, ale w miarę czasu i możliwości w praktyce rozwijam swoje umiejętności związane również z innymi gałęziami prawa.
Jakie dalsze plany, ambicje i cele?
Przede wszystkim chcę dalej rozwijać się zawodowo łącząc teorię z praktyką i kontynuować kształcenie w tym zakresie. Tak jak dotychczas, chcę maksymalnie wykorzystać czas, aby zdobywać kolejne kwalifikacje oraz poszerzać swoją wiedzę i umiejętności, które w tym zawodzie są niezbędne.
Czy planuje pani pewnego dnia powrócić na Kaszuby, które jak pani podkreśla, są ważne?
Wracam na Kaszuby, w każdej wolnej chwili. To zawsze daje mi siłę i energię do dalszej pracy. Nie jestem w stanie w tym momencie odpowiedzieć na to pytanie, jednak wiem na pewno, że Kaszuby to wyjątkowe miejsce na Ziemi i jednocześnie najpiękniejsze miejsce do życia, z którym nie tylko wiążą się moje wspaniałe wspomnienia, ale także, w którym zawsze będzie moje serce.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Fajnie mają, mogą kraść, jeździć po pijaku, oszukiwać i nikt im nic za to nie zrobi, porażka, totalna porażka jak ci postkomuniści mają czelność drwić z Polaków!!!
Do tego wyżej, nadzwyczajna kasta. Co Twój komentarz wnosi do artykułu? Mądra, młoda dziewczyna, bez żadnych propolitycznych podtekstów. Wszystko co teraz ma zawdzięcza ciężkiej pracy, nic nie spadło z nieba! Daj człowieku spokój i idź komentować gdzie indziej...
Jak wejdzie do nadzwyczajnej kasty też pewnie będzie broniła jej nietykalności, bycia ponad prawem i ponad narodem nawet gdy babci ukradną kasę czy gdy wezmą łapówkę za ugadany wyrok czy gdy jadąc po pijaku rozjadą pieszego !!! Czas aby wreszcie ludzie zrozumieli że ponad prawem nie może być nikt w demokratycznym państwie!!! Żadna kasta!!!
Chyba ktoś tu jest zazdrosny że dziewczyna coś osiągnęła... Było ruszyć dupe a nie teraz biadolić
Chyba ktoś tu jest zazdrosny że dziewczyna coś osiągnęła... Było ruszyć dupe a nie teraz biadolić
Serio, po co komu takie artykuły na kartuzy.info? Super, że dziewczyna sobie radzi w życiu, ale chyba udzielanie rad innym to trochę za dużo, patrząc chociażby na jej wiek i doświadczenie życiowe
Osiągnięcia innych krytykują ci, którzy sami nic albo niewiele osiągnęli.... Takich sukcesów nie osiąga się siedząc na kanapie, czy grając przed komputerem. Bardzo dobrze, że pisze się o ludziach osiągających sukcesy, pwinno być więc takich artykułów, zwłaszcza o młodych ludziach, bo to pokazuje że każdy może osiągnąć sukces. A jeśli chodzi o krytkę " nadzwyczajnej kasty", to bardzo smutne, a nawet żałosne, bo dzisiaj zionie się nienawiścią do prawników, jutro do lekarzy, księży, nauczycieli pojutrze do informatyków itd. I tak łatwo pozwalamy sobą manipulować.
Miałem przyjemność poznać tą Panią osobiście i powiem tyle, trudno szukać choć namiastki takich wartości w innych ludziach jakie sobą wyraża ta Pani, a więc komentarze "o kastach, nie kastach" pasują tu jak słoń do porcelany. Pani Weronika zajmuje się teorią prawa oraz dbaniem o dobro osób z którymi współpracuje, nie zajmuje się ściganiem ani osądzaniem ludzi, od tego są prokuratorzy i sędziowie. Myślę wręcz, że niejednokrotnie przeciwko "tej kaście" występuje, trzeba najpierw zrozumieć co się się chce powiedzieć i czy ma to jakikolwiek związek z tematem artykułu do którego wstawia się komentarz. Bardzo kibicuję tej Pani, bo takich ludzi w dzisiejszych czasach ze świecą szukać ☺️
Fajnie mają, mogą kraść, jeździć po pijaku, oszukiwać i nikt im nic za to nie zrobi, porażka, totalna porażka jak ci postkomuniści mają czelność drwić z Polaków!!!
Do tego wyżej, nadzwyczajna kasta. Co Twój komentarz wnosi do artykułu? Mądra, młoda dziewczyna, bez żadnych propolitycznych podtekstów. Wszystko co teraz ma zawdzięcza ciężkiej pracy, nic nie spadło z nieba! Daj człowieku spokój i idź komentować gdzie indziej...
Jak wejdzie do nadzwyczajnej kasty też pewnie będzie broniła jej nietykalności, bycia ponad prawem i ponad narodem nawet gdy babci ukradną kasę czy gdy wezmą łapówkę za ugadany wyrok czy gdy jadąc po pijaku rozjadą pieszego !!! Czas aby wreszcie ludzie zrozumieli że ponad prawem nie może być nikt w demokratycznym państwie!!! Żadna kasta!!!